<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: cholernik #1</title>
	<atom:link href="http://lanooz.net/764/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://lanooz.net/764</link>
	<description>kinda personal weblog</description>
	<lastBuildDate>Wed, 09 May 2012 11:25:42 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.2</generator>
	<item>
		<title>By: Generick</title>
		<link>http://lanooz.net/764/comment-page-1#comment-36639</link>
		<dc:creator>Generick</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 18 Jan 2010 19:54:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=764#comment-36639</guid>
		<description>I czuję się dziś taki szary i beznadziejny. Bo założyłem tez konto na facebooku. Gram w tego Castle Age&#039;a, który tak na dobrą sprawę, jako gra browserowa wypada dość średnio. Czy ja się starzeję, że szukam tak prostych rozrywek? A może stałem się jeszcze bardziej Leniwy?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>I czuję się dziś taki szary i beznadziejny. Bo założyłem tez konto na facebooku. Gram w tego Castle Age&#8217;a, który tak na dobrą sprawę, jako gra browserowa wypada dość średnio. Czy ja się starzeję, że szukam tak prostych rozrywek? A może stałem się jeszcze bardziej Leniwy?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: wymagany</title>
		<link>http://lanooz.net/764/comment-page-1#comment-36609</link>
		<dc:creator>wymagany</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 04 Jan 2010 21:58:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=764#comment-36609</guid>
		<description>(dubluje, bo pisałem przed Twoim komentarzem)

Lanooz -&gt; &quot;wall of death&quot; -&gt; to jest właśnie savoi-vivr koncertów ostrzejszej muzyki :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>(dubluje, bo pisałem przed Twoim komentarzem)</p>
<p>Lanooz -&gt; &#8220;wall of death&#8221; -&gt; to jest właśnie savoi-vivr koncertów ostrzejszej muzyki :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: wymagany</title>
		<link>http://lanooz.net/764/comment-page-1#comment-36608</link>
		<dc:creator>wymagany</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 04 Jan 2010 21:56:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=764#comment-36608</guid>
		<description>@malotka: Ale to o czym piszesz to zupełnie normalne zachowania na takim koncercie. Większość ludzi, która tam poszła miała ochotę na dzikie pogo i powinnaś się z tym liczyć. Widzisz - to jest tak jakbyś poszła do kina i miała pretensje, że większość ludzi je popcorn i jego zapach wypełnia salę, a Ty akurat go nie znosisz i nie rozumiesz jak Ci ludzie mogą się nim opychać (przykład z zycia wzięty - mam taką koleżankę). Rozumiem, że to przeszkadza, że nie każdy to lubi, ale jeżeli wybierasz się na taki koncert to powinnaś być świadoma ewentualnych konsekwencji. Jeżeli nie stać Cię na miejsca siedzące (też bym nie dał tych 400 PLN btw), a koniecznie chcesz iść to masz w zasadzie trzy wyjścia:

1. pogodzić się z możliwością oberwania,
2. przyłączyć się do skakania,
3. wziąć ze sobą kilku kolegów, którzy utworzą barierę ochronną (empirycznie sprawdzone - patent widziałem już na kilku koncertach - sprawdza się :) ).

&lt;blockquote&gt;Dlaczego inni tego nie potrafią? I przede wszystkim dlaczego nawet oczekiwać tego nie mogę?&lt;/blockquote&gt;

Właśnie dlatego, że oni przyszli tam po to, żeby się wyszaleć i i dorobić się nowej kolekcji siniaków - takie naturalne prawo koncertów :) (poza miejscami siedzącymi oczywiście).

