<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Dobry Bóg</title>
	<atom:link href="http://lanooz.net/723/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://lanooz.net/723</link>
	<description>kinda personal weblog</description>
	<lastBuildDate>Wed, 09 May 2012 11:25:42 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.2</generator>
	<item>
		<title>By: alienjr</title>
		<link>http://lanooz.net/723/comment-page-1#comment-26280</link>
		<dc:creator>alienjr</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 24 Mar 2009 19:08:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=723#comment-26280</guid>
		<description>Każdą sprzeczność sobie racjonalista wytłumaczy. Każdą sprzeczność sobie wytłumaczy nawet ten, który tych poglądów nie ma w ogóle. Mądrej lektury na temat sprzeczności jest wiele. Choćby nasz rodzimy prof. Leszek Kołakowski. Zamiast odkrywać Amerykę po raz setny polecam, po prostu, zupełnie staroświecko i niemodnie, poczytać książki na tematy filozoficzno-teologiczne. Ot tyle. Pozdrawiam.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Każdą sprzeczność sobie racjonalista wytłumaczy. Każdą sprzeczność sobie wytłumaczy nawet ten, który tych poglądów nie ma w ogóle. Mądrej lektury na temat sprzeczności jest wiele. Choćby nasz rodzimy prof. Leszek Kołakowski. Zamiast odkrywać Amerykę po raz setny polecam, po prostu, zupełnie staroświecko i niemodnie, poczytać książki na tematy filozoficzno-teologiczne. Ot tyle. Pozdrawiam.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: quest</title>
		<link>http://lanooz.net/723/comment-page-1#comment-25975</link>
		<dc:creator>quest</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 20 Mar 2009 14:15:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=723#comment-25975</guid>
		<description>http://odwyk.com/?p=episode&amp;id=83</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://odwyk.com/?p=episode&#038;id=83" rel="nofollow">http://odwyk.com/?p=episode&#038;id=83</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: matipl</title>
		<link>http://lanooz.net/723/comment-page-1#comment-24681</link>
		<dc:creator>matipl</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 06 Mar 2009 08:02:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=723#comment-24681</guid>
		<description>@Generick: dziwne coś czytałeś ;) Wcześniej nie słyszałem o tej osobie w śpiączce...

Co do Boga, to nie raz, nie dwa, jest napisane, że wystawia Nas na próbę. My w tym nie widzimy większego sensu, ale powinniśmy być jak Hiob, a nie tracić wiarę w Boga bo czegoś dla nas dobrego nie zrobił...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Generick: dziwne coś czytałeś ;) Wcześniej nie słyszałem o tej osobie w śpiączce&#8230;</p>
<p>Co do Boga, to nie raz, nie dwa, jest napisane, że wystawia Nas na próbę. My w tym nie widzimy większego sensu, ale powinniśmy być jak Hiob, a nie tracić wiarę w Boga bo czegoś dla nas dobrego nie zrobił&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Generick</title>
		<link>http://lanooz.net/723/comment-page-1#comment-24645</link>
		<dc:creator>Generick</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Mar 2009 21:52:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=723#comment-24645</guid>
		<description>Biadolicie ;)
Komu sprzedacie swoją duszę, tam pójdziecie ;)

Bóg stworzył Adama, chciał coś lepszego to stworzył Ewę, jak zobaczył, że mu nie wyszło to zaprzestał dalszych eksperymentów ;) Jakże zabawne jest to, że ja np. wierzący w Boga i kościół katolicki zdaje sobie sprawę z sensu teorii Darwina a nigdy nie zapytałem siebie &quot;Więc o co kurde chodzi?&quot;. Ciężko sprecyzować Boga. Ostatnio natknąłem się na publikacje świadectwa Glorii Polo, która w stanie śpiączki rozmawiała z Bogiem. Słowa jakie wg. tej pani wypowiadał do niej Bóg były drażniące. Cholernie gryzły się z moją wizją Pana. Powiadają przecież iż dla Boga nie ważne są słowa jakimi się modlimy bo on i tak słyszy to o co prosimy naprawdę. W Świadectwie pani Polo Stwórca &quot;drze japę na cały korytarz&quot;, że modliła się tylko gdy była mała, oskarża o brak wiary itd. itp. Pan, który mówi &quot;Jeśli jesteś katoliczką to powiedz mi jakie jest 10 przykazań!&quot;. Myślałem, że w tej prawdziwej wierze nie o to chodzi ;) Wiara to przecież jakaś tam nasza wpojona moralność, która mówi nam co jest dobre i co złe, ale gdybyśmy się trzymali schematów to przykazanie &quot;nie cudzołóż&quot; moznaby zalatwic zapraszajac znajomych do siebie ;) Ale mimo wszystko katolik rozumie sens tego przykazania. Co wiec Bogu po pustych slowach? 

