Żałoba czy nie?

Date 25/11/2006 Category Kategorie: polityka, polska i reszta świata | by Lan Pham

Postanowiłam wcześniej nie pisać o tym, bo wałkowanie tego zaczyna być nudne… Ale nie mogę się powstrzymać i jednak napiszę jak inni…

Śmieszne niemal i żałosne było to, że prezydent wydał żałobę narodową. Śmieszne i również żałosne było to, że przed oficjalnym jej ogłoszeniem ludzie (media), uznali żałobę. Zrobili z tego wybraną, szczególną tragedię, a tak naprawdę codziennie się rozgrywa w każdym miejscu na świecie. Na drogach, w domach, na budowach…

Ale druga strona też robi tragedię i niepotrzebną paranoję. Ale z innego powodu. Chodzi mi o krytykę prezydenta, przysłowiowo-medialnej IV RP i kogo tam jeszcze.
I teraz podczas burzliwych dyskusji nikt tak naprawdę nie myśli jednak o tych górnikach poza ludźmi z Rudej Śląski, którzy są bliscy wydarzenia. Bo ludzie wolą się buntować, kłócić się, krytykować, negować to co prezydent postanowił. Darujmy sobie to wszystko, ‘miejcie żałobę w dupie’ no, ale miejcie szacunek do górników przynajmniej. Szacunek.
Nie znaczy, że macie na siłę współczuć ofiarom i ich rodzinom, nie znaczy, ze macie po nich płakać. Wystarczy zwykły należyty szacunek, zamiast głoszenie, że macie gdzieś żałobę i ze Was to nie obchodzi tragedia.

Oni się zgodzili zostać górnikami, zgodzili się zjechać tam na dół więc o co tyle szumu? – słyszę…
Aha, oni umrą to my zostaniemy niewzruszeni. A więc w ten sposób można ‘usprawiedliwić’ 50% śmierci.

W ogóle nie powinno być nawet czegoś takiego jak żałoba narodowa…Wydaje na świat tylko więcej problemów. Nagłaśnia na chwile by potem zniknąć na zawsze z umysłu większości narodu.

Szczerze mówiąc jestem neutralna do tej tragedii, nie wstrząsnęła mną zbytnio. Jest mi po po prostu szczerze szkoda górników, jestem bardziej zdenerwowana tym, że ludzie wiedzieli wysokim o poziomie metanu i to po prostu olali. I tyle jeśli chodzi o moją ‘żałobę’. Gdybym się przejmowała każdą śmiercią, umarłabym przedwcześnie.
Wiec nie będę wklejać żadnej świeczki ani nic na blogu..po prostu.



?

Dobrze idzie, jest 5 komentarzy w “Żałoba czy nie?”

  1. # Mikoskay :: 25/11/2006 @ 10:39 ::

    Myślę, że należyty szacunek i krytyka prezydenta świetnie się łączą. Bo to chyba trochę nie fajnie, że rząd wykorzystuje śmierć 23 ludzi, żeby zrobić ładne wrażenie i (jak napisałem u siebie) chwycić chłopa za serce… :/

  2. # dotth :: 25/11/2006 @ 14:25 ::

    dupa.

    hola, hola, a jak zginęli uczniowie autokaru (dość dawne wydarzenie), to była żałoba narodowa (pytam poważnie, bo nie pamiętam, ale wydaję mi się, że jednak nie)?!
    tym bardziej, że w zawodzie górnika, to się zdarza, a “w szkole” – nie powinno.

  3. # Lanooz :: 25/11/2006 @ 14:40 ::

    Jeśli nie pamiętasz to chyba jej nie było, ja też jej nie pamiętam :]

  4. # Gothi :: 25/11/2006 @ 16:41 ::

    Nie pamiętamy już nawet kiedy żałoby narodowe były, bo zwyczajnie jest to nadużywane ostatnimi czasy, bo genialnie nadaje się do reklamy “współczujących, wrażliwych władz”. I choć, jak zwykle, mogłaby to być okazja, by coś zmienić [niedawny wypadek wcale nie jest wyjątkiem, w kopalniach regularnie giną ludzie], będzie głośno, tak jak z poprzednią “wielką tragedią”, po której zostało nam “zero tolerancji” o którym też się powoli zapomina… Niech nam żyje wrażliwość ludu!

  5. # Luke Mica :: 25/11/2006 @ 21:57 ::

    cytat mojej mamy sprzed chwili: “wszystkie stacje telewizyjne trzymają żałobę, tylko te katolickie – puls i trwam – nie”. chociaż puls jeszcze wczoraj był czarny.

    kocham ten kraj. to już nie pierwszy przypadek tego typu w Polsce. zawsze trzeba tragedii, żeby ludzie zaczęli dostrzegać, że gdzieś tkwi problem. tylko że wywieszanie flag z żałobą raczej go nie rozwiąże.

Komentarze zamknięte.