Tak ogólnie to poszukajcie sobie obie Panie (Lanooz i malotka) na youtube hasła &quot;wall of death&quot; - między innymi tak większość ludzi chce się bawić na koncertach ostrzejszej muzyki. Po prostu miejcie tego świadomość :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@malotka: Ale to o czym piszesz to zupełnie normalne zachowania na takim koncercie. Większość ludzi, która tam poszła miała ochotę na dzikie pogo i powinnaś się z tym liczyć. Widzisz &#8211; to jest tak jakbyś poszła do kina i miała pretensje, że większość ludzi je popcorn i jego zapach wypełnia salę, a Ty akurat go nie znosisz i nie rozumiesz jak Ci ludzie mogą się nim opychać (przykład z zycia wzięty &#8211; mam taką koleżankę). Rozumiem, że to przeszkadza, że nie każdy to lubi, ale jeżeli wybierasz się na taki koncert to powinnaś być świadoma ewentualnych konsekwencji. Jeżeli nie stać Cię na miejsca siedzące (też bym nie dał tych 400 PLN btw), a koniecznie chcesz iść to masz w zasadzie trzy wyjścia:</p>
<p>1. pogodzić się z możliwością oberwania,<br />
2. przyłączyć się do skakania,<br />
3. wziąć ze sobą kilku kolegów, którzy utworzą barierę ochronną (empirycznie sprawdzone &#8211; patent widziałem już na kilku koncertach &#8211; sprawdza się :) ).</p>
<blockquote><p>Dlaczego inni tego nie potrafią? I przede wszystkim dlaczego nawet oczekiwać tego nie mogę?</p></blockquote>
<p>Właśnie dlatego, że oni przyszli tam po to, żeby się wyszaleć i i dorobić się nowej kolekcji siniaków &#8211; takie naturalne prawo koncertów :) (poza miejscami siedzącymi oczywiście).</p>
<p>Tak ogólnie to poszukajcie sobie obie Panie (Lanooz i malotka) na youtube hasła &#8220;wall of death&#8221; &#8211; między innymi tak większość ludzi chce się bawić na koncertach ostrzejszej muzyki. Po prostu miejcie tego świadomość :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Lanooz</title>
		<link>http://lanooz.net/764/comment-page-1#comment-36607</link>
		<dc:creator>Lanooz</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 04 Jan 2010 21:45:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=764#comment-36607</guid>
		<description>&lt;blockquote cite=&quot;comment-36602&quot;&gt;&lt;strong&gt;&lt;a href=&quot;#comment-36602&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;wymagany&lt;/a&gt;&lt;/strong&gt;: Koncert rockowy nie jest dobrym miejscem do spokojnego słuchania muzyki&lt;/blockquote&gt;
Nie chodzi o spokojne słuchanie muzyki, bo jasne jest, że idąc na koncert rockowy raczej tego nie oczekuję. Istota w savoi-vivrze o którym wspomniałam to własnie te granice o których mówi wyżej malotka. Więc nie będę pisać nic więcej zbędnego, podpisuje się pod jej komentarzem ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<blockquote cite="comment-36602"><p><strong><a href="#comment-36602" rel="nofollow">wymagany</a></strong>: Koncert rockowy nie jest dobrym miejscem do spokojnego słuchania muzyki</p></blockquote>
<p>Nie chodzi o spokojne słuchanie muzyki, bo jasne jest, że idąc na koncert rockowy raczej tego nie oczekuję. Istota w savoi-vivrze o którym wspomniałam to własnie te granice o których mówi wyżej malotka. Więc nie będę pisać nic więcej zbędnego, podpisuje się pod jej komentarzem ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: malotka</title>
		<link>http://lanooz.net/764/comment-page-1#comment-36603</link>
		<dc:creator>malotka</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 03 Jan 2010 14:34:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=764#comment-36603</guid>
		<description>@&lt;a href=&quot;http://lanooz.net/764/comment-page-1#comment-36602&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;wymagany&lt;/a&gt;: Nie, nie mówię tu o szturchnięciu łokciem. Mówię tu o sytuacjach typu: oberwanie glanem w głowę (zdarzyło mi się, a owszem, skutki do najmilszych nie należały), przewróceniu drugiej osoby, ot tak dla hecy (też to przeżyłam i nie mówię nawet jak to się skończyło), czy w końcu opisane przeze mnie wyżej wymachiwanie kończyną zakończoną czymś gorącym (papieros, zapalniczka, cokolwiek).

