– Zdjęcia zakazane. – Czemu? – Nie wiemy.

Date 21/02/2007 Category Kategorie: warszawa | by Lan Pham

Po otwarciu, w Złotych Tarasach zabawa wciąż trwała przez około tydzień. Wstąpiłam pewnego dnia, po drodze, do centrum handlowego i zastałam wałęsających się, kolorowych ludzi na szczudłach grających na bębnach nietypową muzykę. Wow! Świetne to wygląda! Czemu by nie uwiecznić to aparatem tak jak inni dookoła?
{pstryk} {pstryk}
– Przepraszamy, nie można robić zdjęć. – ochroniarz mi zwrócił nagle uwagę.
– Słucham?
– Nie można, jest zakaz fotografowania na terenie centrum handlowego.
Poirytowana chowam aparat do torby, ale po chwili ochroniarz dodaje:
– Ewentualnie komórką można.

No tak. Większość ludzi komórkami pstrykała. Zastanawiam się…jaki jest sens zakazu, jeśli komórką jest dozwolone? Absurd i bezsens.

Akurat przeczytałam wczoraj artykuł o tym w Gazecie Wyborczej.

(…) W końcu architektura nieszablonowa, więc warto ją uwiecznić.

– Jednak w ostatni piątek, kiedy wędrowałem po uliczkach centrum handlowego, zostałem poproszony o to, żebym nie robił zdjęć – opowiada pan Krzysztof. – Próbowałem rozmawiać z ochroniarzami, ale bez rezultatu. Podobne przykrości spotkały moich znajomych.

– To teren prywatny. Taki zakaz mają we wszystkich centrach – mówi Joanna Kowalczuk, rzeczniczka Złotych Tarasów, ale obiecuje, że dowie się, dlaczego tak jest. Przypomina też , że na drzwiach wejściowych jest znak zakazujący fotografowania.
(…)
– To kwestia praw autorskich – wyjaśnia po konsultacjach z prawnikiem rzeczniczka. – ING ma prawa do budynku i do wykorzystania zdjęć potrzebna jest jego zgoda.

(…) Okazuje się bowiem, że ochrona pogoni też fotografa, który będzie robił fotkę koleżance stojącej na tle budowli. Jednak tylko wtedy, jeśli fotograf stanie na ziemi należącej do właściciela. Jeśli zaś przesunie się dalej i stamtąd zrobi tę fotkę, ochrona nie zareaguje.

Prawa autorskie? Pfff…a to dobre… Do samego prawa autorskiego nic nie mam, ale żeby zasłaniać się tym? Mogę zrobić fotkę z budynku obok? To przecież nie jest ich teren? Nie można? Bo prawa autorskie? Lepiej już w ogóle nie kierować obiektywy na Złote Tarasy, gdziekolwiek jesteś – lepiej nie.
Wystarczyło już otwarcie (z niedziałającym wtedy jeszcze zakazem), żeby ludzie mogli to opublikować w Internecie i podać się za autora budynku 8)
‘Inni też to mają więc my też to wprowadzimy’. Ale po co? ‘Dowiemy się.’

Pamiętajcie, że zwykłymi aparatami nie można ale aparatem z komórki jak najbardziej tak.



?

Dobrze idzie, jest 6 komentarzy w “– Zdjęcia zakazane. – Czemu? – Nie wiemy.”

  1. # msierant :: 21/02/2007 @ 22:34 ::

    Zdaje się, że nie zrozumiałaś do końca ochroniarza. On Ci pomógł – powiedział jak ominąć zakaz, bo nie będą przecież zaglądać na wyświetlacze komórek żeby zobaczyć co też Ty tam robisz…

  2. # lutharien :: 22/02/2007 @ 10:32 ::

    No tak, ale aby tak omijać ten zakaz trzeba mieć telefon z w miarę porządnym aparatem:P. Głupi zakaz.

  3. # Lanooz :: 22/02/2007 @ 14:14 ::

    Zarząd który wydaje ten zakaz doskonale wie, ze ludzie robią zdjęcia telefonem komórkowym. Jestem tego pewna. No to wie po co zakaz zwykłych aparatów?

  4. # msierant :: 22/02/2007 @ 15:49 ::

    Po to, że aparatów używają profesjonaliści, komórki raczej nie zostaną w takim przypadku wykorzystane w celach komercyjnych, w 90% przypadków takie zdjęcie nie opuści pamięci telefonu…

  5. # Lolo :: 23/02/2007 @ 22:09 ::

    Jak robiłem zdjęcia (http://miejsca.org/2007/zlote-tarasy-foto/) to, choć na zewnątrz, nieelegancki ochroniarz przyszedł i wybełkotał pełne kurtuazji: “idźcie stąd” :) i to wszystko co potrafił powiedzieć. Grzeczniejszy się też nie robił.

  6. # napster :: 12/01/2010 @ 16:06 ::

    Prawa autorskie w przypadku fotografii są koszmarne. Jeśli chcesz mieć zdjęcia tylko dla siebie – rób co popadnie a w razie czego ukrywaj aparat. Gorzej, jeżli zwyczajnie chcesz je pokazać (nie koniecznie sprzedać). Czasem nasze najlepsze zdjęcia muszą zostać tylko dla naszych oczu, bo zbyt mało przechodniów jest na ulicy a budynek firmy zbyt wyakcentowany ….

Komentarze zamknięte.