<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Kaligrafia idzie do lamusa</title>
	<atom:link href="http://lanooz.net/750/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://lanooz.net/750</link>
	<description>kinda personal weblog</description>
	<lastBuildDate>Thu, 11 Mar 2010 09:54:01 +0100</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>By: Ewa</title>
		<link>http://lanooz.net/750/comment-page-1#comment-36630</link>
		<dc:creator>Ewa</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 14 Jan 2010 18:18:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=750#comment-36630</guid>
		<description>Trafiłam na artykuł w poszukiwaniu jakichś nowych informacji na temat kaligrafii. Robię tak od czasu do czasu z racji swej pasji. Artykuł bardzo mi się podoba, a już szczególnie to jaką wzbudził dyskusję. Wszystkie przytoczone argumenty, zarówno te &quot;na tak i na nie&quot;, mają swoją rację bytu i każdy może w przyszłości okazać się determinującym w temacie wyginięcia, bądź niewyginięcia odręcznego pisania. Nie jest mi trudno wyobrazić sobie, że w przyszłości, może niedalekiej, każdy z nas nosi elektroniczny notes, zamiast kartki papieru i pióra, że na wykładach nawet w szkole podstawowej, zamiast zeszytów, używa się laptopów i innych małych komputerków z folderami: &quot;Geografia&quot;, &quot;Fizyka&quot;, &quot;Matematyka&quot;, &quot;J.polski&quot; itp... a folder=zeszyt. Nie trudno sobie wyobrazić, że poczta niedługo będzie dostarczać jedynie pisma urzędowe i rachunki... Ale trudno mi sobie wyobrazić, że nie znajdzie się w odpowiednim momencie choćby nieliczna (za to silna) grupa ludzi, która stanie w obronie podstaw edukacji - a jedną z podstaw edukacji jest nauka pisania. Zresztą, szczęśliwie, rozglądając się można znaleźć organizacje, których celem jest właśnie przypomnienie jak ważne jest odręczne pisanie. Na skutki usunięcia kaligrafii ze szkół nie trzeba było długo czekać. 40 lat. I właśnie oto mamy przed sobą samych dysgrafików, dysortografów itp. To nic innego jak skutek pozbycia się ze szkół nauki PIĘKNEGO PISANIA. Najgorsze jest to, że nie sposób znaleźć teraz ludzi, którzy mogliby nauczać kaligrafii w szkołach, gdyby chcieć ją przywrócić. Na szczęście, zarówno nauczyciele jak i rodzice zaczynają zauważać problem i dzięki temu jest coraz większe zainteresowanie kursami, warsztatami, konkursami kaligrafii. Na zachodzie w poważniejszych firmach cv jest akceptowalne tylko napisane odręcznie - raz, że grafolog dostarcza ważnych informacji o kandydacie, dwa, że pismo odręczne zwyczajnie kojarzy się z szacunkiem i poważaniem. Jest jeszcze wiele, wiele argumentów przemawiających raczej za rozkwitem pisma odręcznego, niż jego wyginięciem (tylko moim zdaniem), ale myślę, że te najważniejsze przytoczyłam i zapisuję się do szeregu optymistów ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Trafiłam na artykuł w poszukiwaniu jakichś nowych informacji na temat kaligrafii. Robię tak od czasu do czasu z racji swej pasji. Artykuł bardzo mi się podoba, a już szczególnie to jaką wzbudził dyskusję. Wszystkie przytoczone argumenty, zarówno te &#8220;na tak i na nie&#8221;, mają swoją rację bytu i każdy może w przyszłości okazać się determinującym w temacie wyginięcia, bądź niewyginięcia odręcznego pisania. Nie jest mi trudno wyobrazić sobie, że w przyszłości, może niedalekiej, każdy z nas nosi elektroniczny notes, zamiast kartki papieru i pióra, że na wykładach nawet w szkole podstawowej, zamiast zeszytów, używa się laptopów i innych małych komputerków z folderami: &#8220;Geografia&#8221;, &#8220;Fizyka&#8221;, &#8220;Matematyka&#8221;, &#8220;J.polski&#8221; itp&#8230; a folder=zeszyt. Nie trudno sobie wyobrazić, że poczta niedługo będzie dostarczać jedynie pisma urzędowe i rachunki&#8230; Ale trudno mi sobie wyobrazić, że nie znajdzie się w odpowiednim momencie choćby nieliczna (za to silna) grupa ludzi, która stanie w obronie podstaw edukacji &#8211; a jedną z podstaw edukacji jest nauka pisania. Zresztą, szczęśliwie, rozglądając się można znaleźć organizacje, których celem jest właśnie przypomnienie jak ważne jest odręczne pisanie. Na skutki usunięcia kaligrafii ze szkół nie trzeba było długo czekać. 40 lat. I właśnie oto mamy przed sobą samych dysgrafików, dysortografów itp. To nic innego jak skutek pozbycia się ze szkół nauki PIĘKNEGO PISANIA. Najgorsze jest to, że nie sposób znaleźć teraz ludzi, którzy mogliby nauczać kaligrafii w szkołach, gdyby chcieć ją przywrócić. Na szczęście, zarówno nauczyciele jak i rodzice zaczynają zauważać problem i dzięki temu jest coraz większe zainteresowanie kursami, warsztatami, konkursami kaligrafii. Na zachodzie w poważniejszych firmach cv jest akceptowalne tylko napisane odręcznie &#8211; raz, że grafolog dostarcza ważnych informacji o kandydacie, dwa, że pismo odręczne zwyczajnie kojarzy się z szacunkiem i poważaniem. Jest jeszcze wiele, wiele argumentów przemawiających raczej za rozkwitem pisma odręcznego, niż jego wyginięciem (tylko moim zdaniem), ale myślę, że te najważniejsze przytoczyłam i zapisuję się do szeregu optymistów ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: malotka</title>
		<link>http://lanooz.net/750/comment-page-1#comment-34501</link>
		<dc:creator>malotka</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 01 Oct 2009 20:29:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=750#comment-34501</guid>
		<description>ej, ej, a gdzie odręczny podpis?;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>ej, ej, a gdzie odręczny podpis?;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Ida</title>
		<link>http://lanooz.net/750/comment-page-1#comment-34418</link>
		<dc:creator>Ida</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 25 Sep 2009 11:13:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=750#comment-34418</guid>
		<description>Moim zdaniem, pismo ręczne nie zaniknie, na pewno jest w pewien sposób ograniczane, przez komputery i tym podobne, ale zawsze znajdzie się kilku fanatyków ręcznego pisania, którzy nie pozwolą mu odejść. Jak wiadomo, nie wszyscy korzystają z dobrodziejstw komputerów. Nie chcę tu pisać, że starsze, dorosłe, osoby są w jakiś sposób zacofane, bo nie wszystkie ( i czy to w ogóle można nazwać &#039;zacofaniem&#039;, może po prostu nie jest im to potrzebne do szczęścia )  ale z mojej wiedzy, mam prawo twierdzić, że większość z nich nie potrafi obsługiwać się komputerem. Czy to dobrze? Może i tak.