Z resztą, w wydaniu audio nie posłucham zbyt wielu wersji live a jeśli już to są najczęściej wydawnictwa podkręcane studyjnie, więc ta opcja mnie nie ratuje w momencie kiedy chcę usłyszeć to co gra na prawdę. Tak samo nie stać mnie na kupowanie biletów na miejsca siedzące (przykład: Metallica i cena 400 zł za usadzenie tyłka na trybunie). Niby są ludzie którzy uważają, że &quot;nie stać mnie na to&quot; to nie jest argument, ale ja mam trochę inny system wartości i wolę te 400 zł przeznaczyć na miesiąc jedzenia niż na koncert.

I powiedzmy tak, ja szanuję innych na koncercie, staram się nie robić ludziom krzywdy. Dlaczego inni tego nie potrafią? I przede wszystkim dlaczego nawet oczekiwać tego nie mogę?
Do pewnego stopnia - nie ma problemu, zniosę wszystko. Ale cierpliwość każdego człowieka ma swoje granice.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@<a href="http://lanooz.net/764/comment-page-1#comment-36602" rel="nofollow">wymagany</a>: Nie, nie mówię tu o szturchnięciu łokciem. Mówię tu o sytuacjach typu: oberwanie glanem w głowę (zdarzyło mi się, a owszem, skutki do najmilszych nie należały), przewróceniu drugiej osoby, ot tak dla hecy (też to przeżyłam i nie mówię nawet jak to się skończyło), czy w końcu opisane przeze mnie wyżej wymachiwanie kończyną zakończoną czymś gorącym (papieros, zapalniczka, cokolwiek).</p>
<p>Z resztą, w wydaniu audio nie posłucham zbyt wielu wersji live a jeśli już to są najczęściej wydawnictwa podkręcane studyjnie, więc ta opcja mnie nie ratuje w momencie kiedy chcę usłyszeć to co gra na prawdę. Tak samo nie stać mnie na kupowanie biletów na miejsca siedzące (przykład: Metallica i cena 400 zł za usadzenie tyłka na trybunie). Niby są ludzie którzy uważają, że &#8220;nie stać mnie na to&#8221; to nie jest argument, ale ja mam trochę inny system wartości i wolę te 400 zł przeznaczyć na miesiąc jedzenia niż na koncert.</p>
<p>I powiedzmy tak, ja szanuję innych na koncercie, staram się nie robić ludziom krzywdy. Dlaczego inni tego nie potrafią? I przede wszystkim dlaczego nawet oczekiwać tego nie mogę?<br />
Do pewnego stopnia &#8211; nie ma problemu, zniosę wszystko. Ale cierpliwość każdego człowieka ma swoje granice.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: wymagany</title>
		<link>http://lanooz.net/764/comment-page-1#comment-36602</link>
		<dc:creator>wymagany</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 03 Jan 2010 13:50:27 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=764#comment-36602</guid>
		<description>Lanooz i malotka - myślę, że trochę przesadzacie - jak się idzie na koncert (nie mówimy tu oczywiście o wizycie filharmonii itp.) to należy liczyć się z tym, że ludzie będą chcieli poskakać i poszaleć. Jak chcesz tylko wsłuchać się w muzykę, to albo zostajesz w domu ze swoim sprzętem audio albo (o ile jest taka możliwość) kupujesz miejsca w sektorze z siedzeniami. Możliwość oberwania łokciem jest, że tak powiem, wliczona w cenę biletu.

