<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Lanooz.net &#187; muzyka</title>
	<atom:link href="http://lanooz.net/category/kultura/muzyka/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://lanooz.net</link>
	<description>kinda personal weblog</description>
	<lastBuildDate>Fri, 02 Mar 2012 19:18:48 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.2</generator>
		<item>
		<title>Wszyscy kochają Mandy Lane [2006]</title>
		<link>http://lanooz.net/789</link>
		<comments>http://lanooz.net/789#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 06 Sep 2010 01:35:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Lanooz</dc:creator>
				<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[posłuchaj]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[soundtrack]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=789</guid>
		<description><![CDATA[
Film o pięknej Mandy Lane, którą wszyscy chcą zdobyć, a nikomu się jak do tej pory nie udało. Nadarza się jednak świetna okazja dla grupki napalonych znajomych, kiedy wyjeżdżają na odludzie by się zabawić.
Są sami, więc wiadomo co się dzieje dalej. Fabuła jest prosta i przewidywalna, do czasu ostatnich minut filmu, gdzie ukazuje się jej bezsensowność lub..głębszy wymiar, z nutką niedopowiedzenia i tajemnicy. Wolę to drugie. Bo jednak po filmie miałam chwilkę zastanowienia, mimo, że ambitnym kinem na pewno nie jest.
Chociaż zachowuje konwencje gatunku, to ogólnie rzecz biorąc to nietypowy horrow, nie zależy mu za bardzo na krwawej jatce ani straszeniu widza. Trzyma go za to w pewnym zawieszeniu i niepokoju, a więc do lekkiego kino mcdonaldowego go też niezaliczymy. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align="center"><img src="http://lanooz.net/wp-content/uploads/2010/09/shot5.jpg" alt="" title="shot5" width="400" height="165"/></p>
<p>Film o pięknej Mandy Lane, którą wszyscy chcą zdobyć, a nikomu się jak do tej pory nie udało. Nadarza się jednak świetna okazja dla grupki napalonych znajomych, kiedy wyjeżdżają na odludzie by się zabawić.<br />
Są sami, więc wiadomo co się dzieje dalej. Fabuła jest prosta i przewidywalna, do czasu ostatnich minut filmu, gdzie ukazuje się jej bezsensowność lub..głębszy wymiar, z nutką niedopowiedzenia i tajemnicy. Wolę to drugie. Bo jednak po filmie miałam chwilkę zastanowienia, mimo, że ambitnym kinem na pewno nie jest.<br />
Chociaż zachowuje konwencje gatunku, to ogólnie rzecz biorąc to nietypowy horrow, nie zależy mu za bardzo na krwawej jatce ani straszeniu widza. Trzyma go za to w pewnym zawieszeniu i niepokoju, a więc do lekkiego kino mcdonaldowego go też niezaliczymy. </p>
<p>Przede wszystkim film jest <strong>piękny</strong>.<br />
<span id="more-789"></span></p>
<p align="center"><img src="http://lanooz.net/wp-content/uploads/2010/09/shot8.jpg" alt="" title="shot8" width="400" height="165"/></p>
<h2>soundtrack</h2>
<p>Tu się naprawdę oddajemy czynności oglądania, dzięki świetnym zdjęciom, które przypominają stylistykę<strong> snu/marzenia</strong> czy też wspomnień &#8211; zdjęcia w stylu vintage, oddające urokliwą melancholię filmu (pomijając typowe momenty grozy). A towarzyszy temu cudowna ścieżka dźwiękowa.<br />
Całość stanowi zaprawdę kunsztowny obraz, którego podziwiałam od pierwszego do ostatniego kadru. Już od pierwszej chwili film zwrócił moją uwagę (leciało na canal+), co prawda typowym wejściem bohaterki (tj. najpiękniejsza uczennica idąca w spowolnieniu przez szkolny korytarz, otoczona spragnionymi spojrzeniami), ale to było w nostalgicznej stylistyce, a w tle z przecudownym utworem <em><strong>Bedroom Walls</strong> &#8220;In Anticipation Of Your Suicide&#8221;.</em><br />
Te muzyczne momenty były niezwykłe, tj. stare, hippisowskie<em> &#8220;Sister Golden Hair&#8221;</em> podczas motywu podróży przez amerykańskie stepy (oh..), <em><strong>Kunek</strong> &#8211; Good Day</em> w tle pierwszej, tragicznej śmierci, poprzedzony nieznanym utworem nieznanego zespołu <em><strong>Dead Waves</strong> &#8211; &#8220;Slowly, Just Breathe</em>&#8221; (d&#8217;oh, <a href="http://www.last.fm/music/Dead+Waves/_/Slowly,+Just+Breathe">tylko ja ich scrobbluje na Last.fm</a>) i oczywiście scena końcowa z coverem znanego &#8220;Sealed With a Kiss&#8221; (na dole wpisu możecie odsłuchać). Ktoś naprawdę dobrze wybierał.<br />
Uwielbiam odkrywać muzykę przez soundtrack, w ten sposób poznałam kawał dobrej muzyki od Bedroom Walls oraz Kunek (tu z drobną zachętą).<br />
Muzyka i obraz nadały filmowi zupełnie innego wymiaru.</p>
<h2>subiektywnie</h2>
<p>I to wszystko wystarczy abym porzuciła obiektywną ocenę filmu. Mnie już przestaje obchodzić to jak bardzo prosta była fabuła i całkowicie oddaje się intuicyjnej ocenie dzieła. Może gdyby nie muzyka i zdjęcia, równie krytycznie bym podeszła do filmu jak inni (patrz niskie noty na Filmweb, IMDB).<br />
Albo i nie. Bo w sumie zawsze intuicyjnie oceniałam filmy. Nie obchodzą mnie techniczne wady tj, przewidywalność historii lub nierealistyczną filmową rzeczywistość. Na równi z intelektualną pożywką potrzebuję też tej emocjonalnej.</p>
<p align="center"><img src="http://lanooz.net/wp-content/uploads/2010/09/manylane.jpg" alt="" title="mandylane" width="400" height="165" align="center"/></p>
<p>Dobra ścieżka. Ładny film. Dobry film.</p>
<p>Swoją drogą, przekonałam się, że muszę pisać na świeżo po jakimś zdarzeniu, odstawianie tego na później powoduje zgaszenie emocji i coraz mniejszy <em>flow</em>. Mój nowy patent na recenzje.</p>
<p>Utwory o których wyżej wspominałam:</p>
<p><object width="252" height="275"><param name="movie" value="http://listen.grooveshark.com/widget.swf" /><param name="wmode" value="window" /><param name="allowScriptAccess" value="always" /><param name="flashvars" value="hostname=cowbell.grooveshark.com&#038;widgetID=22424516&#038;style=metal&#038;bbg=4B3120&#038;bfg=716627&#038;bt=A6984D&#038;bth=4B3120&#038;pbg=A6984D&#038;pbgh=716627&#038;pfg=4B3120&#038;pfgh=A6984D&#038;si=A6984D&#038;lbg=A6984D&#038;lbgh=716627&#038;lfg=4B3120&#038;lfgh=A6984D&#038;sb=A6984D&#038;sbh=716627&#038;p=0" /><embed src="http://listen.grooveshark.com/widget.swf" type="application/x-shockwave-flash" width="252" height="275" flashvars="hostname=cowbell.grooveshark.com&#038;widgetID=22424516&#038;style=metal&#038;bbg=4B3120&#038;bfg=716627&#038;bt=A6984D&#038;bth=4B3120&#038;pbg=A6984D&#038;pbgh=716627&#038;pfg=4B3120&#038;pfgh=A6984D&#038;si=A6984D&#038;lbg=A6984D&#038;lbgh=716627&#038;lfg=4B3120&#038;lfgh=A6984D&#038;sb=A6984D&#038;sbh=716627&#038;p=0" allowScriptAccess="always" wmode="window" /></object></p>
<p>A teraz czas na kolejną muzyczną ucztę &#8211; Nick and Norah&#8217;s Infinite Playlist. Mam nadzieję, że film będzie chociaż troszkę tak dobry jak ścieżka dźwiękowa.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lanooz.net/789/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>RE: end of AFK</title>
		<link>http://lanooz.net/769</link>
		<comments>http://lanooz.net/769#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 22 Jul 2010 02:04:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Lanooz</dc:creator>
				<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[Personal]]></category>
		<category><![CDATA[czekolada]]></category>
		<category><![CDATA[osobiste]]></category>
		<category><![CDATA[posłuchaj]]></category>
		<category><![CDATA[studia]]></category>
		<category><![CDATA[szkoła]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=769</guid>