Ręczne pisanie wypracowań, czy jakichkolwiek tekstów na pewno sprzyja poprawnemu pisaniu, wiem to po sobie, bo kiedy w mojej szkole, zaczęto wymagać wypracować, czy też dłuższych zadań domowych pisanych na komputerze, wtedy zaczęłam robić więcej błędów ortograficznych. Może to dziwaczne, ale po prostu nie mogę znieść tego, jak ktoś robi w elementarnych wyrazach jakieś odrażające błędy i moim zdaniem nie jest to wina dysleksji i dysortografii, tylko lenistwa i pośpiechu. Wszyscy się gdzieś śpieszą i nawet nie zwracają uwagi na to jak piszą i na to jaki ich błędy mają wpływ na innych ludzi, ponieważ my na to patrzymy i przyswajamy. Może niektórzy powiedzą, że co za różnica, czy napiszemy mój, albo mUj, jak i tak wiadomo o co chodzi, ale czy wg. was nie wygląda to strasznie? Uważam, że w tych czasach jest więcej analfabetów funkcjonalnych, niż kiedykolwiek. Może nie zmienimy tego u wszystkich, ale wystarczy, że sami zamiast pisać teksty bezmyślnie na komputerze, i kopiując myśli i fakty ze słowników internetowych, przysiądźmy przy kartce papieru i postarajmy stworzyć się coś sami. Na pewno kiedyś będzie sytuacja, że nie będziemy mieli pod ręką komputera, a kartkę papieru i co wtedy? Bezradność zwycięży.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Moim zdaniem, pismo ręczne nie zaniknie, na pewno jest w pewien sposób ograniczane, przez komputery i tym podobne, ale zawsze znajdzie się kilku fanatyków ręcznego pisania, którzy nie pozwolą mu odejść. Jak wiadomo, nie wszyscy korzystają z dobrodziejstw komputerów. Nie chcę tu pisać, że starsze, dorosłe, osoby są w jakiś sposób zacofane, bo nie wszystkie ( i czy to w ogóle można nazwać &#8216;zacofaniem&#8217;, może po prostu nie jest im to potrzebne do szczęścia )  ale z mojej wiedzy, mam prawo twierdzić, że większość z nich nie potrafi obsługiwać się komputerem. Czy to dobrze? Może i tak.</p>
<p>Ręczne pisanie wypracowań, czy jakichkolwiek tekstów na pewno sprzyja poprawnemu pisaniu, wiem to po sobie, bo kiedy w mojej szkole, zaczęto wymagać wypracować, czy też dłuższych zadań domowych pisanych na komputerze, wtedy zaczęłam robić więcej błędów ortograficznych. Może to dziwaczne, ale po prostu nie mogę znieść tego, jak ktoś robi w elementarnych wyrazach jakieś odrażające błędy i moim zdaniem nie jest to wina dysleksji i dysortografii, tylko lenistwa i pośpiechu. Wszyscy się gdzieś śpieszą i nawet nie zwracają uwagi na to jak piszą i na to jaki ich błędy mają wpływ na innych ludzi, ponieważ my na to patrzymy i przyswajamy. Może niektórzy powiedzą, że co za różnica, czy napiszemy mój, albo mUj, jak i tak wiadomo o co chodzi, ale czy wg. was nie wygląda to strasznie? Uważam, że w tych czasach jest więcej analfabetów funkcjonalnych, niż kiedykolwiek. Może nie zmienimy tego u wszystkich, ale wystarczy, że sami zamiast pisać teksty bezmyślnie na komputerze, i kopiując myśli i fakty ze słowników internetowych, przysiądźmy przy kartce papieru i postarajmy stworzyć się coś sami. Na pewno kiedyś będzie sytuacja, że nie będziemy mieli pod ręką komputera, a kartkę papieru i co wtedy? Bezradność zwycięży.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Mekk</title>
		<link>http://lanooz.net/750/comment-page-1#comment-34390</link>
		<dc:creator>Mekk</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 20 Sep 2009 20:46:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=750#comment-34390</guid>
		<description>Przeszedłem całą edukację z piórem (głównie) i długopisem (rzadziej) i zeszytem. Do wakacyjnych znajomych pisałem papierowe listy. Bardzo lubię pióro w dłoni i kartkę papieru na stole.