Ja osobiście straciłem wiarę w Boga jakiś czas temu. Po prostu stwierdziłem, że nic z tego nie mam a ślepe wierzenie, że &quot;los się musi odmienić&quot; wzamian za małe &quot;pomódl się&quot; czy &quot;weź pigułkę&quot; przynosi więcej szkód niż spojrzenie prawdzie w oczy.

Pętle zatoczymy gdy spytamy &quot;No dobra, a co z Samaelem, Lucyferem, Rafałem, Michałem, zastępami, demonami, mniejszymi i większymi, na których istnienie ponoć są dowody?&quot; Skąd są autentyczne zapiski modlitw do przyzywania demonów jak również i aniołów? Blablabla...

Temat rzeka. Każdy ma swojego własnego Boga. Takiego jakiego sobie wymyśli i w jakiego będzie sam wierzył. Od tysiącleci wpojony kodeks moralny sprawił, że mój Bóg jest podobny do waszego i do cioci Heli. Jedni widzą cuda w pojawiającym się w oknie złudzeniu, drudzy w tym, że 1500osób przeżyło wypadek wózka widłowego na Słowacji a taki stary Gringo z dzikich plemion na widok zapalniczki okrzyknie was samym Lucyferem! 

Kazdy ma własnego Boga.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Biadolicie ;)<br />
Komu sprzedacie swoją duszę, tam pójdziecie ;)</p>
<p>Bóg stworzył Adama, chciał coś lepszego to stworzył Ewę, jak zobaczył, że mu nie wyszło to zaprzestał dalszych eksperymentów ;) Jakże zabawne jest to, że ja np. wierzący w Boga i kościół katolicki zdaje sobie sprawę z sensu teorii Darwina a nigdy nie zapytałem siebie &#8220;Więc o co kurde chodzi?&#8221;. Ciężko sprecyzować Boga. Ostatnio natknąłem się na publikacje świadectwa Glorii Polo, która w stanie śpiączki rozmawiała z Bogiem. Słowa jakie wg. tej pani wypowiadał do niej Bóg były drażniące. Cholernie gryzły się z moją wizją Pana. Powiadają przecież iż dla Boga nie ważne są słowa jakimi się modlimy bo on i tak słyszy to o co prosimy naprawdę. W Świadectwie pani Polo Stwórca &#8220;drze japę na cały korytarz&#8221;, że modliła się tylko gdy była mała, oskarża o brak wiary itd. itp. Pan, który mówi &#8220;Jeśli jesteś katoliczką to powiedz mi jakie jest 10 przykazań!&#8221;. Myślałem, że w tej prawdziwej wierze nie o to chodzi ;) Wiara to przecież jakaś tam nasza wpojona moralność, która mówi nam co jest dobre i co złe, ale gdybyśmy się trzymali schematów to przykazanie &#8220;nie cudzołóż&#8221; moznaby zalatwic zapraszajac znajomych do siebie ;) Ale mimo wszystko katolik rozumie sens tego przykazania. Co wiec Bogu po pustych slowach? </p>
<p>Ja osobiście straciłem wiarę w Boga jakiś czas temu. Po prostu stwierdziłem, że nic z tego nie mam a ślepe wierzenie, że &#8220;los się musi odmienić&#8221; wzamian za małe &#8220;pomódl się&#8221; czy &#8220;weź pigułkę&#8221; przynosi więcej szkód niż spojrzenie prawdzie w oczy.</p>
<p>Pętle zatoczymy gdy spytamy &#8220;No dobra, a co z Samaelem, Lucyferem, Rafałem, Michałem, zastępami, demonami, mniejszymi i większymi, na których istnienie ponoć są dowody?&#8221; Skąd są autentyczne zapiski modlitw do przyzywania demonów jak również i aniołów? Blablabla&#8230;</p>
<p>Temat rzeka. Każdy ma swojego własnego Boga. Takiego jakiego sobie wymyśli i w jakiego będzie sam wierzył. Od tysiącleci wpojony kodeks moralny sprawił, że mój Bóg jest podobny do waszego i do cioci Heli. Jedni widzą cuda w pojawiającym się w oknie złudzeniu, drudzy w tym, że 1500osób przeżyło wypadek wózka widłowego na Słowacji a taki stary Gringo z dzikich plemion na widok zapalniczki okrzyknie was samym Lucyferem! </p>
<p>Kazdy ma własnego Boga.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: marsjaninzmarsa</title>
		<link>http://lanooz.net/723/comment-page-1#comment-24204</link>
		<dc:creator>marsjaninzmarsa</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 27 Feb 2009 16:34:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=723#comment-24204</guid>