		<description><![CDATA[Czuję się winna, że olałam blogowanie i to nawet bez uprzedzenia. Przez co powrót może być trudniejszy niż myślałam. Świadczy o tym ten wpis, za który się zabierałam wiele, wiele razy (dużo wiecej razy niż tu uwzględniłam). [Kwiecień/Maj 2010] Siedzę w empik cafe popijając najlepszą, gęstą gorącą czekoladę w mieście za 9zł wg mojego osobistego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Czuję się winna, że olałam blogowanie i to nawet bez uprzedzenia. Przez co powrót może być trudniejszy niż myślałam. Świadczy o tym ten wpis, za który się zabierałam wiele, wiele razy (dużo wiecej razy niż tu uwzględniłam).</p>
<p><strong>[Kwiecień/Maj 2010]</strong><br />
Siedzę w empik cafe popijając najlepszą, gęstą gorącą czekoladę w mieście za 9zł wg mojego osobistego rankingu. Zdeklasowała ona mojego poprzedniego faworyta jakim była Pijalnia Wedla, z powodu redukcji ilości podawanej czekolady do mikrofiliżaneczki, nie wspominając o utracie dawnej gęstości. I to wciąż za 11zł.<br />
Empik Cafe to nie jest offowa kawiarenka dla hipsterów, ale dla zajętych i śpieszących miastowych, ma swój urbanistyczny klimat, specyficzny dla punktu w wielkim mieście.<br />
Siedzę tu dla czekolady i świetnego widoku na Pałac Kultury i cały pl. Defilad&#8230;i oczywiscie dla 3-piętrowego asortymentu Empika :></p>
<p><strong>[Czerwiec 2010]</strong><br />
Znów siedzę w empik cafe z gorącą czekoladą oraz ze stosem książek do historii sztuki. Podczas gdy większość maturzystów może się już cieszyć 4 miesięcznymi wakacjami, to uczniowie startujacy na typowo graficzne kierunki mają jeszcze przed sobą trochę egzaminów. Przeszłam I etap na Akademii Sztuk Pięknych wydziału Grafiki. II etap to egzamin praktyczny, czekam na wyniki, które zdecydują czy będę mieć autoprezentację. Praktyczny trwał 5 dni, rysunek, malarstwo i kompozycja, która w tym roku polegała na zaprojektowaniu okładki i ilustracji do Czerwonego Kapturka. Super.</p>
<p><strong>[Lipiec 2010]</strong><br />
Nie przeszłam II etapu, zgodnie ze swoim planem wystartowałam więc do Polsko-Japońskiej Wyższej Szkoły Technik Komputerowych. Prywatna uczelnia informatyczna z kierunkiem Sztuki Nowych Mediów współpracujący z ASP. Była rozmowa, była teczka i udało się. Jestem studentką. Jestem wolna. Mam wakacje! Mam czas!</p>
<p>Nie do końca jeszcze do mnie dociera, że to był ostatni rok w szkole.<br />
Ten czas był wbrew pozorom mało produktywny, pozorna nauka do egzaminów jest największą stratą czasu. Jednak nie uważam czas za zupełnie stracony, ten rok był inny, dał mi pewne życiowe doświadczenia. I to pomimo ciągłego braku czasu, rysunkowego zapieprzu (za późno się zdecydowałam na ASP) i matury, którą napisałam nienajgorzej.</p>
<p>Absurdem jest stawianie swojej przyszłości na kilku egzaminach w życiu, uczciwą, ciągłą pracę można w pewnym momencie wyrzucić, nauka pod koniec okresu pod kątem schematycznego egzaminu jest kolejną stratą czasu, bo nic z tego praktycznie nie wynosimy. Wiedza powinna być oceniana na podstawie wieloletniej pracy, oceniana w systemie punktowym nie w małoskalowym systemie ocen.</p>
<p>Tak czy inaczej, wróciłam! I mam nadzieję, że po takiej przerwie jeszcze ktoś to będzie czytał.</p>
<p>Przy okazji wrzucam najbardziej pozytywny utwór jaki w życiu słyszałam.</p>
<p><object width="250" height="40"><param name="movie" value="http://listen.grooveshark.com/songWidget.swf" /><param name="wmode" value="window" /><param name="allowScriptAccess" value="always" /><param name="flashvars" value="hostname=cowbell.grooveshark.com&#038;widgetID=21914335&#038;style=grass&#038;p=0" /><embed src="http://listen.grooveshark.com/songWidget.swf" type="application/x-shockwave-flash" width="250" height="40" flashvars="hostname=cowbell.grooveshark.com&#038;widgetID=21914335&#038;style=grass&#038;p=0" allowScriptAccess="always" wmode="window" /> </object></p>
<p><strong># Edward Sharpe &#038; The Magnetic Zeros &#8211; Home</strong><br />
Piękne indie-folkowe brzmienia, czyniące z każdego na chwilę beztroskiego hipisa, który bansuje do rytmu.<br />
Najpiękniejszym momentem byłoby wyjść na plażę o wschodzie słońca i puścić ten utwór. Oooh. Pozytyw bije z każdej nuty, sam zespół wydaje się taki beztroski (patrz występy na żywo), jednak niezawsze tak było. Wokalista tego zespoły Alex Ebert pierwotnie chciał zostać raperem, uwielbiał hiphop. Był później członkiem punkowego zespołu Ima Robot, aby w końcu dla odmiany, po latach brania narkotyków i odizolowania od świata znaleźć spokój. W rezultacie powstało jego alter ego Edward Sharpe, wykreowany na brodatego hipisa.<br />
Mam to ustawione w budziku od dłuższego czasu. I wcale przez to moja sympatia do utworu nie maleje, wręcz każdego poranka chce mi się wstawać :-D</p>
<p>Polecam też <em>Janglin</em> oraz inne utwory z jedynego albumu <em>Up From Below</em> (2009).</p>
<p>No i jestem w domu.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lanooz.net/769/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>13</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>cholernik #1</title>
		<link>http://lanooz.net/764</link>
		<comments>http://lanooz.net/764#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 26 Dec 2009 00:46:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Lanooz</dc:creator>
				<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[Personal]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[w sieci Sieci]]></category>
		<category><![CDATA[cholernik]]></category>
		<category><![CDATA[eventy]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[internauci]]></category>
		<category><![CDATA[internet]]></category>
		<category><![CDATA[koncerty]]></category>
		<category><![CDATA[matura]]></category>
		<category><![CDATA[szkoła]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=764</guid>
		<description><![CDATA[To mój rekord, nie pisałam równe 2 miesiące. Mam nadzieję, że ktoś jeszcze ma we mnie wiarę i nie wyrzucił mnie z subskrypcji na dobre. Witam tych, którzy pozostali :) Jestem w klasie maturalnej i szczerze to jakoś nie mam zbytniego entuzjazmu do tworzenia jakiekolwiek contentu + brak czasu itd. Czasem więc pojawią się wpisy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>To mój rekord, nie pisałam równe 2 miesiące. Mam nadzieję, że ktoś jeszcze ma we mnie wiarę i nie wyrzucił mnie z subskrypcji na dobre. Witam tych, którzy pozostali :)<br />
Jestem w klasie maturalnej i szczerze to jakoś nie mam zbytniego entuzjazmu do tworzenia jakiekolwiek contentu + brak czasu itd. Czasem więc pojawią się wpisy zbiorcze, więc ich serię tych sezonowych myśli pozwole sobie tak ot nazwać <em>Cholernikiem</em> (maturzysty). </p>
<h2><a href="http://www.internetstandard.pl/news/136802/Prosument.czyli.aktywny.konsument.html">Prosumenta</a> przerwa</h2>
<p>Od koło pół roku przyjęłam rolę zwykłego, biernego użytkwnika Internetu, podobnego do tych którymi się na codzień otaczam. Zrozumiałam w końcu na czym polega niektórych problem nudy w sieci i dlaczego tak często przesiadują na społecznościówkach Gronie (a teraz jeszcze i Facebooku) czy Fotce.<br />
Tworzenie contentu wymaga samozaparcia i odpowiedniego stosunku do Internetu. Natomiast w moim środowisku wiadome jest, że Internet to narzędzie przyszłości, jednakże to zbyt odległa kwestia, którą zajmują się &#8220;specjaliści&#8221;, zaś najbliżej jest uznawany jako źródło rozrywki i kontaktu z najbliższymi. Dla większości więc granice Internetu to portale społecznościowe posiadające polską wersję językową, JoeMonsters, YouTube etc. W tym roku nieco jeszcze poszerzyły się o Demotywatory, które są uznawane za największe wydarzenie internetowe w Polsce w 2009. Znane już kupę czasu temu wśród aktywnych internautów, teraz świetnie przyjęły się w końcu na polskich kablach. Najlepiej możemy to zauważyć wchodząc do biblioteki szkolnej w czasie przerwy.<br />