Ale wszystkie teksty piszę już dziś na komputerze. Ręcznie co najwyżej robię szkicowe notatki, też przeznaczone do przepisania.

Powody są dwa. 

1. Wielokrotnie zmieniam to, co napisałem. W czasach szkolnych potrafiłem to samo wypracowanie przepisywać cztery razy, a i w ostatniej kopii wpisywać uzupełnienia na marginesach czy pomiędzy wierszami. Udręka. Możliwość cofnięcia się o trzy zdania i dopisania tam kilku słów, możliwość zamiany kolejności dwóch akapitów, możliwość przeorganizowania fragmentu z poprzedniej strony - komputer wygrywa zdecydowanie. A przy używaniu zarządzania wersjami jest też pełna historia rozwoju dokumentu.

2. Papierowe notatki sprzed lat leżą gdzieś na pawlaczu i w szafie. Teoretycznie moge do nich sięgnąć, w praktyce - nigdy mi się nie chce. Podobnie stare listy, sympatyczne ale zakurzone na dnie szafy. Wszystko co napisałem elektronicznie jest do znalezienia w kilka, kilkanaście sekund. Podobnie jak te nieromantyczne maile.

Co zabawne, jest być może pewna nadzieja powrotu do ręcznego pisma. Mam na myśli elektroniczne pisaki i pokrewne zabawki. Nie zależy mi na qwertyuiop. Zależy mi na możliwości swobodnej edycji pisanego tekstu w dowolnych miejscach i łatwym odszukiwaniu rzeczy pisanych w przeszłości.

PS Jest sytuacja, w której komputer mnie irytuje. http://notatnik.mekk.waw.pl/archives/163-Antyspotkania.html</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Przeszedłem całą edukację z piórem (głównie) i długopisem (rzadziej) i zeszytem. Do wakacyjnych znajomych pisałem papierowe listy. Bardzo lubię pióro w dłoni i kartkę papieru na stole.</p>
<p>Ale wszystkie teksty piszę już dziś na komputerze. Ręcznie co najwyżej robię szkicowe notatki, też przeznaczone do przepisania.</p>
<p>Powody są dwa. </p>
<p>1. Wielokrotnie zmieniam to, co napisałem. W czasach szkolnych potrafiłem to samo wypracowanie przepisywać cztery razy, a i w ostatniej kopii wpisywać uzupełnienia na marginesach czy pomiędzy wierszami. Udręka. Możliwość cofnięcia się o trzy zdania i dopisania tam kilku słów, możliwość zamiany kolejności dwóch akapitów, możliwość przeorganizowania fragmentu z poprzedniej strony &#8211; komputer wygrywa zdecydowanie. A przy używaniu zarządzania wersjami jest też pełna historia rozwoju dokumentu.</p>
<p>2. Papierowe notatki sprzed lat leżą gdzieś na pawlaczu i w szafie. Teoretycznie moge do nich sięgnąć, w praktyce &#8211; nigdy mi się nie chce. Podobnie stare listy, sympatyczne ale zakurzone na dnie szafy. Wszystko co napisałem elektronicznie jest do znalezienia w kilka, kilkanaście sekund. Podobnie jak te nieromantyczne maile.</p>
<p>Co zabawne, jest być może pewna nadzieja powrotu do ręcznego pisma. Mam na myśli elektroniczne pisaki i pokrewne zabawki. Nie zależy mi na qwertyuiop. Zależy mi na możliwości swobodnej edycji pisanego tekstu w dowolnych miejscach i łatwym odszukiwaniu rzeczy pisanych w przeszłości.</p>
<p>PS Jest sytuacja, w której komputer mnie irytuje. <a href="http://notatnik.mekk.waw.pl/archives/163-Antyspotkania.html" rel="nofollow">http://notatnik.mekk.waw.pl/archives/163-Antyspotkania.html</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: godlark</title>
		<link>http://lanooz.net/750/comment-page-1#comment-34378</link>
		<dc:creator>godlark</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 19 Sep 2009 09:43:27 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=750#comment-34378</guid>
		<description>Ja też wolę pismo odręczne od pisma drukowanego. Chciałbym mieć takie urządzenie z ekranem dotykowym, po którym mógłbym pisać czymś w rodzaju długopisa, a ono przekształcałoby wszystko na obrazy. Te obrazy bym publikował zamiast notatek.
Mam nadzieję, że nadejdą kiedyś takie czasy, gdy będziemy publikować takie notatki, zamiast takich z drukowanymi literkami.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja też wolę pismo odręczne od pisma drukowanego. Chciałbym mieć takie urządzenie z ekranem dotykowym, po którym mógłbym pisać czymś w rodzaju długopisa, a ono przekształcałoby wszystko na obrazy. Te obrazy bym publikował zamiast notatek.<br />
Mam nadzieję, że nadejdą kiedyś takie czasy, gdy będziemy publikować takie notatki, zamiast takich z drukowanymi literkami.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Lanooz.net &#124; ktoś to czyta?</title>
		<link>http://lanooz.net/750/comment-page-1#comment-34368</link>
		<dc:creator>Lanooz.net &#124; ktoś to czyta?</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 18 Sep 2009 21:07:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=750#comment-34368</guid>
		<description>[...] ktoś w całości czytał mój wpis o kaligrafii? Martwi mnie to, że już nie czytamy treści w Internecie, a zamiast tego przeglądamy je. Znam to [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] ktoś w całości czytał mój wpis o kaligrafii? Martwi mnie to, że już nie czytamy treści w Internecie, a zamiast tego przeglądamy je. Znam to [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Adam Klimowski</title>
		<link>http://lanooz.net/750/comment-page-1#comment-34365</link>
		<dc:creator>Adam Klimowski</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 18 Sep 2009 19:19:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=750#comment-34365</guid>
		<description>@Marcin: to prawda, na studiach notowania jest mnóstwo, ale widzę na wykładach (i ćwiczeniach!) coraz więcej osób z laptopami i netbookami. Ich notatki cieszą się wielkim powodzeniem, bo nie ma problemu z ich odczytaniem i kopiowaniem.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Marcin: to prawda, na studiach notowania jest mnóstwo, ale widzę na wykładach (i ćwiczeniach!) coraz więcej osób z laptopami i netbookami. Ich notatki cieszą się wielkim powodzeniem, bo nie ma problemu z ich odczytaniem i kopiowaniem.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Marcin</title>
		<link>http://lanooz.net/750/comment-page-1#comment-34352</link>
		<dc:creator>Marcin</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 16 Sep 2009 08:46:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=750#comment-34352</guid>
		<description>Przypomniał mi się stary kawał o milicjantach, co to chodzili dwójkami, bo jeden umiał czytać a drugi pisać... Życie jak zwykle prześcignęło kabaret. Moi rodzice mieli w podstawówce lekcje kaligrafii, a pisali stalówką maczaną w kałamarzu. Za moich czasów kaligrafii już nie było ale pisało się wiecznym piórem, a potem długopisem. Na polskim co jakiś czas pisało się dwugodzinne zadania klasowe co dzisiaj w dobie testów pewnie zlikwidowano. Narzekasz na notowanie w szkole - to nic w porównaniu z tym ile będziesz musiała notować na studiach. Howgh.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Przypomniał mi się stary kawał o milicjantach, co to chodzili dwójkami, bo jeden umiał czytać a drugi pisać&#8230; Życie jak zwykle prześcignęło kabaret. Moi rodzice mieli w podstawówce lekcje kaligrafii, a pisali stalówką maczaną w kałamarzu. Za moich czasów kaligrafii już nie było ale pisało się wiecznym piórem, a potem długopisem. Na polskim co jakiś czas pisało się dwugodzinne zadania klasowe co dzisiaj w dobie testów pewnie zlikwidowano. Narzekasz na notowanie w szkole &#8211; to nic w porównaniu z tym ile będziesz musiała notować na studiach. Howgh.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Godryk</title>
		<link>http://lanooz.net/750/comment-page-1#comment-34338</link>
		<dc:creator>Godryk</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 13 Sep 2009 14:38:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=750#comment-34338</guid>
		<description>@radekg: nie jestem pewien, jak jest w przypadku Islamu, ale judaizm wymaga, by Tora była ręcznie przepisywana. A zniszczone rękopisy są grzebane z całym ceremoniałem, jak ludzie. 