		<description>@&lt;a href=&quot;#comment-24199&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;Sławek&lt;/a&gt;: tak jak @&lt;a href=&quot;#comment-24200&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;JF&lt;/a&gt;, nie widzę tu żadnej niekonsekwencji, to co podałeś to pierwsze przykazanie, które nie jest ani wewnętrznie sprzeczne, ani nic, mógłbyś doprecyzować, co miałeś na myśli? :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@<a href="#comment-24199" rel="nofollow">Sławek</a>: tak jak @<a href="#comment-24200" rel="nofollow">JF</a>, nie widzę tu żadnej niekonsekwencji, to co podałeś to pierwsze przykazanie, które nie jest ani wewnętrznie sprzeczne, ani nic, mógłbyś doprecyzować, co miałeś na myśli? :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: JF</title>
		<link>http://lanooz.net/723/comment-page-1#comment-24200</link>
		<dc:creator>JF</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 27 Feb 2009 15:57:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=723#comment-24200</guid>
		<description>Jaka tu jest niekonsekwencja?
Chrzescijanstwo ma jednego Boga. Chyba, ze odnosisz sie do swietych, ale to jest akurat pomysl Kosciola Rzymskiego i niewielu innych.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jaka tu jest niekonsekwencja?<br />
Chrzescijanstwo ma jednego Boga. Chyba, ze odnosisz sie do swietych, ale to jest akurat pomysl Kosciola Rzymskiego i niewielu innych.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Sławek</title>
		<link>http://lanooz.net/723/comment-page-1#comment-24199</link>
		<dc:creator>Sławek</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 27 Feb 2009 15:56:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=723#comment-24199</guid>
		<description>1. Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną.

słownie: jeden</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>1. Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną.</p>
<p>słownie: jeden</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: marsjaninzmarsa</title>
		<link>http://lanooz.net/723/comment-page-1#comment-24177</link>
		<dc:creator>marsjaninzmarsa</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 27 Feb 2009 12:11:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=723#comment-24177</guid>
		<description>@&lt;a href=&quot;#comment-24116&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;Sławek&lt;/a&gt;: &lt;blockquote&gt;“Jaki ateista?” Nie bardzo rozumiem.&lt;/blockquote&gt;@&lt;strong&gt;Lanooz&lt;/strong&gt; chyba chodziło o to, że nie jest ateistką ;)
&lt;blockquote&gt;katolicy i ogólnie Kościół są bardzo niekonsekwentni&lt;/blockquote&gt;Podaj jeden (słownie: jeden) przykład ;)
Poza tym, mieliśmy nie uogólniać... ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@<a href="#comment-24116" rel="nofollow">Sławek</a>:<br />
<blockquote>“Jaki ateista?” Nie bardzo rozumiem.</p></blockquote>
<p>@<strong>Lanooz</strong> chyba chodziło o to, że nie jest ateistką ;)</p>
<blockquote><p>katolicy i ogólnie Kościół są bardzo niekonsekwentni</p></blockquote>
<p>Podaj jeden (słownie: jeden) przykład ;)<br />
Poza tym, mieliśmy nie uogólniać&#8230; ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Sławek</title>
		<link>http://lanooz.net/723/comment-page-1#comment-24117</link>
		<dc:creator>Sławek</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 26 Feb 2009 22:50:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=723#comment-24117</guid>
		<description>Aha, sorry, że tak spamuję. Próba postawienia się w czyjejś sytuacji była oczywiście później, bo wcześniej sam byłem katolikiem i takie sprawy rozstrzygałem również ze swojego punktu widzenia jako katolik.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Aha, sorry, że tak spamuję. Próba postawienia się w czyjejś sytuacji była oczywiście później, bo wcześniej sam byłem katolikiem i takie sprawy rozstrzygałem również ze swojego punktu widzenia jako katolik.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Sławek</title>
		<link>http://lanooz.net/723/comment-page-1#comment-24116</link>
		<dc:creator>Sławek</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 26 Feb 2009 22:46:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=723#comment-24116</guid>
		<description>&quot;Jaki ateista?&quot; Nie bardzo rozumiem.