<span id="more-764"></span><br />
U mnie w szkole na każdej przerwie, na każdych 10 monitorach obecne są Demotywatory. Najfajniejszymi żartami już nie są te o Twojej Starej tylko właśnie teksty z demotów. Dodatkowo w tym roku przestano się pytać o Grono, tylko o profil na Facebooku. Można powiedzieć, że stado się zaczęło przemieszczać, chociaż <a href="http://perturbacje.blogspot.com/2009/12/leaving-facebook-to-quest-of-terra.html">niektórzy przewidują</a> dalsze wędrówki.<br />
Ogółem rzecz biorąc śledziłam życie sieci niemalże tylko i wyłącznie od strony przeciętnego użytkownika, jako, że przyznam, że nawet z RSS&#8217;ami trudno mi było nadążyć, nie mówiąc już o Blipie i Twitterze. Dobrze, że mam jeszcze kontakt z wami przez Facebooka, ktoś czasami wrzuci jakiś link, napisze wpis na bloga i się pochwali. </p>
<p>Mogę powiedzieć, że pierwotnym źródłem&#8230;problemu jest oczywiście matura, którą zdaję w tym roku. Co prawda, sam egzamin dojrzałości dla mnie nie jest aż tak istotny, bo mam ambicję zdawać na Akademię Sztuk Pięknych, w której liczą się ich własne wewnętrzne egzaminy. Tak więc, zapieprzam z rysunkami ile tylko mogę.<br />
Dodatkowo, jakoś w tym roku bardziej trzyma mnie społecznie przy życiu <em>real</em> niż <em>wirtual</em></p>
<h2><em>Muzyka dziurawi niebo</em> &#8211; C. Baudelaire</h2>
<p align="center"><img src="http://lanooz.net/wp-content/uploads/2009/12/1063455_356x237.jpg" alt="i love the 80s" /></p>
<p>Jakiś czas temu obejrzałam <a href="http://www.filmweb.pl/f255398/Mi%C5%82osna+uk%C5%82adanka,2006">&#8220;Starter For Ten&#8221;</a>, brytyjski film, komedia romantyczna z 2006 roku; przeciętny, niespecjalnie wybijający się ze swojego gatunku, ale jak to bywa z brytyjskimi komedia romantycznymi &#8211; urzekający. To co szczególnie mi się spodobało, to świat upozorowany na lata &#8217;80, niezwykle przekonująco swoją drogą. I wtedy odkryłam w sobie sympatię do tego okresu, a szczególnie do muzyki z tychże lat. Filmowy soundtrack zawierał w sobie wiele utworów The Smiths, The Cure, Echo &#038; The Bunnymen…<br />
Niedługo po obejrzałam jeszcze <a href="http://www.filmweb.pl/f480762/500+dni+mi%C5%82o%C5%9Bci,2009">&#8217;500 days of summer&#8217;</a> z Zooey Deschanel, <a href="http://listen.grooveshark.com/#/artist/She+And+Him/396654">muzycznie</a> jak i stylowo inspirowana tamtymi latami. Ścieżka dźwiękowa obfitowała świetnymi kawałkami, w tym kilka The Smiths. Zastanawiałam się, gdzie oni byli przez ten cały czas? Dlaczego tak późno ich odkryłam? Przecież na pewno ich już nie raz słuchałam z okazji zapoznawania się z muzyczną klasyką. Ale nie, oczywiście kolejny raz to film musi być źródłem moich muzycznych wrażeń.</p>
<p align="center"><a href="http://lanooz.net/wp-content/uploads/2009/12/smiths-the-morrisey.gif"><img src="http://lanooz.net/wp-content/uploads/2009/12/smiths-the-morrisey.gif" alt="Morrissey" title="Morrissey" width="324" height="500" class="aligncenter size-full wp-image-768" border="0"/></a></p>
<p>Tak jak Yann Tiersen stało się jednym z moich ulubionych artystów po oberzeniu &#8216;Amelii&#8217; i The Shins po &#8216;Garden State&#8217;, tak też teraz jest z The Smiths. Którzy są moim kolejnym istotnym zagięciem w moim guście muzycznym (<a href="http://www.last.fm/user/arcania">chyba ósmym</a> :P)</p>
<h2>the gigs</h2>
<p>A propos Yanna Tiersena, byłam gdzieś we wrzesniu na jego <a href="http://www.last.fm/event/1139471+Orka+-+Yann+Tiersen">koncercie z Orką</a> w Progresji. Kupiłam bilet z przeświadczeniem, że pójde zobaczyć Yanna solo. Wyobraźcie sobie moje zaskoczenie (jak i tłumu) gdy po Orce (w składzie pijany Tiersen ze skrzypcami), którą uznałam za jakiś support, impreza się skończyła. Jakiś miesiąc później ogłoszono ten właściwy koncert Yanna Tiersena w warszawskiej Stodole, jakież było wtedy moje ubolewanie. Bo kasa z nieba nie spada i za tamtą omyłkę już musiałam zapłacić moją nieobecnością na listopadowym koncercie. Żałuję tamtych biletów, chociaż przyznam, że przyjemnie się bawiłam w dobrym towarzystwie, a Orka to dobry zespół industrialowy. </p>
<p align="center"><img src="http://lanooz.net/wp-content/uploads/2007/03/placebo.gif" alt="placebo"/></p>
<p>W listopadzie miałam również okazję zobaczyć kolejny raz Placebo na Torwarze, to było zupełnie inne przeżycie niż 2 lata temu. Wtedy byłam na etapie sympatii, a na koncercie dopiero uswiadomiłam sobie, że ich kocham. Tym razem, szczerze wzruszona ich kolejną wizytą dałam upust swojej wdzięczności za tą wspaniałą muzykę.<br />
Nie jestem fan boyem, nadal pozostaje fanem konstruktywnym i śmiem twierdzić, że najnowsze &#8216;Battle For The Sun&#8217;, chociaż ogółem bardzo dobre, to jednak na tle wczesniejszych płyt wypadło blado. Tak jak i koncert: przyszli, świetnie odbębnili i poszli (wracając 3 razy, ale to pewnie wyreżyserowane).</p>
<p>A szczególnie, zirytowała mnie niektórych reakcja po koncercie, jak gdyby chcąc udowodnić jak zajebiście się wyszaleli i jacy są imprezowi, opowiadali jak to krzyczeli i stracili głos, skakali i rozbijali się wraz z tłumem. Zapominając gdzieś o muzyce. 2 lata temu, gdy Placebo zaczynałam dopiero kochać, przyznam, że miałam podobnie, nie potrafiąc nic innego powiedzieć o koncercie niż &#8220;zajebiście było!!11&#8243; (już nawet nie śmiem linkować do tamtego wpisu; do P.W: dlatego byłam trochę naburmuszona po koncercie..:>)<br />
Stojąc gdzieś niemalże pod sceną widziałam kobietę (40l?), była jedynym nieruchomym punktem wśród tłumu. Stała i łzy jej ciekły. Wokoło niej byli ludzie pogrążenie w jakiejś muzycznej esktazie, którzy nie skakali żeby tylko skakać.</p>
<p>Mogłabym jeszcze długo pogadać o supporcie, o animacjach przed koncertem, o fanach i ogólnie o różnych moich psychotycznych przemyśleniach. Ale jest 01:27, wpis ma już aż koło 900 słów i chce mi się spać.</p>
<p>PS: Ostatnio, pisząc te wypociny o muzyce, dźwięku itp, uświadomiłam sobie, że muzyka w moim życiu gra niewyobrażalną rolę. Bez niej byłabym jakby zupełnie inną osobą, wierzę, że &#8220;gorszą&#8221;. Niewyobrażam sobie życia bez słuchawek. </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lanooz.net/764/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Cześć, jestem muzykoholicznym schizofonikiem.</title>
		<link>http://lanooz.net/766</link>
		<comments>http://lanooz.net/766#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 26 Oct 2009 21:44:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Lanooz</dc:creator>
				<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[audio]]></category>
		<category><![CDATA[słuch]]></category>
		<category><![CDATA[urban]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=766</guid>
		<description><![CDATA[Jestem całkowicie i bezpowrotnie uzależniona od muzyki. Wszędzie muszę ją mieć ze sobą, w każdej, bezczynnej chwili nerwowo sięgam po oplecione wokół szyi słuchawki. Mówiłam kiedyś, że uwielbiam miejską kakofonię, dźwięki w autobusie, ale to niestety nadal przegrywa z moją własną, bolesną muzyką. Szczególnie zajęcia z Rysunku, nie przeżyłabym bez muzyki. U mnie tworzenie zawsze [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align="center"><img src="http://lanooz.net/wp-content/uploads/2009/10/2577026615_1bb0654745.jpg" alt="loudspeakers" /></p>
