Kierownica i kierowca

Date 24/02/2008 Category Kategorie: Miniblog, społeczeństwo, warszawa | by Lan Pham

Ciekawy artykuł z Gazety Wyborczej, traktujący o estrogenie kierującym kółka autobusu. Testosterony nie mogą się z tym pogodzić więc podchodzą do tego ze śmiechem ;]. Celem estrogenu jest dojechać, a testosteronu jest pokazanie swojej wyższości. Coś w tym jest.



?

Dobrze idzie, jest 4 komentarzy w “Kierownica i kierowca”

  1. # kmh :: 24/02/2008 @ 15:02 ::

    Ja prawka jeszcze nie mam, więc to moja dziewczyna prowadzi. Nie narzekam :)

  2. # nurglith :: 24/02/2008 @ 16:44 ::

    ja mimo wszystko boję się, gdy jadę z kobietą za kierownicą

  3. # Lukem :: 24/02/2008 @ 19:38 ::

    To wszystko zależy od osoby za kółkiem, a nie płci. Widziałem wiele kobiet, które jeżdżą tak że głowa mała (w pozytywnym sensie ofc.), w tym jedną prowadzącą “busa” na uczęszczanej trasie. A są też, niestety, przypadki tragiczne, którym bałbym się dać swoje kluczyki do ręki nawet na pięć sekund, zarówno “pci” żeńskiej, jak i męskiej.

    Pasażerka z tekstem “baby do garów”? Słów mi zabrakło.

  4. # malotka :: 25/02/2008 @ 17:32 ::

    No cóż, prawka nie mam (na razie, do egzaminu przygotowuję się od roku xD), z tego co wiem, to umiejętność owa nie zależy od płci. Kobieta zwykle stara się jechać porządnie i uważa, facet częśto brawurowo chce dojechać. I jednak najgroźniejsze wypadki to dzieła facetów ;)
    We Wro z tego co wiem, nie ma kobiet w roli kierowców autobusów. Tylko w tramwajach, tramwaj, co za frajda z prowadzenia :|

Komentarze zamknięte.