kawiarniana elyta.

Date 24/04/2009 Category Kategorie: kultura, Miniblog, polska i reszta świata, warszawa | by Lan Pham

Powiew zachodu i Polacy wpadają w szał, czyli o irytującej fascynacji pierwszym Starbucksem w Polsce. Ok, niech i to będzie z mojej strony czymś z cyklu bycie off-the-mainstream. Nie pijam kawy (w ogóle) wiec nie powiem czy te ciecze są przynajmniej wartej swej ceny. Z tego co słyszałam głównie smakuje logo na kubku. To samo było z Coffee Heaven, tam to wszystko prócz kawy ssie totalnie.
Herbata. Tak. To jest to.



?

Dobrze idzie, jest 9 komentarzy w “kawiarniana elyta.”

  1. # Marcin W :: 25/04/2009 @ 08:25 ::

    Nie wierzę w to, że artykuł jest prawdziwy – to na pewno musi być jakaś akcja marketingowa. Ludzie przecież nie mogą być AŻ TAK głupi.

  2. # Szarex :: 25/04/2009 @ 08:46 ::

    Lubię kawę, ale najbardziej smakuje ta, robiona osobiście przeze mnie. Z tą robioną przez innych zawsze jest coś nie tak – albo za mocna, albo jakaś kwaskowata. Jeśli już muszę pić kawę w Tarnowie to zawsze odwiedzam bar na dworcu PKP – skoro kawa i tak nie będzie mi specjalnie smakować, to nie chcę na nią stracić majątku.

    Ale rozumiem, że ludzie są różni – są takie środowiska, w których bywanie w pewnych lokalach jest trendy i wypada się tam pokazać. Ja jako typ aspołeczny mam takie mody gdzieś.

  3. # popydo :: 25/04/2009 @ 14:58 ::

    A ja czekam na Starbucks w Krakowie :) Jestem dzieckiem lansu i komercji, i wcale mi to nie przeszkadza.

  4. # lavinka :: 25/04/2009 @ 20:00 ::

    Lan, pamiętasz sztuczną kolejkę do ajpoda? No, to sobie teraz wyobraź,że S. zatrudnił licealistów do siedzenia w knajpie i udawania klientów. Kawę piją za darmo za to każdemu napotkanemu dziennikarzowi udzielają stosownego wywiadu. Prawda jakie to proste? ;)

  5. # Lanooz :: 25/04/2009 @ 23:34 ::

    @lavinka: iphone’a nie ipoda! ;) Tak czy inaczej nie wierzę, żebym coś takiego miało miejsce. To tylko kawa. I to aż Starbucks. Szczerze mówiąć, nie jestem zdziwiona taką reakcją stada na nowy, wylansowany wodopój.

    @popydo: sądzę, że u Ciebie to tylko chwilowe ;)

  6. # unnami :: 27/04/2009 @ 10:26 ::

    Ponoć kawa tam kosztuje 15 zł. Za tyle to ja mam dwadzieścia saszetek przepysznej Nescafe 3in1. Szaleństwo.

  7. # Cozzie :: 28/04/2009 @ 14:05 ::

    Starbucks robi dobrą kawę, ale żeby się lansować chodzeniem tam? To chyba tylko w Polsce :D W zachodnich miastach Starbucksów jest dużo i nikt się tym nie lansuje, bo po prostu niema czym. Jak miałem stać na krakowskim 15 minut w kolejce po kawę ze Starbucksa to chyba bym musiał na głowę upaść, i poszedłem do Coffee Heaven.

  8. # Filu :: 28/04/2009 @ 19:55 ::

    Kiedys młodzi ludzie stawiali włosy na cukier, teraz przesiadują w kafejce… Co za upadek…

  9. # Chris :: 29/04/2009 @ 19:28 ::

    A jak dla mnie nic nie zastąpi tego klimatu picia kawy w kawiarni ;p po prostu usiąść tam porozmawiać tudzież poczytać książke. A co do kawy to jak dla mnie coffee heaven jest najlepsza. Trzeba być kawoszem żeby czuć kawiarniany klimat (oczywiście nie każdy musi) i niekoniecznie musi się to z lansem wiązać.

Komentarze zamknięte.