<p>Jestem całkowicie i bezpowrotnie uzależniona od muzyki. Wszędzie muszę ją mieć ze sobą, w każdej, bezczynnej chwili nerwowo sięgam po oplecione wokół szyi słuchawki. Mówiłam kiedyś, że uwielbiam miejską kakofonię, dźwięki w autobusie, ale to niestety nadal przegrywa z moją własną, bolesną muzyką.<br />
Szczególnie zajęcia z Rysunku, nie przeżyłabym bez muzyki. U mnie tworzenie zawsze wiązało się z melodią. A gdy wracam do domu szybko uruchamiam komputer żeby włączyć Foobara i kliknąć w &#8220;play&#8221;. Nawet podczas nauki nie powstrzymuję się od wyłączania komputera, który po prostu pełni rolę kombajnu muzycznego.<br />
Pamiętam dni, w których odtwarzacz mp3 mi się rozładowywał lub słuchawki się psuły i były to dni bolesne, wybrakowane, beznadziejne. Na szczęście teraz moja empegrajka jest &#8216;bezbateryjna&#8217; i zawsze do szkoły noszę ze sobą ładowarkę. Nie mówiąc już o tym, że mam teraz nowy, porządny telefon z odtwarzaczem, dzięki czemu czuję się jeszcze pewniej.<br />
<span id="more-766"></span></p>
<p align="center"><a href="http://www.flickr.com/photos/matthijs/3290859398/"><img src="http://farm4.static.flickr.com/3398/3290859398_9b1c698879.jpg" alt="loud" /></a></p>
<p>I jestem totalnie świadoma szkód jakie wyrządza to moim uszom. <em>Za młodu</em> :) miałam genialny słuch. A teraz dostrzegam jego pogorszenie, a konkretniej problemy z identyfikacją dźwięku wśród szumu mnóstwa innych. Dlatego na przerwie w szkole miewam problemy z komunikacją (również dlatego, że oziom głosności przekracza dużo ponad normę i moj własny poziom w słuchawkach) . Chociaż w ciszy nadal usłyszę najmniejszy szelest i dostrzegam bezproblemowo <a href="http://mp3ornot.com/">różnicę jakości w plikach muzycznych</a>.<br />
Małym plusikiem jest to, że porównywalnie do innych mój standardowy poziom głośności jest przyzwoity. A to ze względu na to, że czuję się niekomfortowo będąc totalnie odcięta od świata, nie słysząc pobliskich obcasów, tramwajów czy kaszlu osoby obok. </p>
<p>O tym jak <a href="http://przekroj.pl/cywilizacja_spoleczenstwo_artykul,5691.html">dźwięki się nad nami dzisiaj znęcają</a> napisał Przekrój (moim pierwotnym zamierzeniem było polecenie arykułu w mini wpisie z dwuzdaniowym komentarzem, jak fajnie, że mi się udało&#8230;). Dowiedziałam się, że cierpimy&#8230; ok, bedę mówić o sobie &#8211; cierpię na chroniczną schizofonię, która została wyjaśniona następująco:</p>
<blockquote><p> znajdujemy się w sytuacji, w której dźwięki odrywają się od kontekstu, zwielokrotniają, utrudniając identyfikację i zrozumienie otoczenia. Dawne tak zwane pejzaże hi-fi zmieniają się w lo-fi. Pojawia się szum, hałas, który zmusza nas do krzyczenia, mówienia podniesionym głosem, zasysa pojedyncze dźwięki, czyniąc z nich nieznośną dźwiękową zupę, trudną do strawienia papkę. „W zatłoczonym obszarze lo-fi pojedyncze sygnały akustyczne są niewyraźne. Określony dźwięk przytłumiony jest szerokopasmowym szumem”</p></blockquote>
<p>Nasz akustyczny krajobraz staje się po prostu nieokreślonym akustycznym wysypiskiem śmieci, gdzie próbujemy wyłowić przydatne rzeczy. Przez to pojawiają się zaburzenia koncentracji i nerwowość &#8211; to ja. Wspomnieli też o tym, że odbieramy świat niczym osoby z ADHD, to ja się wcale nie dziwie dlaczego tak dużo wokół potencjalnych chorych. </p>
<p>Tak czy inaczej, dopiero przy tym artykule postanawiłam coś z tym zrobić. Spróbuję jutro przyjechać do szkoły bez słuchawek w uszach. To niewiele, ale od czegoś muszę zacząć. Bo doradzają tak,</p>
<blockquote><p>Wyjmij z uszu słuchawki iPoda. Po co? By wybrać się na dźwiękowy spacer. Wsłuchaj się w dźwięki, które na co dzień mijasz zupełnie bezrefleksyjnie. Wyławiaj je po jednym i analizuj. Zaczniesz wtedy pełniej odbierać fonosferę, odkrywając, że każde środowisko ma niepowtarzalny akustyczny charakter. I zaręczam – hałas przestanie być po prostu hałasem. Szum z bezosobowego amalgamatu dźwięków zacznie układać się w melodię.</p></blockquote>
<p>.<br />
Wyłowię wszelakie znaczące dźwięki i je porozdzielam, następnie może o nich napiszę jeszcze na blogu. Bo uswiadamiam to sobie jak ciekawie można postrzegać świat samymi dźwięki. Trochę się inspiruje pomysłami europejskich miast, które zbierają swoje miejskie, charakterystyczne dźwięki do albumu.</p>
<p>Cieszę się, że jakiś dłuższy czas temu zrezygnowałam z słuchania muzyki przed snem, to byłaby już przesada. Jak również zmieniłam dźwięk swojego budzika na mniej impulsowy (cała się wzdrygałam gdy dzwonił, co raczej nie robiło dobrze nerwom), od czasu kupna nowego telefonu ustawiłam sobie łagodny i przyjemny dla ucha <a href="http://www.youtube.com/watch?v=8qtxx-wizLU">&#8220;Strawberry Swing&#8221; Coldplay</a>.<br />
Poza tym jednak nic więcej nie zrobię, na pewno nie odłożę słuchawki na bok, choć jestem świadoma, ale godzę się na to, że płacę za to swoim słuchem. Oh, chyba, że jeszcze kupię zatyczki do uszu na koncert by obniżyć poziom głośności (<a href="http://www.przekroj.pl/cywilizacja_nauka_artykul,1685.html">więcej o muzyce a głuchocie)</a>. Taka jest niestety cena ogłuszającej urbanizacji i kultury.</p>
<p>Nieumyślnie więc sformułowałam sobie kilka postanowień &#8211; robić przerwy w słuchaniu odtwarzacz mp3, ćwiczenie słuchu od czasu do czasu i kupić zatyczki do uszu.<br />
W domyśle chce powiedzieć, że też powinniście się zastanowić nad kondycją waszych uszu. </p>
<p align="center"><img src="http://i37.tinypic.com/351u9zn.png"></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lanooz.net/766/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>statyczny koncert</title>
		<link>http://lanooz.net/758</link>
		<comments>http://lanooz.net/758#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 30 Aug 2009 00:09:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Lanooz</dc:creator>
				<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[Miniblog]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[koncerty]]></category>
		<category><![CDATA[radiohead]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=758</guid>
		<description><![CDATA[Gdzieś w komentarzach do nagrań z koncertu Radiohead (tak, żałuję, że nie byłam) fani narzekali na ludzi spod sceny, bo stali, tylko stali. Coś tu jest nie tak, jeżeli fan na koncercie tylko słucha. Bo oni to normalnie &#8220;skakali i darli japy&#8220;, więc aż &#8216;szkoda biletów na tamtych&#8217;. Czy już od dawna miernikiem dobrego koncertu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Gdzieś w komentarzach do nagrań z koncertu Radiohead (tak, żałuję, że nie byłam) fani narzekali na ludzi spod sceny, bo stali, tylko stali. Coś tu jest nie tak, jeżeli fan na koncercie tylko słucha. Bo oni to normalnie &#8220;<em>skakali i darli japy</em>&#8220;, więc aż <em>&#8216;szkoda biletów na tamtych&#8217;</em>. Czy już od dawna miernikiem dobrego koncertu jest darcie japy i szaleńcze skoki? Na koncertach to już się chyba za często nie słucha. Rozumiem, dobrą zabawę, ale już wszystkim weszło w nawyk, że stanie w miejscu na rockowym koncercie nie przystoi. Ja tak odbieram ulubioną muzykę, że w niej tonę i dlatego nigdy nie zatańczę. My, statyczni słuchacze mamy przerąbane.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lanooz.net/758/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>NY loves MJ [#3 NY]</title>
		<link>http://lanooz.net/753</link>
		<comments>http://lanooz.net/753#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 09 Jul 2009 06:07:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Lanooz</dc:creator>
