Jarmark Europa

Date 03/07/2007 Category Kategorie: polska i reszta świata, społeczeństwo, Wietnam | by Lan Pham

Zastanawiam się jak popularny jest poza Warszawą Jarmark Europa alias Stadion Dziesięciolecia (bo słyszeć, każdy słyszał). I jaką popularnością się cieszy.

null

Od zawsze było to źródło m.in piractwa i ubrań z niższej półki (ludzie chętnie kupują bo nie są złe, ale i tak boją się przyznać gdzie kupili) itd. Kojarzone z cudzoziemcami, przebywającymi tutaj nielegalnie, na dodatek niewykształconymi i biednymi, poza tym z brudem, tłumem, zgiełkiem itd.
No cóż…trudno się dziwić, w końcu każdy podlega pierwszemu wrażeniu…dopóki ktoś nie zajrzy głębiej.
Biedni cudzoziemcy – no cóż….niektórzy zarabiają więcej niż przeciętny urzędnik. Handel zawsze był bardziej opłacalny :P
Niewykształceni – spora ich część to ludzie mający wyższe wykształcenie…pedagodzy, profesorowie, naukowcy. Tutaj nie mają możliwości, żeby pokazać się z tej strony…
Nie zbyt dobra znajomość języka uzupelnia ich, nie ukrywajmy, żałosny image. Ale nie dajcie się zwieść pozorom.
Poza tym nie rzadko produkty ze stadionu trzymają się lepiej niż “firmowych firm” :>

Rok temu była Podróż do Azji i wycieczka na stadion organizowana przez GW. Jarmark Europa, nie jestem zwykłym bazarkiem jak widać :)
Było parę filmów o \Wietnamczykach na stadionie i innych cudzoziemcach. Teraz znów będą kręcic kolejny film, bardziej obyczajowy. Reżyser się przeraził wiadomością, że Stadion zamykają to od razu musiał wystartować ze zdjęciami.

null

Teraz gdy zamykają Jarmark (chociaż władze bardzo komplikują tą przeprowadzką…[klik]-patrz ostatni akapit.) ludzie nagle polubili to miejsce. Wspominają. Bo to jednak szkoda zamykać takie małe, bogate (pod względem kulturowym), imigranckie, tętniące życiem miasteczko. To wielka atrakcja turystyczna, jak sami handlarze mówią – ludzie z całej Europy tu przyjeżdżają. Myślę, ze nie tylko w celach handlowych.
Ci z góry co prawda ‘szukają’ nowego miejsca dla handlowców…ale po przeprowadzce nie będzie to samo. Sporo z handlowców wyjedzie, zacznie robić co innego, a bazarek który potem powstanie nie będzie miał takiego rozgłosu jak Jarmark Europa..
Ja tam osobiście wolę Jarmark niż Stadion Narodowy, pomimo, że Euro 2012 to dla mnie wspaniała wiadomość, bo lubię piłkę nożną. Ale…likwidacja tej namiastki China Town Nowego Jorku jest…eh.
(Oby nie skończyło się tak, że zaczeli budować a i tak się okaże, że nie zdążymy na wielkie-party)

2 dni temu w Gazecie Wyborczej pojawił się przesympatyczny artykuł Mikołaja Łozińskiego, pisarza, fotografa – “Dlaczego lubię Stadion Dziesięciolecia?”.
Naprawdę warto go przeczytać, nieważne czy jesteś ze stolicy czy nie :)

Jeżeli mieszkacie w innych miastach, powiedzcie jakie macie wyobrażenie o tym stadionie, jak jesteście do niego nastawieni, co wokół siebie o nim słyszycie i jaki powinien być jego los wg Was?

