Lynch sięgnął swojego dna.

Date 12/08/2007 Category Kategorie: film | by Lan Pham

Wydaje mi się, że David Lynch często tworzy filmy z prostą fabułą, które sprawiają wrażenie, że mają drugiego dno (a nawet 3 i 4!). A w rzeczywistości te dna są puste jak i to pierwsze. I to ‘coś’, okazuje się niczym. Takimi filmami są (imho) Inland Empire (2006) i Króliki (2002). Które są przy okazji powiązane, bo w Inland…, jest fragment Królików.

null

A o czym są Króliki? Bo nigdzie nie wyczytacie o konkretnej fabule.
To 40 minutowy film którego akcja (czy to jest w ogóle akcja?) toczy się w pokoju, gdzie siedzą 3 humanoidalne króliki. Jeden prasuje (kobieta), drugi siedzi z nogą na nodze (kobieta), a trzeci wchodzi i wychodzi wśród aplauzów wziętych z jakichś talk show (facet).
Ich dialogi są bardzo…idiotyczne.

Fragment dialogu z filmu:

Zamierzam się kiedyś dowiedzieć.
Kiedy mu to powiesz?
Były jakieś telefony?
Która godzina?
Mam pewien sekret.
Nie było dziś żadnych telefonów.
Nie jestem pewien.
Co za zbieg okoliczności.
(….)
Mroczny… krzyż…
Coś jest nie tak.
Coś jest nie tak.
Mroczny krzyż.
Światła wybuchają.
Wiatr…
Mrok…
Wyszczerzone w uśmiechu zęby.
Napuchnięty język.
Mroczny krzyż.
Ociekające oczodoły.
Choroba…
Gorąc…
Elektryczność…
Drut kolczasty…

I tak jest przez cały film :P Króliki te, kryją pewną tajemnicę…znaczy się – Tajemnicę. Z tych, jakże sensownych dialogów, można podobno wyczuć co sie za tym wszystkim kryje.
Klimat jest cholernie psychodeliczny. To dopiero jest psychodela, co prawda bezmózga, ale psychodela. Panuje dziwne napięcie, a cisza jest hałaśliwa.
Mogło chociaż jakoś zaciekawiać i wciągać, tymczasem jest to nudne jak flaki z olejem.
Do tego jeszcze dość znana obsada, która niektórych może kusić – Naomi Watts i Laura Harring (grały w Lynchowym ‘Muholland Drive’).
Zlinczować Lyncha!

ikari ładnie powiedział..

na pewno to bylo jedyne, co chcial pokazac
ze umie sprzedac film bez sensu

PS: Równie straszne jak królik z Donniego Darko..

EDIT @ 23:11

‘Rabbits’ Lyncha, można obejrzeć tu: http://stage6.divx.com/…/David-Linch—Rabbits



?

Dobrze idzie, jest 10 komentarzy w “Lynch sięgnął swojego dna.”

  1. # ikari :: 12/08/2007 @ 17:47 ::

    Naprawdę powiedziałem “na pewno”? :)

  2. # Lanooz :: 12/08/2007 @ 23:09 ::

    owszem :D

  3. # ikari :: 13/08/2007 @ 09:43 ::

    Nawet nie próbuję udawać, że mogę mieć pewność, że wiem, co facetowi w głowie siedzi :) Niemniej jednak ów facet podlizał mi się niemiłosiernie zachwycając się moim miastem, a i ponoć kupił kawał ziemi tuż pod Łodzią i obok działki mojego kuzyna ;D

  4. # MiKo :: 13/08/2007 @ 10:15 ::

    ale króliczyca moim zdaniem jest bardzo seksi.

  5. # Gamxx :: 23/08/2007 @ 17:54 ::

    Masz coś do Donniego Darko? :>
    Nie będę nic wyrokował, ale warto poznać lepiej Lyncha, zanim się go zacznie oceniać. Chociażby Twin Peaks czy Proces.

  6. # Lanooz :: 23/08/2007 @ 21:03 ::

    Wręcz przeciwnie! :> Donnie.. to jeden z lepszych filmów jakie w życiu oglądałam :>

  7. # Olijanna :: 05/09/2007 @ 13:27 ::

    Filmy tego reżysera generalnie są adresowane do ludzi z wyobraźnią. Uważam się za takiego człowieka, ale odczuwam nikłą przyjemność w śledzeniu losów bohaterów, które nie wiążą się w jakąś ścisłą całość (to ten brak podwójego dna, które reżyser tylko sugeruje). Zawsze czuję, że powinnam sama sobie dopisać fabułę, znaleźć sens, ewentualnie pogodzić się z faktem, że prawdy nie ma a rzeczywistość jest ułudą. Dla mnie to trochę za mało. Pozdr

  8. # nierozsądny :: 13/02/2010 @ 23:36 ::

    Naprawdę w całym tym bezsensu nie potrafię zrozumieć jak ten film może wydawać się taki zły. Z początku rzeczywiście można dostrzec, że ten film nie ma najmniejszego sensu. Ale mógłbym powiedzieć tak tylko wtedy gdybym nie znał Lyncha. A że znam to mogę powiedzieć, że ten film jest jednym z lepszych. Wczytaj się w “Eraserhead”.

  9. # astrum :: 31/03/2010 @ 21:05 ::

    hmm….

  10. # astrum :: 31/03/2010 @ 21:14 ::

    Sadze, ze autorka teksu o bezmózgiej psychodelii, nie potrafiła odnaleźć się w paradoksie dialogu słownego, który prezentowały KRÓLIKI…..to sens, który kieruje się swoim bezsensem. Myślę, że każdy kto zdążył zapoznać się z filmami LynchA wie, że odnajdywanie fabuły, która ma mieć swój początek, rozwinięcie i koniec zrozumiałe dla każdego w równym stopniu, jest po prostu niemożliwe…..

Komentarze zamknięte.