&lt;blockquote&gt;Co z tego, że to rockowy koncert do cholery. każde miejsce ma swój jako taki savoir-vivre!&lt;/blockquote&gt;

To właśnie Ty w tym momencie wykazałaś się niezrozumieniem tego savoir-vivre - to nie jest przytyk osobisty. Koncert rockowy nie jest dobrym miejscem do spokojnego słuchania muzyki (o ile nie jesteś w sektorze miejsc siedzących).

Powodzenia na maturze ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Lanooz i malotka &#8211; myślę, że trochę przesadzacie &#8211; jak się idzie na koncert (nie mówimy tu oczywiście o wizycie filharmonii itp.) to należy liczyć się z tym, że ludzie będą chcieli poskakać i poszaleć. Jak chcesz tylko wsłuchać się w muzykę, to albo zostajesz w domu ze swoim sprzętem audio albo (o ile jest taka możliwość) kupujesz miejsca w sektorze z siedzeniami. Możliwość oberwania łokciem jest, że tak powiem, wliczona w cenę biletu.</p>
<blockquote><p>Co z tego, że to rockowy koncert do cholery. każde miejsce ma swój jako taki savoir-vivre!</p></blockquote>
<p>To właśnie Ty w tym momencie wykazałaś się niezrozumieniem tego savoir-vivre &#8211; to nie jest przytyk osobisty. Koncert rockowy nie jest dobrym miejscem do spokojnego słuchania muzyki (o ile nie jesteś w sektorze miejsc siedzących).</p>
<p>Powodzenia na maturze ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: m</title>
		<link>http://lanooz.net/764/comment-page-1#comment-36556</link>
		<dc:creator>m</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 28 Dec 2009 22:09:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=764#comment-36556</guid>
		<description>1) Powodzenia na maturze :)
2) Do zobaczenia na fb (hint: imie i nazwisko to moj mailowy login)
3) Muzyka - 
Moi rodzice mowili mi, ze nauczylem sie obslugiwac magnetefon zanim zaczalem mowic - zajechalem kasete z *too kitsch to mention*

Poznalem w UK NAPRAWDE ortodoksyjnych muslims. Wg nich religia zabrania i im sluchania muzyki (dziwne, ale znajomi turcy w Koranie tego nie znalezli).
Naprawde nie wyobrazam sobie zycia bez muzyki. To musi byc smutne, niczym bez jedengo ze zmyslow...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>1) Powodzenia na maturze :)<br />
2) Do zobaczenia na fb (hint: imie i nazwisko to moj mailowy login)<br />
3) Muzyka &#8211;<br />
Moi rodzice mowili mi, ze nauczylem sie obslugiwac magnetefon zanim zaczalem mowic &#8211; zajechalem kasete z *too kitsch to mention*</p>
<p>Poznalem w UK NAPRAWDE ortodoksyjnych muslims. Wg nich religia zabrania i im sluchania muzyki (dziwne, ale znajomi turcy w Koranie tego nie znalezli).<br />
Naprawde nie wyobrazam sobie zycia bez muzyki. To musi byc smutne, niczym bez jedengo ze zmyslow&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Lanooz</title>
		<link>http://lanooz.net/764/comment-page-1#comment-36549</link>
		<dc:creator>Lanooz</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 27 Dec 2009 23:05:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=764#comment-36549</guid>
		<description>&lt;blockquote cite=&quot;comment-36548&quot;&gt;&lt;strong&gt;&lt;a href=&quot;#comment-36548&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;malotka&lt;/a&gt;&lt;/strong&gt;: ‘no co ty, jak w ogóle mogłaś stać przy takim utworze? przecież on zachęca do szaleństwa!’&lt;/blockquote&gt;
wtf. taa...to jest jedno z tych bardziej denerwujących frazesów.