Nieraz, nie dwa. Takie zakładanie źle się kończy, bo katolicy i ogólnie Kościół są bardzo niekonsekwentni.
Chciałbym zobaczyć choć jedną dyskusję katolika (czy człowieka innej wiary) z ateistą, gdzie:
-jest jakiś jednoznaczny wniosek z dyskusji, kompromis
-nikt nikogo nie zaczyna obrażać
-nikt nikomu nie słodzi tak, że główny temat się całkowicie rozpływa
Ja nie krytykuję &lt;strong&gt;wszelakich dyskusji
&lt;/strong&gt;, tym bardziej między ludźmi o &lt;strong&gt;skrajnych poglądach&lt;/strong&gt;, wręcz przeciwnie. 
Problem w tym, że wiara w coś to nie jest pogląd. Poglądy się zmienia (i wymienia w dyskusji), wiarę bardzo rzadko.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8220;Jaki ateista?&#8221; Nie bardzo rozumiem.<br />
Nieraz, nie dwa. Takie zakładanie źle się kończy, bo katolicy i ogólnie Kościół są bardzo niekonsekwentni.<br />
Chciałbym zobaczyć choć jedną dyskusję katolika (czy człowieka innej wiary) z ateistą, gdzie:<br />
-jest jakiś jednoznaczny wniosek z dyskusji, kompromis<br />
-nikt nikogo nie zaczyna obrażać<br />
-nikt nikomu nie słodzi tak, że główny temat się całkowicie rozpływa<br />
Ja nie krytykuję <strong>wszelakich dyskusji<br />
</strong>, tym bardziej między ludźmi o <strong>skrajnych poglądach</strong>, wręcz przeciwnie.<br />
Problem w tym, że wiara w coś to nie jest pogląd. Poglądy się zmienia (i wymienia w dyskusji), wiarę bardzo rzadko.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Lanooz</title>
		<link>http://lanooz.net/723/comment-page-1#comment-24113</link>
		<dc:creator>Lanooz</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 26 Feb 2009 22:28:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=723#comment-24113</guid>
		<description>@&lt;a href=&quot;#comment-24111&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;Sławek&lt;/a&gt;: Jaki ateista? 
Zresztą tak czy siak, czy nigdy podczas dyskusji z drugą osobą nie postawiłeś zdania z cyklu, &lt;em&gt;&quot;ok, załóżmy, że jest jak mówisz, ale w takim razie co jeżeli....&quot;&lt;/em&gt;?

Zaś główną myślą, nie jest &quot;przekrzykiwanie się, kto ile zabił&quot;, to tylko pośredni temat do kwestii znacznie obszerniejszej.
Tak przecież wyglądają codzienne konwersacje. I własnie, podkreślam - konwersacje. nie wszystko polega na &#039;wmuszaniu i uszcześliwianiu kogoś na siłę&#039;; chęć udowodnienia swojej prawdy, przekonywania jest naturalną cechą ludzką.