				<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[polska i reszta świata]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[nowy jork]]></category>
		<category><![CDATA[społeczność]]></category>
		<category><![CDATA[usa]]></category>
		<category><![CDATA[wojaże]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=753</guid>
		<description><![CDATA[Stanęłyśmy na Times Square z lekkim zdziwieniem patrząc na tłum, który był czymś poruszony. Już miałyśmy się skierować w stronę stacji metra gdy jakiś mężczyzna, afroamerykanin zdaje się, zagadał do nas. Po kilku minutach pieprzenia jakichś farmazonów, ni stąd ni z owąd wyskoczył z informacją o tym, że Michael Jackson umarł. Normalną reakcją było niedowierzenie, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Stanęłyśmy na Times Square z lekkim zdziwieniem patrząc na tłum, który był czymś poruszony. Już miałyśmy się skierować w stronę stacji metra gdy jakiś mężczyzna, afroamerykanin zdaje się, zagadał do nas. Po kilku minutach pieprzenia jakichś farmazonów, ni stąd ni z owąd wyskoczył z informacją o tym, że Michael Jackson umarł. Normalną reakcją było niedowierzenie, byłam pewna, że żartuje. Jednak wygooglował nam tą informację w swoim telefonie jednocześnie wskazując palcem na wielki telebim na Times Square.<br />
<a href="http://lanooz.net/wp-content/uploads/2009/07/MJ.jpg"><img src="http://lanooz.net/wp-content/uploads/2009/07/mj-head.jpg" alt="michael jackson @ times square" /></a><br />
No to mnie zamurowało. Nagle poczułam, że jestem świadkiem jakiegoś ważnego zdarzenia. I momentalnie Jackson pojawił się na wszystkich ustach nowojorczyków.<br />
<span id="more-753"></span><br />
Wyszliśmy na miasto tego samego dnia, późnym wieczorem co prawda, ale Nowy Jork wciąż tętnił życiem. Zablokowano ulicę samochodom na Times Square i tłumy się zebrały na całym placu.<br />
Gdzieś pośrodku ktoś puścił muzykę Michaela i wszyscy się wokół zebralli razem śpiewając, klaszcząc i tańcząc.<br />
Oj, poczułam ten <em>flow</em>. To było jedno z nielicznych takich wydarzeń, które zobaczyłam nie poprzez prześmiewczy i krytyczny Internet, tylko po prostu na ulicy, własnymi oczami.<br />
Impreza szybko prysła, z powodu panów policjantów, którzy przegonili tłum i grajka.<br />
- Pigs!<br />
- Jackson!<br />
krzyczał tłum, składający się w większości z afroamerykanów.</p>
<p>W nastęnych dniach się już tylko mnożył wizerunek Jacksona. Obok koszulek &#8220;I <3 NY" pojawiały się też te z jego twarzą, masowo sprzedawano jego albumy, w radiu jak i w telewizji ciągle było słychać <em>Tribute to Michael Jackson</em>, nawet na ulicy co czwarta osoba wymawiała jego imię. &#8216;Król Popu&#8217; był wszędzie.</p>
<p>Jak w polskim Internecie było, nie wiem. Nie próbowałam czytać rss&#8217;ów bo by mnie to tylko zgnębiło. Wieczne narzekanie.</p>
<p><a href="http://motywdrogi.pl/2009/06/27/michael-jackson-nie-zyje/">Nie odkryliście Ameryki</a>, mówiąc, że to nie człowieka ludzie głównie opłakują.<br />
W każdym razie nie po samym człowieku, ponieważ, cokolwiek zrobił, wspominają osobę, która miała wielki wpływ na światową muzykę.<br />
I dlaczego nazywa się ten cały szum &#8220;obłudną histerią&#8221;? Nie dostrzegam tu żadnej histerii i obłudy zresztą też nie. To nic nowego, że doceniamy rzeczy i ludzi dopiero po stracie.<br />
Niektórzy jednak są zbyt surowi dla tej rzeszy ludzi jak i dla samego Michaela. Jak każdy, miewał wzloty i upadki, tak się złozyło, że tuż przed śmiercią miał te niższe loty, obniżane dodatkowo dzięki tabloidom, które brały wszystkie rzekome brudy na wierzch. Nie był idealnym człowiekiem, ale nie widzę tu podstaw żeby umniejszać jego zasługi.<br />
Zaś stwierdzenie, że &#8216;Wszyscy mają dzieś Jacksona&#8217; znaczy tyle co &#8216;Ja mam gdzieś Jacksona&#8217;. I przy tym raczej należy pozostać.</p>
<p align="center"><a href="http://themetoday.com/graphics/a-vector-tribute-to-the-king-of-pop/"><img src="http://lanooz.net/wp-content/uploads/2009/07/mr-jackson-vector-230x300.jpg" alt="mr. jackson.jpg" border="0"/></a></p>
<p>Siedząc tu w Stanach naprawdę czuję tą szczerość. Polacy wszędzie będą się doszukiwać nędznej obłudy.</p>
<p>Naprawde nie mogę się powstrzymać od porównań. To silniejsze ode mnie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lanooz.net/753/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>wielkie nadzieje, #tv</title>
		<link>http://lanooz.net/709</link>
		<comments>http://lanooz.net/709#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 24 Jan 2009 17:30:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Lanooz</dc:creator>
				<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[Miniblog]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[tv]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=709</guid>
		<description><![CDATA[&#8220;Wielkie nadzieje&#8221; to uwspółcześniona adaptacja książki Karola Dickensa, z 1998 roku w reżyserii Alfonsa Cuarón, będzie dzisiaj emitowana na Polsacie o 20:00. Książki jeszcze nie czytałam, więc nie będę do niej filmu porównywać. Zresztą stwierdziłam niedawno, że nie powinno się stosować takiego porównania, jeżeli naprawdę chcemy poprawnie odebrać film. Polecam film za obsadę, soundtrack (patrz [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>&#8220;Wielkie nadzieje&#8221; to uwspółcześniona adaptacja książki Karola Dickensa, z 1998 roku w reżyserii Alfonsa Cuarón, będzie <strong>dzisiaj</strong> emitowana na <strong>Polsacie o 20:00</strong>. Książki jeszcze nie czytałam, więc nie będę do niej filmu porównywać. Zresztą stwierdziłam niedawno, że nie powinno się stosować takiego porównania, jeżeli naprawdę chcemy poprawnie odebrać film.<br />
<span id="more-709"></span><br />
Polecam film za obsadę, soundtrack (patrz dalej). Za pokazanie okrutnego uwodzenia mężczyzny przez kobiety, widz też sie może poczuć uwiedziony, bez znaczenia jakiej jest płci. Pobudzające i romantyczne.<br />
Uroczo, ale nietypowo komponowano tu kilka światów, baśniowych, beztroskich z tragicznymi przeżyciami bohatera czy z motywem zbiegłego więźnia.<br />
Przyjemne, acz smutne.</p>
<p style="visibility:visible;"><object type="application/x-shockwave-flash" data="http://assets.myflashfetish.com/swf/mp3/mp3player.swf" height="310" width="270" style="width:270px;height:310px"><param name="movie" value="http://assets.myflashfetish.com/swf/mp3/mp3player.swf" /><param name="quality" value="high" /><param name="scale" value="noscale" /><param name="salign" value="TL" /><param name="wmode" value="transparent"/><param name="flashvars" value="myid=17654031&#038;path=2009/01/24&#038;mycolor=463737&#038;mycolor2=A4B6AC&#038;mycolor3=FFF3E0&#038;autoplay=false&#038;rand=0&#038;f=4&#038;vol=100&#038;pat=0&#038;grad=false&#038;ow=270&#038;oh=310"/></object></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lanooz.net/709/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>najbardziej obciachowa muzyka</title>
		<link>http://lanooz.net/705</link>
		<comments>http://lanooz.net/705#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 14 Jan 2009 19:49:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Lanooz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Miniblog]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[w sieci Sieci]]></category>
		<category><![CDATA[coldplay]]></category>
		<category><![CDATA[last.fm]]></category>
		<category><![CDATA[obciach]]></category>
		<category><![CDATA[ranking]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=705</guid>