u mnie w okolicy było spoko, do czasu gdy 3 dosłownie mokre dziewki nie postanowiły zacząć skakać w promieniu metra, obijając się po wszystkich i depcząc i waląc mnie łokciami po głowie. Po jakimś czasie dopiero, w napływie lekkiej kurwicy dałam im trochę za mocno z łokcia. Poszły nękać ludzi 2 rzędy dalej. 
Co z tego, że to rockowy koncert do cholery. każde miejsce ma swój jako taki savoir-vivre!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<blockquote cite="comment-36548"><p><strong><a href="#comment-36548" rel="nofollow">malotka</a></strong>: ‘no co ty, jak w ogóle mogłaś stać przy takim utworze? przecież on zachęca do szaleństwa!’</p></blockquote>
<p>wtf. taa&#8230;to jest jedno z tych bardziej denerwujących frazesów.</p>
<p>u mnie w okolicy było spoko, do czasu gdy 3 dosłownie mokre dziewki nie postanowiły zacząć skakać w promieniu metra, obijając się po wszystkich i depcząc i waląc mnie łokciami po głowie. Po jakimś czasie dopiero, w napływie lekkiej kurwicy dałam im trochę za mocno z łokcia. Poszły nękać ludzi 2 rzędy dalej.<br />
Co z tego, że to rockowy koncert do cholery. każde miejsce ma swój jako taki savoir-vivre!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: malotka</title>
		<link>http://lanooz.net/764/comment-page-1#comment-36548</link>
		<dc:creator>malotka</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 27 Dec 2009 22:50:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=764#comment-36548</guid>
		<description>Ja byłam na koncercie NIN w Poznaniu. Było _prawie_ zajebiście. 
Pojechałam tam posłuchać muzyki, bo żeby dodatkowo popatrzeć i przeżyć to musiałabym chyba przypiąć się do barierek kajdankami. Szkoda, że byłam jedną z niewielu takich. Zostałam zgnieciona przez tłum (mimo, że stałam w zasadzie na samym końcu placu), nie widziałam na scenie nic, ale nie było mi to potrzebne. Zamknęłam oczy i słuchałam. Do momentu w którym wpadła na mnie jakaś na wpół trzeźwa laska, z papierosem w ręku, który wylądował oczywiście na mnie. 
A wszelkie negatywne komentarze odnośnie takich zachowań są zawsze zbijane tekstami: &#039;no co ty, jak w ogóle mogłaś stać przy takim utworze? przecież on zachęca do szaleństwa!&#039; 
Nie wiem, może, ale dla mnie muzyka była najważniejsza, a nie trzepanie głową i chodzenie po ludziach. Koniec końców, wyszłam z twarzą mokrą od łez (pytanie czy od bólu jaki poczułam jak mnie laska przypaliła, czy od tego co słyszałam), i nie do końca świadoma, że BYŁAM na tym koncercie. Do tej pory mam taki niedosyt... 
To samo było na XIII Stoleti. Chciałam posłuchać (bo niewiele z repertuaru kojarzyłam), a że stałam mniej więcej w połowie sali, to oczywiście musiałam oberwać raz czy drugi, bo przecież człowiek słuchający na koncercie to jakaś anomalia. Lepiej zrobić młyn do ballady niż stać i płakać ze wzruszenia, lub choćby słuchać i starać się zrozumieć przekaz.
No ale mniejsza. 
Przede mną 69 Eyes, Rammstein, Katatonia i może w końcu Metallica. ^^</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja byłam na koncercie NIN w Poznaniu. Było _prawie_ zajebiście.<br />
Pojechałam tam posłuchać muzyki, bo żeby dodatkowo popatrzeć i przeżyć to musiałabym chyba przypiąć się do barierek kajdankami. Szkoda, że byłam jedną z niewielu takich. Zostałam zgnieciona przez tłum (mimo, że stałam w zasadzie na samym końcu placu), nie widziałam na scenie nic, ale nie było mi to potrzebne. Zamknęłam oczy i słuchałam. Do momentu w którym wpadła na mnie jakaś na wpół trzeźwa laska, z papierosem w ręku, który wylądował oczywiście na mnie.<br />