To jest dla mnie jeszcze większym absurdem - krytykowanie wszelakich dyskusji, nawet miedzy ludźmi o skrajnych poglądach. Nawet samym osobom trzecim czytającym dyskusje daje ona dużo do myślenia. Nic nie jest bezsensu.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@<a href="#comment-24111" rel="nofollow">Sławek</a>: Jaki ateista?<br />
Zresztą tak czy siak, czy nigdy podczas dyskusji z drugą osobą nie postawiłeś zdania z cyklu, <em>&#8220;ok, załóżmy, że jest jak mówisz, ale w takim razie co jeżeli&#8230;.&#8221;</em>?</p>
<p>Zaś główną myślą, nie jest &#8220;przekrzykiwanie się, kto ile zabił&#8221;, to tylko pośredni temat do kwestii znacznie obszerniejszej.<br />
Tak przecież wyglądają codzienne konwersacje. I własnie, podkreślam &#8211; konwersacje. nie wszystko polega na &#8216;wmuszaniu i uszcześliwianiu kogoś na siłę&#8217;; chęć udowodnienia swojej prawdy, przekonywania jest naturalną cechą ludzką.</p>
<p>To jest dla mnie jeszcze większym absurdem &#8211; krytykowanie wszelakich dyskusji, nawet miedzy ludźmi o skrajnych poglądach. Nawet samym osobom trzecim czytającym dyskusje daje ona dużo do myślenia. Nic nie jest bezsensu.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Sławek</title>
		<link>http://lanooz.net/723/comment-page-1#comment-24111</link>
		<dc:creator>Sławek</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 26 Feb 2009 22:14:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=723#comment-24111</guid>
		<description>Zabawna ciekawostka, poza tym, że oczywiście nieprawdziwa :) Bóg nikogo nie zabił, bo go nie ma i nie wiem, co za ateista wytaczałby taki &quot;argument&quot;. Co najwyżej antyklerykał albo antyteista, ale większość rozumnych ludzi nie babra się w takie przekrzykiwania, kto ile zabił, który dyktator był ateistą, a który katolikiem itd. Już racjonalniejsze i przynajmniej udokumentowane historycznie są ludobójstwa &lt;strong&gt;w imię&lt;/strong&gt; boga albo religii, a nie jakieś bajki pozbierane ze strzępów tekstów sprzed kilkunastu wieków, zatwierdzone przez bandę dewiantów.
Dyskusja pomiędzy wierzącymi i niewierzącymi nie ma żadnego sensu i jest z góry skazana na porażkę, bo przedmiot dyskusji nie jest bytem mieszczącym się w jakichkolwiek ludzkich zasadach (poza tym, że został wymyślony przez człowieka). Jeden bredzi o rzeczach kompletnie nieweryfikowalnych, a drugi szuka w tym struktury, zasad, zależności i konsekwencji. Na oczy trzeba przejrzeć samemu, wybrać własną drogę, a nie wmuszać i uszczęśliwiać kogoś na siłę.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zabawna ciekawostka, poza tym, że oczywiście nieprawdziwa :) Bóg nikogo nie zabił, bo go nie ma i nie wiem, co za ateista wytaczałby taki &#8220;argument&#8221;. Co najwyżej antyklerykał albo antyteista, ale większość rozumnych ludzi nie babra się w takie przekrzykiwania, kto ile zabił, który dyktator był ateistą, a który katolikiem itd. Już racjonalniejsze i przynajmniej udokumentowane historycznie są ludobójstwa <strong>w imię</strong> boga albo religii, a nie jakieś bajki pozbierane ze strzępów tekstów sprzed kilkunastu wieków, zatwierdzone przez bandę dewiantów.<br />
Dyskusja pomiędzy wierzącymi i niewierzącymi nie ma żadnego sensu i jest z góry skazana na porażkę, bo przedmiot dyskusji nie jest bytem mieszczącym się w jakichkolwiek ludzkich zasadach (poza tym, że został wymyślony przez człowieka). Jeden bredzi o rzeczach kompletnie nieweryfikowalnych, a drugi szuka w tym struktury, zasad, zależności i konsekwencji. Na oczy trzeba przejrzeć samemu, wybrać własną drogę, a nie wmuszać i uszczęśliwiać kogoś na siłę.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: marsjaninzmarsa</title>
		<link>http://lanooz.net/723/comment-page-1#comment-24103</link>
		<dc:creator>marsjaninzmarsa</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 26 Feb 2009 21:08:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=723#comment-24103</guid>
		<description>@&lt;a href=&quot;#comment-24095&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;Chris&lt;/a&gt;: Chyba nie o to chodzi... Człowiek z natury jest dobry, bo takim go stworzył Pan, a do grzechu kusi go Zły, Szatan, Belzebub czy jak go tam nazwiecie. :P &lt;blockquote&gt;religia niestety to robi - albo idziesz do nieba, albo idziesz do piekła&lt;/blockquote&gt;Z lekcji katechezy pamiętam jeszcze czyściec, więc nie jest aż tak źle... ;)&lt;blockquote&gt;Okrutne i niezrozumiałe jak dla mnie&lt;/blockquote&gt;Ale czemu? Przecież do piekła idą tylko Ci, którzy są totalnie źli, np mordercy czy gwałciciele, którzy, co ważne &lt;strong&gt;nie żałują swoich czynów&lt;/strong&gt;. Jeśli żałują, to sprawa jest prosta - Bóg jest miłosierny i im wybaczy, ale muszą odpokutować w czyśćcu. Jak odpokutują, to fru na górę ;)
Jeszcze inna sprawa jest z gościami, którzy są super-hiper-dobrzy, normalnie de best faceci (lub kobiety), Ci idą od razu do nieba, żeby nam pomagać jako święci...