@Lan: pismo ręczne rzeczywiście staje się dziś przeżytkiem. A szkoda. Dużo łatwiej się skupić przy ręcznym pisaniu, dużo wygodniej pisać na brudno, nanosić poprawki, przywracać wcześniejsze wersje. Klawiatura tych możliwości nie daje: za każdym razem masz tylko jedna wersję tekstu i nie wpadniesz na to, że jeszcze lepiej niż kolejne dotychczasowe wersje będzie wygladać kolaż kilku przekreślonych fragmentów, bo ich nie widzisz. 

Fajnie, że jeszcze są ludzie, którzy lubią pisać ręcznie. :-) 

Ale odręczną korespondencję tak naprawdę w Polsce zabiła poczta. 

Jeszcze dwadzieścia lat temu pisałem kilka, kilkanaście listów tygodniowo. Z każdego wyjazdu, nawet jednodniowego, wysyłało się po kilka, kilkanaście widokówek do znajomych. Kiedyś do dziewczyny wysłałem cały trzydziestodwukartkowy zeszyt zapisany podczas kilku godzin jazdy pociągiem. A z kilkoma kumplami potrafiliśmy wysyłać sobie pocztówki z każdej stacji kolejowej, na której mieliśmy przesiadkę czy po prostu gdy pociag stał dłużej.Co więcej, pisanie listu to była sztuka sama w sobie, nawet koperty robiliśmy ręcznie, z różnych dziwnych materiałów - ozdobnego kartonu, zaszywane kolorowymi sznurkami i z pieczęciami. A jeden z nielubianych kolegów otrzymał kiedyś list na papierze toaletowym, w woreczku foliowym, na którym nakleiliśmy znaczki opłaty sądowej zamiast pocztowych - tak, żeby musiał sam zapłacić za przesyłkę... 

Ale potem poczta zaczęła oszczędzać na wszystkim - m.in. ustalając tak niskie marże na znaczki pocztowe i tak utrudniajac ich hurtowy zakup, że teraz praktycznie nie kupisz znaczków poza pocztą (no chyba że przy ulicznym stojaku z widokówkami, ale nie zawsze). Więc i wysyłanie widokówek czy listów przestało mieć sens, skoro za każdym razem trzeba było szukać poczty i stać w kolejce po znaczki. 

