<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: statyczny koncert</title>
	<atom:link href="http://lanooz.net/758/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://lanooz.net/758</link>
	<description>kinda personal weblog</description>
	<lastBuildDate>Thu, 11 Mar 2010 09:54:01 +0100</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>By: malotka</title>
		<link>http://lanooz.net/758/comment-page-1#comment-34217</link>
		<dc:creator>malotka</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 02 Sep 2009 08:25:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=758#comment-34217</guid>
		<description>Tja, ja na NIN zostałam nieźle poturbowana (mimo, że stałam hen hen od sceny) bo... stałam i słuchałam. Nie mówię już o tym, że jakaś &quot;fajna&quot; laska postanowiła podczas skakania zapalić fajkę, która wylądowała później na mnie. Dla mnie muzyka była ważniejsza niż pogo pod sceną, a sam koncert - niezapomniany, genialny. Może to też kwestia tego, że nie znałam wszystkich piosenek, jakie zostały zagrane, i po prostu chciałam ich posłuchać na spokojnie. 
No i scenę widziałam tylko jak mnie mój luby trochę podniósł. :D</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tja, ja na NIN zostałam nieźle poturbowana (mimo, że stałam hen hen od sceny) bo&#8230; stałam i słuchałam. Nie mówię już o tym, że jakaś &#8220;fajna&#8221; laska postanowiła podczas skakania zapalić fajkę, która wylądowała później na mnie. Dla mnie muzyka była ważniejsza niż pogo pod sceną, a sam koncert &#8211; niezapomniany, genialny. Może to też kwestia tego, że nie znałam wszystkich piosenek, jakie zostały zagrane, i po prostu chciałam ich posłuchać na spokojnie.<br />
No i scenę widziałam tylko jak mnie mój luby trochę podniósł. :D</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: zx</title>
		<link>http://lanooz.net/758/comment-page-1#comment-34206</link>
		<dc:creator>zx</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 31 Aug 2009 17:52:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=758#comment-34206</guid>
		<description>Ja tam cię rozumiem. Muzyka + oprawa na koncercie nie wymuszają na mnie tańca, a powodują raczej żebym zapomniał że sobie stoję przed sceną. O to chodzi, żeby wtopić się w takie wydarzenie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja tam cię rozumiem. Muzyka + oprawa na koncercie nie wymuszają na mnie tańca, a powodują raczej żebym zapomniał że sobie stoję przed sceną. O to chodzi, żeby wtopić się w takie wydarzenie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: MrCichy</title>
		<link>http://lanooz.net/758/comment-page-1#comment-34202</link>
		<dc:creator>MrCichy</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 31 Aug 2009 07:35:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=758#comment-34202</guid>
		<description>Wczoraj byłem na koncercie Morricone w Stoczni. Nie skakałem. Pewnie dziwny jestem:)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wczoraj byłem na koncercie Morricone w Stoczni. Nie skakałem. Pewnie dziwny jestem:)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Lanooz</title>
		<link>http://lanooz.net/758/comment-page-1#comment-34196</link>
		<dc:creator>Lanooz</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 30 Aug 2009 19:04:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=758#comment-34196</guid>
		<description>choć rzeczywiście od razu może się nasuwać się pogo to jednak nie to miałam na myśli. Chodzi mi o coś bardziej ogólnego, &quot;rytuał&quot; tak powszechny, że aż niekiedy wymuszony aby uchodzić za &quot;fajnego&quot; na koncercie. Np. na otwartym Rock Pikniku w Warszawie kolega ciągle sugerował, ze nie powinniśmy tak sobie tylko stać, że trzeba chociaż ręce pomachac! Pomimo, że zespoły na scenie Lady Punk, CKOD) wcale nie należały do naszych ulubionych czy też jakoś bardziej lubianych.

chyba po prostu nie czuję bluesa. i nie jestem fajna.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>choć rzeczywiście od razu może się nasuwać się pogo to jednak nie to miałam na myśli. Chodzi mi o coś bardziej ogólnego, &#8220;rytuał&#8221; tak powszechny, że aż niekiedy wymuszony aby uchodzić za &#8220;fajnego&#8221; na koncercie. Np. na otwartym Rock Pikniku w Warszawie kolega ciągle sugerował, ze nie powinniśmy tak sobie tylko stać, że trzeba chociaż ręce pomachac! Pomimo, że zespoły na scenie Lady Punk, CKOD) wcale nie należały do naszych ulubionych czy też jakoś bardziej lubianych.</p>
<p>chyba po prostu nie czuję bluesa. i nie jestem fajna.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: rysielec</title>
		<link>http://lanooz.net/758/comment-page-1#comment-34194</link>
		<dc:creator>rysielec</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 30 Aug 2009 13:21:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=758#comment-34194</guid>
		<description>A na tych &quot;Alternatywnych&quot; koncertach jest chyba inaczej. Znaczy Ci pogujący są odbierani negatywnie. ;) Wszystko chyba zależy od otoczenia :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A na tych &#8220;Alternatywnych&#8221; koncertach jest chyba inaczej. Znaczy Ci pogujący są odbierani negatywnie. ;) Wszystko chyba zależy od otoczenia :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Jagbyś</title>
		<link>http://lanooz.net/758/comment-page-1#comment-34192</link>
		<dc:creator>Jagbyś</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 30 Aug 2009 12:09:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=758#comment-34192</guid>
		<description>Byłem wiele razy na koncertach, gdzie grały zespoły, które nie bardzo mnie interesowały. Mało tego, pierwszy raz z nimi miałem styczność. Nawet nie zwracałem najmniejszej uwagi na to jak grają, najważniejsze było POGO ;). Jednak to nie to samo co dobra zabawa w takim tańcu + znany i lubiany zespół (np. Dżem). Posłuchać muzyki mogę w domu, oglądać zespół mogę w teledyskach i filmach, bawić się w taki sposób mogę tylko na koncercie ;)!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Byłem wiele razy na koncertach, gdzie grały zespoły, które nie bardzo mnie interesowały. Mało tego, pierwszy raz z nimi miałem styczność. Nawet nie zwracałem najmniejszej uwagi na to jak grają, najważniejsze było POGO ;). Jednak to nie to samo co dobra zabawa w takim tańcu + znany i lubiany zespół (np. Dżem). Posłuchać muzyki mogę w domu, oglądać zespół mogę w teledyskach i filmach, bawić się w taki sposób mogę tylko na koncercie ;)!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