Dla mnie Stadion to jedyne miejsce w Warszawie, gdzie mogę poczuć się jak obcokrajowiec – 15 min od domu.
—-

Czasem wydaje mi się, że Stadion to najbardziej tolerancyjne miejsce w Polsce. I nie jest to tolerancja wymuszona polityczną poprawnością – ma mało wspólnego z przekonaniami czy edukacją. Jest wymuszona prawami handlu – żeby dogadać się w sprawie kupna, sprzedaży, wymiany, trzeba ze sobą rozmawiać. Inaczej nie da się zyskać – niezależnie od koloru skóry, uprzedzeń, języka. Rozmowa i dialog są tu więc we wspólnym interesie wszystkich. A to chyba rzadki przypadek w polskim mało tolerancyjnym społeczeństwie.

null

Zdjęcia Dziennikarzy-Wędrownych



?

Dobrze idzie, jest 10 komentarzy w “Jarmark Europa”

  1. # Walker :: 03/07/2007 @ 22:13 ::

    Rację masz całkowitą. Mi też trochę żal tego stadionu. To nawet można powiedzieć, że miłe miejsce jest. Tam się nawet rasiści potrafili dogadać. A ten wybór towaru… hohoho!

  2. # OSKAr :: 03/07/2007 @ 23:49 ::

    Zdecydowanie zamienić to na porządny stadion narodowy. Gdyby było tam czysto (nie ukrywajmy, jest syf) to może byłoby inaczej.

  3. # malotka :: 04/07/2007 @ 16:15 ::

    Nie wiem, nie byłam tam, słyszałam, i mimo pobytu w Warszawie (i to dłuższego niż weekendowy wyjazd) jakoś mnie tam nie przyciągnęło…

  4. # Lanooz :: 04/07/2007 @ 16:29 ::

    Szczerze mówiąc nie przyciąga…trzeba tu mieszkać na dłużej, najpierw ciekawość ciągnie itd ;)

    @OSKAR, syf to nie wszystko :P

  5. # Viking :: 04/07/2007 @ 20:36 ::

    Stadion to jednak jest coś . No bo gdzie indziej w Europie , ba nawet i na świecie! znajdziecie taki stadion ? I jeszcze taki , który by się znajdował w stolicy . Swego czasu kupiłem tam czapkę zimową . Nike ! Jak szaleć to szaleć ! :P Wie ktoś w ogóle gdzie oni zostaną przeniesieni ? Bo , chyba muszą ich gdzieś przenieść . Zostawienie ich na ulicy byłoby świństwem .

  6. # kmh :: 04/07/2007 @ 23:15 ::

    Ah wspomnienia, pierwsze pirackie płyty, jeszcze wcześniej trampki. Mój kumpel uciekający po koronie bo jacyś dresiarze uznali go za dilera handlującego na ich terenie:)

    Ale od paru lat już tam nie zaglądałem, mimo wszystko okolica nie wzbudza mojego zaufania. Wolę tą bardziej cywilizowaną stronę Wisły:)

  7. # asiorek :: 27/08/2007 @ 16:28 ::

    och stadion:)bylam tam niedawno kupilam trohe ubranek dla dziecka i meza.wszyscy byli tym zachwyceni i ja tez bo zaplacilam naprawde niewiele….szkoda mi ego jararku i musze sie tam jeszcze wybrac.swoja droga to bardzo duzo ludzi sie z tego stadionu utrzymuje i koniecznie trzeba im zapewnic inne- napewno nie tak fajne- miejsce..pozdrawiam

  8. # Lanooz :: 27/08/2007 @ 16:31 ::

    Jest nadzieja, że wybudują nowy stadion zamiast ten niszczyć. Okazało się, ze dużo ludzi go bardzo ceni :)
    To dobry pomysł…wybrać sie tam jeszcze raz :D

  9. # th :: 11/10/2007 @ 17:59 ::

    Wietnamskie bary na Stadionie serwują najlepsze pho, bun cha i bun mang vit poza VN:) Natomiast przy całej sympatii dla tego miejsca, panujące tam warunki, zwłaszcza dla ludzi tam pracujących, są skandaliczne. Jeśli się nie mylę to handlujący ponoszą całkiem wysokie opłaty.

  10. # Bartek :: 27/11/2007 @ 21:03 ::

    Szkoda że tego stadionu niebedzie tyle milych wspomnien z nim mialem

Komentarze zamknięte.