Po kilku latach weszła telefonia komórkowa, potem upowszechnił się Internet - w efekcie ostatni papierowy list dostałem, hm... Chyba z sześć lat temu. I przez ten czas może z dziesięć kartek z życzeniami czy pozdrowieniami. A szkoda...

Pisanie ręczne ma to do siebie, że pozwala uporządkować myśli. Więcej, zmusza do uporządkowania myśli, bo pióro nie ma klawisza delete, jak się coś zacznie pisać, to trzeba to dokończyć. Albo popsuć estetykę tekstu przekreśleniami... 

Dotychczas wolę robić notatki odręcznie. Gdy myślę nad czymś, ustalam plan działania, zapisuje jakiś pomysł - wolę to robić na kartce papieru, tym bardziej, że wówczas mogę sobie przestrzeń kartki zagospodarować dwuwymiarowo, dodając wyjaśnienia między wierszami, na marginesach czy w ogóle tworząc od razu jakis zorganizowany schemat. 

A tymczasem pisanie w edytorze wymusza liniowość tekstu, a wyróżnianie poszczególnych zdań, przypisów, wyjaśnień wymaga dodatkowego wysiłku, nie jest tak intuicyjne...

Jednakowoż ludzie piszący ręcznie mają tendencję do długich wypowiedzi, co we współczesnym społeczeństwie uważa się raczej za wadę. ;-D</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@radekg: nie jestem pewien, jak jest w przypadku Islamu, ale judaizm wymaga, by Tora była ręcznie przepisywana. A zniszczone rękopisy są grzebane z całym ceremoniałem, jak ludzie. </p>
<p>@Lan: pismo ręczne rzeczywiście staje się dziś przeżytkiem. A szkoda. Dużo łatwiej się skupić przy ręcznym pisaniu, dużo wygodniej pisać na brudno, nanosić poprawki, przywracać wcześniejsze wersje. Klawiatura tych możliwości nie daje: za każdym razem masz tylko jedna wersję tekstu i nie wpadniesz na to, że jeszcze lepiej niż kolejne dotychczasowe wersje będzie wygladać kolaż kilku przekreślonych fragmentów, bo ich nie widzisz. </p>
<p>Fajnie, że jeszcze są ludzie, którzy lubią pisać ręcznie. :-) </p>
<p>Ale odręczną korespondencję tak naprawdę w Polsce zabiła poczta. </p>
<p>Jeszcze dwadzieścia lat temu pisałem kilka, kilkanaście listów tygodniowo. Z każdego wyjazdu, nawet jednodniowego, wysyłało się po kilka, kilkanaście widokówek do znajomych. Kiedyś do dziewczyny wysłałem cały trzydziestodwukartkowy zeszyt zapisany podczas kilku godzin jazdy pociągiem. A z kilkoma kumplami potrafiliśmy wysyłać sobie pocztówki z każdej stacji kolejowej, na której mieliśmy przesiadkę czy po prostu gdy pociag stał dłużej.Co więcej, pisanie listu to była sztuka sama w sobie, nawet koperty robiliśmy ręcznie, z różnych dziwnych materiałów &#8211; ozdobnego kartonu, zaszywane kolorowymi sznurkami i z pieczęciami. A jeden z nielubianych kolegów otrzymał kiedyś list na papierze toaletowym, w woreczku foliowym, na którym nakleiliśmy znaczki opłaty sądowej zamiast pocztowych &#8211; tak, żeby musiał sam zapłacić za przesyłkę&#8230; </p>
<p>Ale potem poczta zaczęła oszczędzać na wszystkim &#8211; m.in. ustalając tak niskie marże na znaczki pocztowe i tak utrudniajac ich hurtowy zakup, że teraz praktycznie nie kupisz znaczków poza pocztą (no chyba że przy ulicznym stojaku z widokówkami, ale nie zawsze). Więc i wysyłanie widokówek czy listów przestało mieć sens, skoro za każdym razem trzeba było szukać poczty i stać w kolejce po znaczki. </p>
<p>Po kilku latach weszła telefonia komórkowa, potem upowszechnił się Internet &#8211; w efekcie ostatni papierowy list dostałem, hm&#8230; Chyba z sześć lat temu. I przez ten czas może z dziesięć kartek z życzeniami czy pozdrowieniami. A szkoda&#8230;</p>
<p>Pisanie ręczne ma to do siebie, że pozwala uporządkować myśli. Więcej, zmusza do uporządkowania myśli, bo pióro nie ma klawisza delete, jak się coś zacznie pisać, to trzeba to dokończyć. Albo popsuć estetykę tekstu przekreśleniami&#8230; </p>
<p>Dotychczas wolę robić notatki odręcznie. Gdy myślę nad czymś, ustalam plan działania, zapisuje jakiś pomysł &#8211; wolę to robić na kartce papieru, tym bardziej, że wówczas mogę sobie przestrzeń kartki zagospodarować dwuwymiarowo, dodając wyjaśnienia między wierszami, na marginesach czy w ogóle tworząc od razu jakis zorganizowany schemat. </p>
<p>A tymczasem pisanie w edytorze wymusza liniowość tekstu, a wyróżnianie poszczególnych zdań, przypisów, wyjaśnień wymaga dodatkowego wysiłku, nie jest tak intuicyjne&#8230;</p>
<p>Jednakowoż ludzie piszący ręcznie mają tendencję do długich wypowiedzi, co we współczesnym społeczeństwie uważa się raczej za wadę. ;-D</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Lanooz</title>
		<link>http://lanooz.net/750/comment-page-1#comment-34337</link>
		<dc:creator>Lanooz</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 13 Sep 2009 11:41:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=750#comment-34337</guid>
		<description>&lt;blockquote cite=&quot;comment-34328&quot;&gt;
&lt;strong&gt;&lt;a href=&quot;#comment-34328&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;radekg&lt;/a&gt;&lt;/strong&gt;: Na początek złe wieści – pismo odręczne wyginie. (...)
Ważniejsze jest, aby ludzie umieli czytać ze zrozumieniem, niż to aby potrafili pisać odręcznie.
&lt;/blockquote&gt;

