W sklepie…

Date 08/02/2007 Category Kategorie: Miniblog, Personal, wesołe miasteczko | by Lan Pham

Nie mieli czarnego ani niebieskiego długiego wkładu do pióra, za to był….zielony!



?

Już jest 1 komentarz w “W sklepie…”

  1. # Byru :: 08/02/2007 @ 20:03 ::

    Hehe, to tak jak ze spinaczem i spinaczami co mi się ostatnio przydarzyło w papierniczym.
    Jest spinacz? – Jest.
    A spinacze do niego? – Do niego akurat nie mamy, ale mamy większe. :P

Komentarze zamknięte.