		<description><![CDATA[Last.fm pokazuje ranking najczęściej kasowanych utworów z kont. Mało zaskakujące wyniki, chociaż do tej pory nie chciałam wierzyć, że tak dużo [?] ludzi się wstydzi swojego gustu muzycznego (&#8220;i mają czego się wstydzić&#8221;, pewnie wielu z Was chciałoby szepnąć. Ja nie wtrącam :>). Jasne jest, że mogło się to wydawać nieco podejrzane, że znakomita większość [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://lanooz.net/383">Last.fm</a> pokazuje ranking <a href="http://playground.last.fm/unwanted">najczęściej kasowanych utworów</a> z kont. Mało zaskakujące wyniki, chociaż do tej pory nie chciałam wierzyć, że tak dużo [?] ludzi się wstydzi swojego gustu muzycznego <em>(&#8220;i mają czego się wstydzić&#8221;, pewnie wielu z Was chciałoby szepnąć. Ja nie wtrącam :>)</em>. </p>
<p> Jasne jest, że mogło się to wydawać nieco podejrzane, że znakomita większość userów last.fm słucha takiej &#8220;niszowej&#8221; muzyki (czy nadal jest niszowa, to nie pewnam). <br />Ale! W rzędzie z Britney, Rihanną, Avril pojawia się też Coldplay i flagowy utwór ich <a href="http://www.last.fm/music/Coldplay/Viva+La+Vida+Or+Death+And+All+His+Friends">najnowszego albumu</a>, który był zeszłorocznym hitem. Zapewne to przejaw anty-mainstreamu. <em>Jesteśmy inni!</em> Albo jeszcze lepiej, jesteśmy <em><a href="http://www.last.fm/tag/alternative">alternatywni</a>!</em></p>
<p>Wyniki rankingu są bardziej obciachowe dla muzycznej społeczności! Shame on you!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lanooz.net/705/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>16</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>na koncert już nie dla muzyki?</title>
		<link>http://lanooz.net/490</link>
		<comments>http://lanooz.net/490#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 24 Apr 2008 15:45:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Lanooz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Miniblog]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[picked up]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[koncerty]]></category>
		<category><![CDATA[wyszperane]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=490</guid>
		<description><![CDATA[Takie podzielenie tłumu koncertowego na różne kategorie, jest dość dużą hiperbolą. Opis by mi bardziej pasowal do darmowych koncertów piknikowych. Bo pensja takich ludzi opisanych na grafice jest raczej przeciętna i nie sądzę, że tak chętnie by wydali sporą kasę na bilet żeby tylko przyjść i napić się piwa. Mimo wszystko na takowych, większych, płatnych [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Takie <a href="http://www.viruscomix.com/sympathiestotheband.jpg">podzielenie tłumu koncertowego</a> na różne kategorie, jest dość dużą hiperbolą. Opis by mi bardziej pasowal do darmowych koncertów piknikowych. Bo pensja takich ludzi opisanych na grafice jest raczej przeciętna i nie sądzę, że tak chętnie by wydali sporą kasę na bilet żeby tylko przyjść i napić się piwa. Mimo wszystko na takowych, większych, płatnych koncertach ludzi ostatecznie złączy muzyka ;)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lanooz.net/490/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Posłuchaj: &#8220;Hearts a mess&#8221; ♫</title>
		<link>http://lanooz.net/487</link>
		<comments>http://lanooz.net/487#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 08 Apr 2008 19:57:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Lanooz</dc:creator>
				<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[animacja]]></category>
		<category><![CDATA[gotye]]></category>
		<category><![CDATA[posłuchaj]]></category>
		<category><![CDATA[psychodelizm]]></category>
		<category><![CDATA[videoklip]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=487</guid>
		<description><![CDATA[Dziwna, humanoidalna kreatura wędruje po planecie nawołując do jej mieszkańców, jeszcze dziwniejszych, aby za nią podążyli. Dziwna procesja zdaje się opuszczać planetę, zostawiając za sobą mrok (grubymi nićmi szyty :>) Jest to fabuła videoklipu do utworu &#8216;Hearts a mess&#8217; w wykonaniu Gotye (belgijski wokalista Wouter DeBacker, zapraszam na jego bloga jako oficjalną stronę). Stosunkowo dość [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em>Dziwna</em>, humanoidalna kreatura wędruje po planecie nawołując do jej mieszkańców, jeszcze <em>dziwniejszych</em>, aby za nią podążyli. <em>Dziwna</em> procesja zdaje się opuszczać planetę, zostawiając za sobą mrok (grubymi nićmi szyty :>)</p>
<p align="center"><img src="http://img87.imageshack.us/img87/1332/gotyenp7.jpg" alt="null" /></p>
<p>Jest to fabuła videoklipu do utworu <strong>&#8216;Hearts a mess&#8217;</strong> w wykonaniu <strong>Gotye</strong> (belgijski wokalista Wouter DeBacker, zapraszam na <a href="http://gotye.com">jego bloga</a> jako oficjalną stronę). Stosunkowo dość świeży produkt z 2006 roku z albumu &#8216;Like Drawing Blood&#8217;.</p>
<p align="center"><img src="http://lanooz.net/wp-content/uploads/2008/04/gotye.png" alt="null" /></p>
<p>Muzyka jest z kategorii <em>&#8220;creepy&#8221;</em>, ale psychodelizm tu stanowi główny urok utworu.<br />
Najlepiej utwór doświadczyć razem z teledyskiem, który jest klasyczną, krótkometrażową animacją z symboliczno-alegoryczną treścią napędzającą do różnych interpretacji. Twórcą klipu jest Brendan Cook, z agencji <a href="http://www.picturedrift.com.au" title="Picture Drift" target="_blank"></a>, która nie pierwszy raz robi dla Gotye klipy. Ciekawie wizualnym dziełem jest też teledysk do <a href="http://www.picturedrift.com.au/#/projects/Gotye/Eyes-Wide-Open/Music-Video/Play-video" title="Gotye - Eyes Wide Open" target="_blank">&#8216;Eyes Wide Open&#8217;</a>, animacja poklatkowa z podobnym klimatem jak Hearts a Mess, idealnie pasującym do muzyki, którą tworzy Gotye.<br />
Klimatycznie podobne dzieł <a href="http://tim.burton.filmweb.pl">Tima Burtona</a><br />
<em>(stworzył też jedną animację krótkometrażową <a href="http://www.viddler.com/explore/lanooz/videos/12/?secreturl=82092952">&#8216;Vincent&#8217;</a>, uderzająco tim-burtonową, pasująca do klimatu Gotye. Wyjątkowo zalinkowałam &#8216;sekretnym url&#8217;em&#8217; pod którym jest video do Vincenta, aktualnie jestem w trakcie poszerzania zbioru animacji. O tym innym razem :)).</em></p>
<p>Pozostawcie to najlepiej na nastrój kontemplacyjny, gdy za Waszym oknem będzie wesoło(!) bębnić deszczyk (ewentualnie wieczorem po spuszczeniu rolet). Nie jest to pesymistyczna nuta wbrew pozorom, ani też optymistyczna, po prostu&#8230;tajemniczo rozwesela. Trzeba samodzielnie dojść do pocieszenia, które bije od &#8216;Hearts a mess&#8217;</p>
<p>Cały krajobraz przedstawionej planety w animacji, jest mroczny i tajemniczy, gdzieś w głębi jednak tętni..ło życie, ale teraz mieszkańcy muszą opuścić swój dorobek i wynieść się z domu. Zaś opuszczone rejony planety są pochłaniane przez ciemność, którą świadomie &#8216;zapuszcza&#8217; idący w procesji pseudo-pająk. &#8220;Swiadomie&#8221;, więc może to nie jest żadna apokalipsa, tylko decyzja o zmianach?<br />
W tym dostrzegam właśnie nutkę nadziei i optymizmu.</p>
<p><em>oh, sama się już nie rozumiem.</em></p>
<p>PS: Gotye utożsamia się z nawołującą kreaturą. Czyz ona nie jest klasycznym misjonarzem, która [pompatycznie] prowadzi lud do ocalenia? [/pompatycznie]</p>
<p>Zapraszam do słuchowiska:<br />
<iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/rvbSiQZfACQ" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lanooz.net/487/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>globalPandora</title>