Głupstwa gadasz! ;) Tego samego na pewno nie powiedziałbyś o papierowych książkach, a jak dla mnie sytuacja jest podobna. Z tą drobną różnicą, że dzisiaj pismo jest jak książka za kilkanaście lat. Nie wyginie: 
&lt;blockquote cite=&quot;comment-34335&quot;&gt;&lt;strong&gt;&lt;a href=&quot;#comment-34335&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;Mikołaj&lt;/a&gt;&lt;/strong&gt;: ... choćby i z powodu snobizmu ;)&lt;/blockquote&gt;
Nie pomyślałam o tym, że ten rozwój wznosi pismo do wyższych sfer. I do pewnego momentu znów sie może spopularyzuje.

&lt;blockquote cite=&quot;comment-34336&quot;&gt;
&lt;strong&gt;&lt;a href=&quot;#comment-34336&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;Paweł Wolak&lt;/a&gt;&lt;/strong&gt;: Inna sprawa, że nie skupiam się nad tym, by pisać ładnie. Piszę dla siebie – więc wystarczy, żebym ja to odczytał.&lt;/blockquote&gt;
To nie jest kwestia ładnego pisania, nie o tym pisałam. Nie każdy jest artystą, ale nie w tym rzecz, mi chodziło o pewne poczucie estetyki (czystość, ułożenie, kreślenie) o włożenie w to co się piszę odrobiny starań. Estetyka i piękno to dwie inne sprawy.
I nie przywołuję &lt;em&gt;kaligrafii&lt;/em&gt; w aktualnym, dosłownym znaczeniu, pięknego kreślenia każdej kreski


&lt;blockquote cite=&quot;comment-34336&quot;&gt;&lt;strong&gt;&lt;a href=&quot;#comment-34336&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;Paweł Wolak&lt;/a&gt;&lt;/strong&gt;: Z jednej strony zgadzam się, że to niekorzystne zjawisko, ale po zastanowieniu nie jestem pewien, czy to coś poza nostalgią wynikającą z faktu, że coś pięknego ucieka ze świata. Kaligrafia już nie ma rzeczywistej wartości, więc nie jest konieczna w dzisiejszym świecie.&lt;/blockquote&gt;

Przecież przytoczyłam tyle dość rzeczowych argumentów, które mówią dlaczego pismo jest takie ważne. Jak wyżej wspominałam ta sama ma się rzecz z papierowymi książkami - to nie jest tylko kwestia nostalgii. To jest pewien bardzo ważny element kultury. Niby czym jest dla ciebie &lt;em&gt;rzeczywista wartość&lt;/em&gt;? Efektywność? Praktyczność?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<blockquote cite="comment-34328"><p>
<strong><a href="#comment-34328" rel="nofollow">radekg</a></strong>: Na początek złe wieści – pismo odręczne wyginie. (&#8230;)<br />
Ważniejsze jest, aby ludzie umieli czytać ze zrozumieniem, niż to aby potrafili pisać odręcznie.
</p></blockquote>
<p>Głupstwa gadasz! ;) Tego samego na pewno nie powiedziałbyś o papierowych książkach, a jak dla mnie sytuacja jest podobna. Z tą drobną różnicą, że dzisiaj pismo jest jak książka za kilkanaście lat. Nie wyginie: </p>
<blockquote cite="comment-34335"><p><strong><a href="#comment-34335" rel="nofollow">Mikołaj</a></strong>: &#8230; choćby i z powodu snobizmu ;)</p></blockquote>
<p>Nie pomyślałam o tym, że ten rozwój wznosi pismo do wyższych sfer. I do pewnego momentu znów sie może spopularyzuje.</p>
<blockquote cite="comment-34336"><p>
<strong><a href="#comment-34336" rel="nofollow">Paweł Wolak</a></strong>: Inna sprawa, że nie skupiam się nad tym, by pisać ładnie. Piszę dla siebie – więc wystarczy, żebym ja to odczytał.</p></blockquote>
<p>To nie jest kwestia ładnego pisania, nie o tym pisałam. Nie każdy jest artystą, ale nie w tym rzecz, mi chodziło o pewne poczucie estetyki (czystość, ułożenie, kreślenie) o włożenie w to co się piszę odrobiny starań. Estetyka i piękno to dwie inne sprawy.<br />
I nie przywołuję <em>kaligrafii</em> w aktualnym, dosłownym znaczeniu, pięknego kreślenia każdej kreski</p>
<blockquote cite="comment-34336"><p><strong><a href="#comment-34336" rel="nofollow">Paweł Wolak</a></strong>: Z jednej strony zgadzam się, że to niekorzystne zjawisko, ale po zastanowieniu nie jestem pewien, czy to coś poza nostalgią wynikającą z faktu, że coś pięknego ucieka ze świata. Kaligrafia już nie ma rzeczywistej wartości, więc nie jest konieczna w dzisiejszym świecie.</p></blockquote>
<p>Przecież przytoczyłam tyle dość rzeczowych argumentów, które mówią dlaczego pismo jest takie ważne. Jak wyżej wspominałam ta sama ma się rzecz z papierowymi książkami &#8211; to nie jest tylko kwestia nostalgii. To jest pewien bardzo ważny element kultury. Niby czym jest dla ciebie <em>rzeczywista wartość</em>? Efektywność? Praktyczność?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Paweł Wolak</title>
		<link>http://lanooz.net/750/comment-page-1#comment-34336</link>
		<dc:creator>Paweł Wolak</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 13 Sep 2009 10:58:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=750#comment-34336</guid>
		<description>Miło jest być reliktem. :)

