‘Duma i uprzedzenie’

Date 30/12/2008 Category Kategorie: literatura, Miniblog | by Lan Pham

Pomimo, że oglądałam filmy bardzo chętnie zaczęłam czytać ‘Dumę…’, mając niemałe oczekiwania. Gdzieś po drodze zaczęłam odczuwać rozczarowanie, nudę, zmęczenie, a jednak dochodząc do końca byłam już zafascynowana.
O ile pamiętam, podobnie miała się rzecz z “Jane Eyre” Charlotte Bronte, książka stanowiła pierwsze moje spotkanie z klimatem epoki romantyzmu/czasów wiktoriańskich w Anglii. Mówiłam, że bardzo lubię historie rozgrywające się na tle XVII/XIX-wiecznej Anglii? Naoglądałam się takowych filmów, to teraz zabieram się za książki :)
Czas na dalszą twórczość Jane Austen, następne: “Perswazja”. A może “Emma”?

PS: Powoli realizuję listę 75 książek, które każda kobieta powinna przeczytać :P



?

Dobrze idzie, jest 13 komentarzy w “‘Duma i uprzedzenie’”

  1. # lavinka :: 31/12/2008 @ 00:11 ::

    “75 książek, które każda kobieta powinna przeczytać” żeby zgłupieć do reszty ;P

    Nie rozumiem fanklubu romansideł i nigdy nie zrozumiem.

  2. # Lanooz :: 31/12/2008 @ 00:22 ::

    Nigdy nie zrozumiem niechęci do wszystkich “romansideł”
    I skąd wiesz jakiego typu książki są zawarte na liście! ;)

  3. # unnami :: 31/12/2008 @ 01:09 ::

    Pokute ogladalas i czytalas?

  4. # Lukem :: 31/12/2008 @ 10:28 ::

    Jako obowiązkowe lektury na studiach anglistycznych, “Duma i uprzedzenie” wraz z “Wichrowymi wzgórzami” skrzywiły moje spojrzenie na wszelką literaturę sprzed dwudziestego wieku. A ja po dłuuuugiej przerwie wróciłem do R. Ludluma. ;)

  5. # Lanooz :: 31/12/2008 @ 11:22 ::

    A czy jest jakikolwiek mężczyzna któremu się spodobała ‘Duma i uprzedzenie’? :>

    @unnami, oglądałam. Również planuję przeczytać

  6. # glabek94 :: 31/12/2008 @ 13:45 ::

    Mama czytała. Romansideł też nie lubię – co w nich jest sensownego? Spełnienie tego co w nich jest w życiu jest praktycznie niemożliwe. Jeżeli romans/romantyka to tylko jakaś polska kiczowata komedia romantyczna :) . Przynajmniej humor poprawia.

  7. # Lanooz :: 31/12/2008 @ 16:40 ::

    @glabek94 : no przestań, tylko nie “co w nich jest sensownego?”. Zadając takie pytanie, można spokojnie wyeliminować większość naszego dorobku w literaturze i w kinematografii. Wszystko ma sens, dopóki nam się to podoba i sprawia nam to przyjemność.
    Zresztą, czym wg Ciebie jest “romansidło”? ;)

  8. # glabek94 :: 01/01/2009 @ 13:41 ::

    Romansidło to tekst literacki, który ma dużo objętość, a całą jego treść można zawrzeć zazwyczaj w dwóch-trzech zdaniach. Kończy się zazwyczaj happy-endem, ew. a’la dramat śmiercią obydwóch kochanków. Dlatego nie ma w nich nic sensownego. Są sobie też i romansidła z sensem, ale to jest mniejszość (chodzi mi o Twoje zdanie “Zadając takie pytanie, można spokojnie wyeliminować większość naszego dorobku w literaturze i w kinematografii.”. Oczywiście “Wszystko ma sens, dopóki nam się to podoba i sprawia nam to przyjemność.”, ale nie chodzi mi o sens czytania – przyjemność, tylko o sens całego tekstu.

  9. # Lukem :: 01/01/2009 @ 21:41 ::

    glabek94: Podaj jakiś przykład, który przeczytałeś w całości i pasuje do Twojej definicji

  10. # lavinka :: 01/01/2009 @ 21:45 ::

    Romansidło polega na tym,że jest nieprawdziwe, nieżyciowe i nudne od począku do końca(zakończenie szczęśliwe lub tragiczne,częściej szczęśliwe). Faceci są jak baby a kobiety głupie i naiwne (choć autor/autorka nazywa je mądrymi i roztropnymi). Ściema i fantastyka dla trzynastoletnich podlotków. Do grona romansideł zaliczam także Pana Tadeusza, choć w dużo lepszej formie,a jednak klimat w stu procentach ten sam. :)

  11. # Lanooz :: 01/01/2009 @ 21:46 ::

    @glabek94 : nie spotkałam się nigdy z żadną taką książką. Rzecz nie koncentruje się tylko na miłostkach czy inaczej, na ‘odwaleniu miłości’ – jak to zabrzmiało w Twoich ustach.
    Jane Austen sychikę bohaterów, tutaj – kobiety. Więc może zanim wydasz taki, no cóż…raczej dość płytki osąd, przeczytaj parę takowych lektur ;)
    Może Ci się lektura nie podobać, ale nie umniejszaj znaczenia i sensu lektury, której możesz po prostu nie zrozumieć.

  12. # Lanooz :: 01/01/2009 @ 22:16 ::

    @lavinka : rozumiem, ze te słowa kierujesz do ‘Dumy..’? Zachowania bohaterów były dla mnie całkiem realne. Zresztą nie rozumiem tych określeń. To nieco podobne do niechęci niektórych do sci-fi czy fantasy. Z powodu nieprawdziwości tych wszystkich zdarzeń itd
    A przecież, pomimo jakiekolwiek panującej rzeczywistości w lekturze, wszystko koncentruje się na rzeczy wspólnej z naszą rzeczywistością: miłości, przyjaźni, ludzi i innych tam jeszcze wyświechtanych wartości.
    A to, ze faceci są jak baby to już kwestia epoki :>
    Zresztą twórczość Austen częściej przypada do gustów starszych niż młodszych ;)

    Tak czy owak, nie uznaję określenia “romansidlo”. Tzn, to jest taki skomplikowany zestaw przeróżnych określeń, czasami przeciwstawnych sobie, że już wolę opisać ksiązkę jako po prostu ‘nudną’ i nie wdawać w dalsze dysputy czym jest ‘romansidło’. Tak samo się chyba miewa z dziełami ‘ambitnymi’ czy ‘profesjonalnymi’.

  13. # glabek94 :: 02/01/2009 @ 11:34 ::

    @Lukem : Powiem prawdę: żadnego nie przeczytałem w całości. Zacząłem czytać właśnie “Dumę i uprzedzenie” – po kilku stronach skończyłem. Może po prostu to nie dla mnie?

Komentarze zamknięte.