Run Forrest, run!

Ostatnio w Warszawie bardzo dużo bieganiny. Mnóstwo akcji, skumulowanych na jeden okres. Raj dla biegaczy.
Zawsze ich podziwiałam, za tę ich wytrwałość. Ja nigdy nie lubiłam biegać, wolałam pedałować na rowerze. Zresztą…nadal tak jest. O tyle mam inaczej, że jakoś po obozie integracyjnym na początku roku, poczułam, że chcę biegać.
Zamiast bansować pewnego dnia, tam na obozie, na dyskotece, zaproponowałam wieczorne bieganie. Powiedziałabym, że najpierw to powiedziałam a potem pomyślałam. I tak ja i współlokatorki poszłysmy pobiegać. Od tego czasu mam lepsze nastawienie do biegania. Może to…chęć usystematyzowania siebie. A trzymanie tempa i starać się nie zatrzymywać, wymaga silnej woli – to bardzo dobre ‘ćwiczenie’.
Jednak rower i tak zostaje priorytetem :P

RunWarsaw, 7 października zielono-koszulkowcy startują. Wg mnie, lepiej zostać przy jednym kolorze niż za każdym razem zmieniać (rok temu były żółte..) To ma byc firmowy kolor! ;) Tym razem 5km/10km.

null

Warsaw Marathon – to dopiero będzie mordęga – 42km. Pod patronatem Flory, ‘zdrowej’ margaryny.
Ciekawy artykuł w Gazecie Wyborczej, jednego z uczestników :) – http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4511257.html. Będę bić! ^^

null

Polska Biega 2.0
Albo Bieg Jesieni 2007. Akcja Gazety Wyborczej…bieganie w wielu miastach Polski, odbywające się 29-30 września. Na dystansie 3-6km.
(Nie wiem po co to ‘2.0’, tak było)

null

Ecco Walkathon, każdy przebyty 1km, to 4zł na cele charytatywne. Odbywa się w kilku krajach. W Polsce już było tydzień temu.

null

Ja to na razie nie będę uczestniczyc w tych akcjach, bo zdechłabym przecież :P Jeszcze popracuje nad kondycją..:P
A czy Wy biegacie? Jak często? :) A będzie uczestniczyć w jakichś powyższych akcjach?

9 Comments

enigma 22/09/2007 Reply

aj, koło takiego wpisu nie mogę przejść obojętnie xP. run a marathon na moim 43 things dzielnie czeka na realizację… ale wątpię żeby coś takiego przydarzyło mi się w najbliższym czasie, kondycja nie ta ;).

koza 22/09/2007 Reply

nie mam tego nawet w pierwszej setce do zrobienia. pewnie glownie z powodu pierwszych 90 rzeczy na liscie, ktorymi sa w duzej mierze wakacje, piwo, wakacje…

a w ogole gdzie mozna kupic kondycje? stracilem ja kilka lat temu.

Keroth 22/09/2007 Reply

Byłem ostatnio z dziewczyną na Walkathonie. Wybrałbym się na Run Warsaw chętnie, ale pewno kondycji by zabrakło, więc spróbuję potrenować i pomyśle o tym za rok.

malotka 22/09/2007 Reply

biegam… zwykle, kiedy widzę, że zaraz zwieje mi autobus xD

klisiu 24/09/2007 Reply

Ja dla sportu biegam sobie z Gdańska do Gdyni ;) Spod domu do mego celu trasa w dwie strony wynosi około 15km. Najdłużej biegłem 1,5h. Zabrałem na bieganie znajomą ;) Był to taki marszobieg wtedy.

Już tydzień później biegła cały dystans ;) Przeważnie przebiegnięcie tego odcinka zajmuje mi od 30-40 minut.

Lan robimy maraton z Gdańska do W-wy, a potem z W-wy do Gdańska? :D

Lanooz 24/09/2007 Reply

O żesz. Chcesz zebym zostawiła każdą inną część ciała w każdym mieście po drodze!? :P
Zresztą z Gdańska do Gdyni to też jest niezłe umieranie dla mnie P: Respekt Klisiu!

@malotka – bieganie do autobusu u mnie to też codzienność! :D Niezłe ćwiczenie na każdy poranek.

klisiu 24/09/2007 Reply

Lan ja sobie spokojnie idę na autobus ;) Zawsze czekam 10 minut. Zawsze z mp3 ;)

bianchini 25/09/2007 Reply

ja uczestniczylem jak na razie w kazdej edycji Run Warsaw
a w tym roku atakuje dystans 10 km, wiec od zeszlego tygodnia biegam codziennie
poza tym chodze piechota do pracy – ok. 2 km, nie uzywam wind i schodow ruchomych
polecam wszystkim!

Viking 29/09/2007 Reply

Byłem na walkathonie. Całkiem sympatycznie. ;) I oczywiście jak już wiesz – idę na run warsaw. ;) Niestety z gipsem na ręce .. więc będzie trochę trudniej. Przez to muszę biec na 5 ;/ Ale i tak na pewno będzie fajnie ;)
Pozdrawiam;)

Leave a Reply