Pomimo bycia programistą i ogólnego, bardzo rozwiniętego zacięcia komputerowego, nie znoszę pisania dłuższych tekstów na komputerze. Pisze się szybciej, ale też jakoś automatycznie, mniej korzystnie dla tekstu - zauważam, że często umykają mi klasyczne zwroty używane w danym modelu wypowiedzi.

Nie da się jednak ukryć, że jest to niewygodne i przez to sprowadzane na margines. Każdy taki tekst i tak trzeba przeklepać do kompa (chyba, że jest to prywatny list), więc zmusza to do podwójnej pracy. Ja przeprowadzam wówczas autokorektę - ale korekta też ma, niestety, bardzo marginalne znaczenie w Internecie.

Inna sprawa, że nie skupiam się nad tym, by pisać ładnie. Piszę dla siebie - więc wystarczy, żebym ja to odczytał. Wprawdzie nie bazgrolę, ale nie nazywałbym tego kaligrafią w znaczeniu sztuki.

Własna, osobista czcionka, chociaż jest unikalną cechą, to niestety, nie ma dzisiaj już większego znaczenia w mojej opinii. Wszystko można osiągnąć korzystając z dobrodziejstwa komputerów - i będzie to modyfikowalne, w przeciwieństwie do pracy ręcznej.

Skoro już w szkołach pisze się dużo mniej, to niestety należy się spodziewać, że kaligrafia jako taka wyginie jako coś powszechnego. Przyszłe pokolenia (albo już teraźniejsze...) będą bolały rączki po zapisaniu strony A5, więc nie będą tego praktykować.