		<link>http://lanooz.net/450</link>
		<comments>http://lanooz.net/450#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 14 Jan 2008 19:39:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Lanooz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Miniblog]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[picked up]]></category>
		<category><![CDATA[przydatne]]></category>
		<category><![CDATA[narzedzia]]></category>
		<category><![CDATA[wyszperane]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/450</guid>
		<description><![CDATA[Z wielu sposobów ten jest najlepszy na słuchanie Pandora.com dla nie-amerykanów. Serwisu do odkrywania muzyki na podstawie artystów czy pojedynczych utworów. &#8211; globalpandora.com/. Nie przekombinowane.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Z wielu sposobów ten jest najlepszy na słuchanie <a href="http://pandora.com">Pandora.com</a> dla nie-amerykanów. Serwisu do odkrywania muzyki na podstawie artystów czy pojedynczych utworów. &#8211; <a href="http://globalpandora.com/">globalpandora.com/</a>. Nie przekombinowane. </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lanooz.net/450/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sylwestrowy koncert Radiohead</title>
		<link>http://lanooz.net/433</link>
		<comments>http://lanooz.net/433#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 30 Dec 2007 13:51:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Lanooz</dc:creator>
				<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[w sieci Sieci]]></category>
		<category><![CDATA[koncerty]]></category>
		<category><![CDATA[radiohead]]></category>
		<category><![CDATA[sylwester]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/433</guid>
		<description><![CDATA[&#8230;w internecie. W kończącym się roku 2007 nie można zapomnieć o dokonaniach Radiohead. Można było samemu sobie ustalić cenę ich najnowszego albumu &#8216;In Rainbows&#8217; sprzedawanego przez internet w postaci plików .mp3. To my decydowaliśmy ile chcemy zapłacić za album &#8211; nawet 0 funtów (tylko koło 25% słuchaczy &#8216;zapłacili&#8217; 0 funtów z ponad milion klientów). W [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>&#8230;w internecie.</p>
<p>W kończącym się roku 2007 nie można zapomnieć o dokonaniach Radiohead. Można było samemu sobie ustalić cenę ich najnowszego albumu &#8216;In Rainbows&#8217; sprzedawanego przez internet w postaci plików .mp3. To my decydowaliśmy ile chcemy zapłacić za album &#8211; nawet 0 funtów (tylko koło 25% słuchaczy &#8216;zapłacili&#8217; 0 funtów z ponad milion klientów).</p>
<p>W nocy z 31 grudnia na 1 stycznia Radiohead zagra <strong>koncert w sieci</strong> promujący wspomniany album. Jak <a href="http://www.wiadomosci24.pl/artykul/sylwestrowy_koncert_radiohead_w_internecie_53747.html">wiadomości24.pl podają</a> będzie to godzina 01:00 czasu polskiego. Sam pokaz będzie trwać godzinę.<br />
W razie czego następnego dnia będą 3 powtórki.<br />
Będzie go można zobaczyć na <a href="http://www.radiohead.tv/">http://radiohead.tv/</a> lub <a href="http://current.com/">http://current.com/</a></p>
<p>Warto zwrócić uwagę na ten zespół. Nie tylko od strony muzycznej, ale od strony ich działań. Wreszcie ktoś sensownie przemówił :) To jest dopiero zespół <em>indie</em>, znaczy grające muzykę niezależną (od <em>independent</em>)</p>
<p>Przy okazji polecam Wam jeden z ich mniej znanych utworów (chociaż teraz to już nie wiem) <strong>&#8216;Rabbit in your headlights&#8217;</strong>, ale koniecznie na tle składanki z filmu <strong>&#8216;A Scanner Darkly&#8217;</strong>, zrobionego w nieco innym stylu.<br />
Bez niego nie dostrzegłabym muzyki.<br />
<object width="415" height="345"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/h0q39ixrR6U&#038;rel=1"></param><param name="wmode" value="transparent"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/h0q39ixrR6U&#038;rel=1" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="415" height="345"></embed></object></p>
<h2>EDIT 1.01.2007</h2>
<p>Gamiks mnie <a href="http://lanooz.net/433?preview=true#comment-7947">sprostowal</a>, ze jest to utwór UNKLE w którym goscinnie wystapil wokalista Radiohead Thom Yorke<br />
A na current.com mozna <a href="http://current.com/items/88803042_radiohead_s_scotch_mist">zobaczyc nagranie</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lanooz.net/433/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>P2P? A po co?</title>
		<link>http://lanooz.net/430</link>
		<comments>http://lanooz.net/430#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 27 Dec 2007 20:09:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Lanooz</dc:creator>
				<category><![CDATA[IT]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[przydatne]]></category>
		<category><![CDATA[software]]></category>
		<category><![CDATA[social music]]></category>
		<category><![CDATA[web 2.0]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/430</guid>
		<description><![CDATA[Pamiętam jak jakieś 8 lat temu, jako berbeć odkryłam Kazaa. W tamtym czasie najbardziej znany program p2p do ściągania muzyki. Pamiętam nawet mój pierwszy ściągnięty utwór. Później były eMule, Morpheus, Limewire i inne, ale dzisiaj jednak programy P2P to już historia. Bo niemal wszystko mamy dostępny w Internecie, podane na tacy. Wystarczy wiedzieć gdzie szukać. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align="center"><img src="http://lanooz.net/img/lastfm/lastfm-musicnote.gif" alt="null" /></p>
<p>Pamiętam jak jakieś 8 lat temu, jako berbeć odkryłam Kazaa. W tamtym czasie najbardziej znany program p2p do ściągania muzyki. Pamiętam nawet mój <a href="http://www.youtube.com/watch?v=bi-298RFJUk" title="Paula Abdul - Rush Rush"> pierwszy ściągnięty utwór</a>. Później były eMule, Morpheus, Limewire i inne, ale dzisiaj jednak programy P2P to już  historia.<br />
<span id="more-430"></span><br />
Bo niemal wszystko mamy dostępny w Internecie, podane na tacy. Wystarczy wiedzieć gdzie szukać. Poniżej moje osobiście polecane źródła .mp3</p>
<ul>
<li><a href="http://songr.co.cc/">Songr</a> &#8211; aplikacja wyszukująca z pokaźnej bazy stron, np. wrzuty, 4shared i wiele innych</li>
<li><a href="http://wrzutube.pl/">Wrzutube</a> &#8211; wyszukiwarka z kilkoma źródłami</li>
<li><a href="http://elbo.ws/">Elbo.ws</a> &#8211; wyszukuje wśród muzycznych blogów</li>
<li><a href="http://www.playlist.com//">Playlist.om</a> &#8211; przyda się <a href="http://www.orbitdownloader.com/">Grab++</a>**</li>
<li><a href="http://vpleer.ru/">Vpleer.ru</a></li>
<li><a href="http://hypem.com/">Hypem</a></li>
<li><a href="http://g2p.org/">g2p</a></li>
<li><a href="http://mixturtle.com/">Mix Turtle</a></li>
<li><a href="http://elbo.ws/">Elbo.ws</a></li>
</ul>
<p>**<a href="http://www.orbitdownloader.com/"><strong>Orbit Downloader i Grab ++</strong></a><br />
Główną rolę odgrywa aplikacja Grab++, która spisuje adresy strumieni (nie tylko plików multimedialnych, ale również pliki tj. filmy z YouTube, pliki flash itd). Dzięki czemu możemy ściągnąć dany plik, który nie zostal wyeksponowany do ściągnięcia. Grab++ wybieramy z listy strumieni plik i następnie ściągamy dołączanym menedżerem Orbit Downloader. Wszystko za darmo!</p>
<p>A jako prostsza alternatywa: </p>
<p><a href="http://www.freemusiczilla.com/"><strong>FreeMusicZilla.com</strong></a><br />