A wszelkie negatywne komentarze odnośnie takich zachowań są zawsze zbijane tekstami: &#8216;no co ty, jak w ogóle mogłaś stać przy takim utworze? przecież on zachęca do szaleństwa!&#8217;<br />
Nie wiem, może, ale dla mnie muzyka była najważniejsza, a nie trzepanie głową i chodzenie po ludziach. Koniec końców, wyszłam z twarzą mokrą od łez (pytanie czy od bólu jaki poczułam jak mnie laska przypaliła, czy od tego co słyszałam), i nie do końca świadoma, że BYŁAM na tym koncercie. Do tej pory mam taki niedosyt&#8230;<br />
To samo było na XIII Stoleti. Chciałam posłuchać (bo niewiele z repertuaru kojarzyłam), a że stałam mniej więcej w połowie sali, to oczywiście musiałam oberwać raz czy drugi, bo przecież człowiek słuchający na koncercie to jakaś anomalia. Lepiej zrobić młyn do ballady niż stać i płakać ze wzruszenia, lub choćby słuchać i starać się zrozumieć przekaz.<br />
No ale mniejsza.<br />
Przede mną 69 Eyes, Rammstein, Katatonia i może w końcu Metallica. ^^</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Kuba</title>
		<link>http://lanooz.net/764/comment-page-1#comment-36546</link>
		<dc:creator>Kuba</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 26 Dec 2009 22:35:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=764#comment-36546</guid>
		<description>&quot;Nuda w sieci&quot; to według mnie największa zmora. Codzienne odwiedzanie tych samych blogów, for, tylko żeby sprawdzić czy coś nowego się nie pojawiło. Sam ostatnio stałem się ofiarą tego, potrafię zmarnować cały dzień siedząc przed komputerem (internetem) i nic tak naprawdę nie robiąc. Nawet teksty stają się zbyt długie, żeby je czytać. Jakoś od pewnego czasu nie mogę się z tego wyrwać, niestety.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8220;Nuda w sieci&#8221; to według mnie największa zmora. Codzienne odwiedzanie tych samych blogów, for, tylko żeby sprawdzić czy coś nowego się nie pojawiło. Sam ostatnio stałem się ofiarą tego, potrafię zmarnować cały dzień siedząc przed komputerem (internetem) i nic tak naprawdę nie robiąc. Nawet teksty stają się zbyt długie, żeby je czytać. Jakoś od pewnego czasu nie mogę się z tego wyrwać, niestety.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: lavinka</title>
		<link>http://lanooz.net/764/comment-page-1#comment-36545</link>
		<dc:creator>lavinka</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 26 Dec 2009 21:07:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=764#comment-36545</guid>
		<description>Ja jeszcze mam w czytniku :))) Choć niechęć do pisania o siecirozumiem. Pisząc - musiałabym się powtarzać,albo kopiować cudze wpisy. Toteż pozostaję przy &quot;reblipowaniu&quot; i dokumentowaniu świata mniej lub bardziej udolnymi zdjęciami. Może wena wróci czego i Tobie życzę :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja jeszcze mam w czytniku :))) Choć niechęć do pisania o siecirozumiem. Pisząc &#8211; musiałabym się powtarzać,albo kopiować cudze wpisy. Toteż pozostaję przy &#8220;reblipowaniu&#8221; i dokumentowaniu świata mniej lub bardziej udolnymi zdjęciami. Może wena wróci czego i Tobie życzę :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Marcin</title>
		<link>http://lanooz.net/764/comment-page-1#comment-36543</link>
		<dc:creator>Marcin</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 26 Dec 2009 17:03:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=764#comment-36543</guid>
		<description>Lata osiemdziesiąte - ciekawe, chociaż trudne czasy. Muzycznie również :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Lata osiemdziesiąte &#8211; ciekawe, chociaż trudne czasy. Muzycznie również :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