Z jednej strony zgadzam się, że to niekorzystne zjawisko, ale po zastanowieniu nie jestem pewien, czy to coś poza nostalgią wynikającą z faktu, że coś pięknego ucieka ze świata. Kaligrafia już nie ma rzeczywistej wartości, więc nie jest konieczna w dzisiejszym świecie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Miło jest być reliktem. :)</p>
<p>Pomimo bycia programistą i ogólnego, bardzo rozwiniętego zacięcia komputerowego, nie znoszę pisania dłuższych tekstów na komputerze. Pisze się szybciej, ale też jakoś automatycznie, mniej korzystnie dla tekstu &#8211; zauważam, że często umykają mi klasyczne zwroty używane w danym modelu wypowiedzi.</p>
<p>Nie da się jednak ukryć, że jest to niewygodne i przez to sprowadzane na margines. Każdy taki tekst i tak trzeba przeklepać do kompa (chyba, że jest to prywatny list), więc zmusza to do podwójnej pracy. Ja przeprowadzam wówczas autokorektę &#8211; ale korekta też ma, niestety, bardzo marginalne znaczenie w Internecie.</p>
<p>Inna sprawa, że nie skupiam się nad tym, by pisać ładnie. Piszę dla siebie &#8211; więc wystarczy, żebym ja to odczytał. Wprawdzie nie bazgrolę, ale nie nazywałbym tego kaligrafią w znaczeniu sztuki.</p>
<p>Własna, osobista czcionka, chociaż jest unikalną cechą, to niestety, nie ma dzisiaj już większego znaczenia w mojej opinii. Wszystko można osiągnąć korzystając z dobrodziejstwa komputerów &#8211; i będzie to modyfikowalne, w przeciwieństwie do pracy ręcznej.</p>
<p>Skoro już w szkołach pisze się dużo mniej, to niestety należy się spodziewać, że kaligrafia jako taka wyginie jako coś powszechnego. Przyszłe pokolenia (albo już teraźniejsze&#8230;) będą bolały rączki po zapisaniu strony A5, więc nie będą tego praktykować.</p>
<p>Z jednej strony zgadzam się, że to niekorzystne zjawisko, ale po zastanowieniu nie jestem pewien, czy to coś poza nostalgią wynikającą z faktu, że coś pięknego ucieka ze świata. Kaligrafia już nie ma rzeczywistej wartości, więc nie jest konieczna w dzisiejszym świecie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Mikołaj</title>
		<link>http://lanooz.net/750/comment-page-1#comment-34335</link>
		<dc:creator>Mikołaj</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 13 Sep 2009 09:32:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=750#comment-34335</guid>
		<description>Pisanie ręczne nie wyginie choćby i z powodu snobizmu ;)
Im więcej osób klepie treści na klawiaturze, tym treść napisana piórem nabiera unikalności =&gt; większego znaczenia. Poza tym od kilku lat mówi się o testach grafologicznych przy przyjmowaniu na wysokie stanowiska. Nie wiem, czy nie zostanie to oprotestowane przez kogoś odrzuconego, ale idea wydaje mi się całkiem do rzeczy. Raz, że z pisma można wyczytać wiele informacji, często ukrytych. Dwa, że chyba nie przyjąłbym na wysokie stanowisko w swojej firmie kogoś, kto nie potrafi pisać.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Pisanie ręczne nie wyginie choćby i z powodu snobizmu ;)<br />
Im więcej osób klepie treści na klawiaturze, tym treść napisana piórem nabiera unikalności =&gt; większego znaczenia. Poza tym od kilku lat mówi się o testach grafologicznych przy przyjmowaniu na wysokie stanowiska. Nie wiem, czy nie zostanie to oprotestowane przez kogoś odrzuconego, ale idea wydaje mi się całkiem do rzeczy. Raz, że z pisma można wyczytać wiele informacji, często ukrytych. Dwa, że chyba nie przyjąłbym na wysokie stanowisko w swojej firmie kogoś, kto nie potrafi pisać.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Uncja</title>
		<link>http://lanooz.net/750/comment-page-1#comment-34334</link>
		<dc:creator>Uncja</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 13 Sep 2009 09:18:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=750#comment-34334</guid>
		<description>Eleganckie pismo zapewnia też czytelne notatki, co jednej z moich koleżanek zagwarantowałoby wyższą ocenę z fizyki — podręcznika zapomniała, w Internecie niczego wartościowego (jej zdaniem) nie znalazła, a wzory i objaśnienia w jej zeszycie, z uwagi na charakter pisma, wartości większej nie miały. ;) 
Bardzo lubię pisać, a do piór wiecznych mam słabość od I klasy szkoły podstawowej (pamiętam, że byłam dumna jak paw, że pierwszej pozwolono mi korzystać z czegoś innego niż ołówek :)). Wtedy pisałam Parkerem, który wymuszał zaokrąglanie liter. Niestety, pióro ze starości (ma już 8 lat) popsuło się. Mam dwa inne, ale dają bardzo cienki ślad, więc poluję na innego Parkera z równie dobrymi &lt;i&gt;właściwościami&lt;/i&gt;, co stary (patrzę też na Watermany). Chyba zażyczę sobie pod choinkę. :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Eleganckie pismo zapewnia też czytelne notatki, co jednej z moich koleżanek zagwarantowałoby wyższą ocenę z fizyki — podręcznika zapomniała, w Internecie niczego wartościowego (jej zdaniem) nie znalazła, a wzory i objaśnienia w jej zeszycie, z uwagi na charakter pisma, wartości większej nie miały. ;)<br />
Bardzo lubię pisać, a do piór wiecznych mam słabość od I klasy szkoły podstawowej (pamiętam, że byłam dumna jak paw, że pierwszej pozwolono mi korzystać z czegoś innego niż ołówek :)). Wtedy pisałam Parkerem, który wymuszał zaokrąglanie liter. Niestety, pióro ze starości (ma już 8 lat) popsuło się. Mam dwa inne, ale dają bardzo cienki ślad, więc poluję na innego Parkera z równie dobrymi <i>właściwościami</i>, co stary (patrzę też na Watermany). Chyba zażyczę sobie pod choinkę. :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Ravicious</title>
		<link>http://lanooz.net/750/comment-page-1#comment-34333</link>
		<dc:creator>Ravicious</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 13 Sep 2009 07:59:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=750#comment-34333</guid>
		<description>&lt;blockquote&gt;[...] oraz egzaminy pisemne (minie jeszcze trochę czasu, zanim polskie szkoły i wyższe uczelnie się zdigitalizują ;))&lt;/blockquote&gt;

Dokładnie. Ja myślę, że z pisaniem ręcznym w szkołach będzie tak, jak jest z łaciną - kiedyś przedmiot obowiązkowy, teraz w liceach uczą go tylko na profilach humanistycznych i biol-chemie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p>[...] oraz egzaminy pisemne (minie jeszcze trochę czasu, zanim polskie szkoły i wyższe uczelnie się zdigitalizują ;))</p></blockquote>
<p>Dokładnie. Ja myślę, że z pisaniem ręcznym w szkołach będzie tak, jak jest z łaciną &#8211; kiedyś przedmiot obowiązkowy, teraz w liceach uczą go tylko na profilach humanistycznych i biol-chemie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Adam Klimowski</title>
		<link>http://lanooz.net/750/comment-page-1#comment-34332</link>
		<dc:creator>Adam Klimowski</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 13 Sep 2009 06:58:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=750#comment-34332</guid>
		<description>Nie wierzę w to, że pismo odręczne wyginie. Zawsze będą tacy ludzie jak Lanooz czy Neurotyk, którzy będą uważać, że są sytuacje, w których lepiej napisać coś ręcznie.

Ja sam utrzymuję tę sprawność przez pisanie pocztówek, prowadzenie zapisków na temat moich dochodów i wydatków... oraz egzaminy pisemne (minie jeszcze trochę czasu, zanim polskie szkoły i wyższe uczelnie się zdigitalizują ;)).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie wierzę w to, że pismo odręczne wyginie. Zawsze będą tacy ludzie jak Lanooz czy Neurotyk, którzy będą uważać, że są sytuacje, w których lepiej napisać coś ręcznie.</p>
<p>Ja sam utrzymuję tę sprawność przez pisanie pocztówek, prowadzenie zapisków na temat moich dochodów i wydatków&#8230; oraz egzaminy pisemne (minie jeszcze trochę czasu, zanim polskie szkoły i wyższe uczelnie się zdigitalizują ;)).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
