# PUK - 10/10/2009 # 21:54
Zablokowałam sobie SIMa, który zaządał kodu PUK. Jego z kolei zgubiłam kilka lat temu, więc delikatnie rzecz biorąc wpadłam w panikę. Otóż mam kartę pre-paid w Orange POP i to na dodatek nie zarejestrowaną, a z tego co wyczytałam mogłam się pożegnać już z numerem. Poszłam do salonu Orange, czekałam pół godziny aż konsultant mnie przyjmie. Koncepcja była taka, że mam się zarejestrować a wtedy mi podadzą PUK.
Pan z Orange podpytywał czy wiem jaki jest stan konta i czy potrafię podać numer, z którym się najczęściej kontaktuje. Powiem szczerze, że ja nie mam w zwyczaju wiedzieć ile mam na koncie. Na szczęście podejrzałam wcześniej moje konto na orange.pl. I wygrałam, co mnie strasznie cieszy. Odzyskajcie swój PUK, zarejestrujcie i w ogóle. Skomentuj [6]
# ktoś to czyta? - 19/09/2009 # 06:07
Czy ktoś w całości czytał mój wpis o kaligrafii? Martwi mnie to, że już nie czytamy treści w Internecie, a zamiast tego przeglądamy je. Znam to z autopsji, chociaż jestem tego świadoma i usiłuję dokładnie czytać pomimo mojego rozproszenia. Często nie mogę się skoncentrować na czytanym artykule i niekiedy zaczynam czytać na głos żeby zająć swoją głowę :->. Nie mówiąc już o tym, że nie raz nie docieram do końca. Niedługo zacznę sobie wszystko drukować. Wydaje się, że to wina tej ilości informacji w dzisiejszych czasach, strumień informacji jest niewiarygodnie wielki, jesteśmy non-stop bombardowani. Jednak z drugiej strony nie bez powodu pomijam kilka akapitów – autor leje wodę. To też jest w jakiś sposób ostatnio powszechna tendencja…nie? Skomentuj [21]
# w drogę - 07/09/2009 # 02:30
Jakiś tydzień temu zaczęłam swój praktyczny kurs jazdy, czemu raczej niedowierzałam. Przypomina mi to wczesne czasy przedszkola gdy nie mogłam uwierzyć, że kiedykolwiek nauczę się tej magicznej czynności jaką jest czytanie, a co dopiero pisanie! A gdy już zaczęłam się uczyć, ekscytacja zastąpiła brak wiary. I było/jest dokładnie tak samo jeżeli chodzi o jazdę samochodem. I nadal trochę niedowierzam, ja dorastam! :P Podświadomie chyba zawsze myślalam, że zostanę Piostrusiem Panem i sprawę dojrzewania odstawiałam na dalszy plan :>
Już 3 razy wyjechałam na miasto i naprawdę, pomimo znanych warunków na stołecznych drogach i warszawskich piratów, czuję się świetnie za kółkiem! :-P Polecam dość świeży artykuł, analizę psychiki polskiego kierowcy w Dużym Formacie i weźcie to sobie do serca jeżeli jesteście lub będziecie kierowcami. Skomentuj [8]
# statyczny koncert - 30/08/2009 # 09:09
Gdzieś w komentarzach do nagrań z koncertu Radiohead (tak, żałuję, że nie byłam) fani narzekali na ludzi spod sceny, bo stali, tylko stali. Coś tu jest nie tak, jeżeli fan na koncercie tylko słucha. Bo oni to normalnie “skakali i darli japy“, więc aż ’szkoda biletów na tamtych’. Czy już od dawna miernikiem dobrego koncertu jest darcie japy i szaleńcze skoki? Na koncertach to już się chyba za często nie słucha. Rozumiem, dobrą zabawę, ale już wszystkim weszło w nawyk, że stanie w miejscu na rockowym koncercie nie przystoi. Ja tak odbieram ulubioną muzykę, że w niej tonę i dlatego nigdy nie zatańczę. My, statyczni słuchacze mamy przerąbane. Skomentuj [6]
# Learn something everyday - 28/08/2009 # 17:57
Wiedzieliście, że logo Chupa Chups zaprojektował Salvador Dali? Albo, że przeciętna kobieta mruga prawie 2 razy więcej niż mężczyzna? Dzienną porcję takich ciekawostek znajdziemy na Learn something everyday. Lubię się faszerować informacjami, np. poprzez dziennie klikanie w Random Article w Wikipedii, zaglądanie na słowko dnia w Dictionary.com i Urbandictionary.com. Macie coś jeszcze pouczającego w zanadrzu? ;) PS: Niemalże zapomniałam, że mam minibloga. Skomentuj [8]