Robi to samo, posiada jednak limity (o ile pamiętam 10plików na dzień&#8230;?) i żeby zaczął działać trzeba program włączyć przed przeglądarką <em>(mam awersje do restartowania programów)</em>. Trzeba też ściągnąć plik przed upłynięciem tzw. Leech Timeout&#8217;a, po jego upłynięciu nasza Zilla zapomina adres, które dopiero co pobrała.</p>
<p>Jak już jesteśmy przy tym temacie warto też polecić serwisy do słuchania i odkrywania muzyki online</p>
<ul>
<li><a href="http://last.fm/">Last.fm</a></li>
<li><a href="http://grooveshark.com/">Grooveshark</a></li>
<li><a href="http://blip.fm/">Blip.fm</a> &#8211; społeczność muzyczna</li>
<li><a href="http://mflow.com/">mFlow</a> &#8211; podobnie.</li>
<li><a href="http://www.22tracks.com/">22tracks</a> &#8211; playlsity ułożone przez profesjonalnych dj&#8217;ów.</li>
<li><a href="http://8tracks.com/">8tracks</a> &#8211; internetowe radio na podstawie mixtape&#8217;ów userów.</li>
<li><a href="http://fizy.com/">Fizy</a></li>
<li><a href="http://wearehunted.com/">We Are Hunted</a></li>
<li><a href="http://www.stereomood.com/">Stereomood</a></li>
<p><a href="http://www.delicious.com/lanooz/music+listen?setcount=50">więcej u mnie na delicious</a></p>
</ul>
<p>ostatnia aktualizacja: 26 grudnia 2010</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lanooz.net/430/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>40</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Posłuchaj: I Monster &#8211; Heaven ♫</title>
		<link>http://lanooz.net/392</link>
		<comments>http://lanooz.net/392#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 10 Nov 2007 20:35:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Lanooz</dc:creator>
				<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[watch videos]]></category>
		<category><![CDATA[i monster]]></category>
		<category><![CDATA[posłuchaj]]></category>
		<category><![CDATA[psychodelizm]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/392</guid>
		<description><![CDATA[Muzyczne rekomendacje Lan #2 Podesłano** mi jakiś czas temu video, z utworem &#8216;Heaven&#8217; wykonawstwa I Monster. Nie było videoklipu, tylko muzyka podpięta pod jeden obrazek. I to było czarujące i magiczne. I obrazek. I muzyka. Te dwa elementy niesamowicie do siebie pasowały, tak jakby jedno istniało dla drugiego. A w rzeczywistości to jakiś internauta to [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Muzyczne rekomendacje Lan #2</p>
<p>Podesłano** mi jakiś czas temu video, z utworem <strong>&#8216;Heaven&#8217;</strong><br />
wykonawstwa <strong>I Monster</strong>. Nie było videoklipu, tylko muzyka podpięta pod jeden obrazek.<br />
I to było czarujące i magiczne. I obrazek. I muzyka. Te dwa elementy niesamowicie do siebie pasowały, tak jakby jedno istniało dla drugiego.<br />
A w rzeczywistości to jakiś internauta to sklecił&#8230;.cholernie trafnie. Słuchowisko:</p>
<p align="center"><object width="360" height="290"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/WVjyFnDJQS4&#038;rel=1&#038;color1=414C2A&#038;color2=414C2A&#038;border=0"></param><param name="wmode" value="transparent"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/WVjyFnDJQS4&#038;rel=1&#038;color1=414C2A&#038;color2=414C2A&#038;border=0" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="360" height="290"></embed></object>
</p>
<p>To było coś dość nowego dla mnie. Taka uderzająca harmonia wszystkiego. Plus jeszcze ten &#8216;niby deszcz&#8217; w tle..<br />
Nie często się zdarza tak, że jakiś utwór od pierwszych 10s polubię &#8211; ten był właśnie taki. Chociaż szczerze mówiąc, nie wiem jak bardzo różniłaby się moja reakcja gdybym usłyszała &#8216;Heaven&#8217; bez tego obrazka z videa.<br />
Melodia i głos są psychodeliczne, obraz jeszcze bardziej &#8211; w ten sposób się dopełniają i potęgują. I nie można zapomnieć o <a href="http://www.seeklyrics.com/lyrics/I-Monster/Heaven.html">tekście</a> &#8220;pełnym wyrzutów&#8221;, cytując.</p>
<p>Podsuwałam to innym, ale chyba nikt na to mocniej nie zareagował, jednak nikomu się nie spodobało ;) Kolega Michał, rzucił słowo &#8216;zamulające&#8217; i jak wyjaśnił</p>
<blockquote><p>Nie przeszkadza w myśleniu, nie rozpływasz się nad tą piosenką, po prostu leci byle lecieć, jest smętna </p></blockquote>
<p>I określają tak wszyscy, kiedy słuchają czegoś spokojniejszego..Hej! Wolne, nie znaczy zamulające! :> Chyba już nie rozumiem definicji tego słowa.<br />
Dla mnie, jest wręcz przeciwnie. Rozpływam się nad muzyką, włączam ją w konkretnym celu&#8230;bo mam takie pragnienie i przeszkadza mi w myśleniu, bo zaczynam myśleć o czymś&#8230;innym, pod wpływem muzyki. Cofnij. Ta muzyczna, myślowa dygresja w głowie, mi nawet nie przeszkadza. To jest przyjemność.</p>
<p><a href="http://www.imonstermusic.com/">I Monster</a> to zespół z wysp brytyjskich grający muzykę elektroniczną. Jednym z ich popularniejszych utworów, który powinniście kojarzyć (z filmu lub reklamy) to <a href="http://youtube.com/watch?v=EzEZOFYHGLo">&#8216;Daydream in blue&#8217;</a>. A tak poza tym, to w Internecie nie wiele ich widać.</p>
<p><a href="http://audio.lanooz.net/I%20Monster%20-%20Heaven.mp3">&#8216;Heaven.mp3&#8242; Do zassania.</a><br />
I byłoby fajnie, gdybyście się podzielili opinią. W końcu komuś to rekomenduje! ;)</p>
<p>EDITED @ 22:41<br />
dRaiser wyznał, ze nie mógł wytrzymac utworu do końca bo obrazek go zbytnio odrażał to nie wytrzymał i zamknął ^^<br />
Tak więc, jeżeli bedzięcie mieć podobnie, włączcie po prostu inną zakładkę ale przesłuchajcie to do końca &#8211; na moją prośbę ;)<br />
Psychodela rządzi :P</p>
<p>** podesłała Basia</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lanooz.net/392/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>20</slash:comments>
<enclosure url="http://audio.lanooz.net/I%20Monster%20-%20Heaven.mp3" length="5615616" type="audio/mpeg" />
		</item>
		<item>
		<title>Gadu Radio w winampie</title>
		<link>http://lanooz.net/391</link>
		<comments>http://lanooz.net/391#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 09 Nov 2007 19:41:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Lanooz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Miniblog]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[software]]></category>
		<category><![CDATA[w sieci Sieci]]></category>
		<category><![CDATA[gadu gadu]]></category>
		<category><![CDATA[gadu radio]]></category>
		<category><![CDATA[radio]]></category>
		<category><![CDATA[winamp]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/391</guid>
		<description><![CDATA[Gadu Radio przeżyło prawdziwy refresh. Od wyglądu strony, przez jej funkcjonalność (głosowanie na utwory, artystów &#8211; stajemy się współautorami gadu radia), po możliwość słuchania kanałów w różnych innych playerach, niekoniecznie z poziomu oryginalnego klienta GG jak to wcześniej było. Uprzednio włączałam klienta Gadu Gadu na równi z Konnektem, żeby tylko radia słuchać..:>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.gaduradio.pl/">Gadu Radio</a> przeżyło prawdziwy refresh. Od wyglądu strony, przez jej funkcjonalność (głosowanie na utwory, artystów &#8211; stajemy się współautorami gadu radia), po możliwość słuchania kanałów w różnych innych playerach, niekoniecznie z poziomu oryginalnego klienta GG jak to wcześniej było. Uprzednio włączałam klienta Gadu Gadu na równi z <a href="http://konnekt.info">Konnektem</a>, żeby tylko radia słuchać..:></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lanooz.net/391/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>10</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