Tak przynajmniej wierzą Katolicy, u Protestantów itd może być różnie z frazą &lt;em&gt;świętych obcowanie&lt;/em&gt;, ale generalnie o to chodzi. :) ;)@&lt;a href=&quot;#comment-23923&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;Adriano&lt;/a&gt;: &lt;blockquote&gt;Jeśli Bóg jest sprawiedliwy, to dlaczego my nie mieliśmy szansy żyć w Raju tak jak niektórzy?&lt;/blockquote&gt;Jak nie mamy? Podobno każdy po śmierci idzie do raju/czyśćca/piekła, więc nic nas nie ominie ;)

Na razie tyle, czekam jak rozwinie się ta dyskusja, może być ciekawie ;D</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@<a href="#comment-24095" rel="nofollow">Chris</a>: Chyba nie o to chodzi&#8230; Człowiek z natury jest dobry, bo takim go stworzył Pan, a do grzechu kusi go Zły, Szatan, Belzebub czy jak go tam nazwiecie. :P<br />
<blockquote>religia niestety to robi &#8211; albo idziesz do nieba, albo idziesz do piekła</p></blockquote>
<p>Z lekcji katechezy pamiętam jeszcze czyściec, więc nie jest aż tak źle&#8230; ;)<br />
<blockquote>Okrutne i niezrozumiałe jak dla mnie</p></blockquote>
<p>Ale czemu? Przecież do piekła idą tylko Ci, którzy są totalnie źli, np mordercy czy gwałciciele, którzy, co ważne <strong>nie żałują swoich czynów</strong>. Jeśli żałują, to sprawa jest prosta &#8211; Bóg jest miłosierny i im wybaczy, ale muszą odpokutować w czyśćcu. Jak odpokutują, to fru na górę ;)<br />
Jeszcze inna sprawa jest z gościami, którzy są super-hiper-dobrzy, normalnie de best faceci (lub kobiety), Ci idą od razu do nieba, żeby nam pomagać jako święci&#8230;<br />
Tak przynajmniej wierzą Katolicy, u Protestantów itd może być różnie z frazą <em>świętych obcowanie</em>, ale generalnie o to chodzi. :) ;)@<a href="#comment-23923" rel="nofollow">Adriano</a>:<br />
<blockquote>Jeśli Bóg jest sprawiedliwy, to dlaczego my nie mieliśmy szansy żyć w Raju tak jak niektórzy?</p></blockquote>
<p>Jak nie mamy? Podobno każdy po śmierci idzie do raju/czyśćca/piekła, więc nic nas nie ominie ;)</p>
<p>Na razie tyle, czekam jak rozwinie się ta dyskusja, może być ciekawie ;D</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Chris</title>
		<link>http://lanooz.net/723/comment-page-1#comment-24095</link>
		<dc:creator>Chris</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 26 Feb 2009 19:05:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=723#comment-24095</guid>
		<description>Wogóle nie rozumiem jak można coś albo kogoś pakować do dwóch worków - dobry i zły. Pomiędzy tymi dwoma pojęciami istnieje nieskończenie wiele innych. A religia niestety to robi - albo idziesz do nieba, albo idziesz do piekła. Okrutne i niezrozumiałe jak dla mnie. Jakbym wierzył w Boga to napewno bym nie chciał, żeby był taki jak jest przedstawiony w piśmie świętym. I z pewnością bym tego mianem &quot;dobrego&quot; nie określił, gdybym wogóle dzielił rzeczy na dobre i złe.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wogóle nie rozumiem jak można coś albo kogoś pakować do dwóch worków &#8211; dobry i zły. Pomiędzy tymi dwoma pojęciami istnieje nieskończenie wiele innych. A religia niestety to robi &#8211; albo idziesz do nieba, albo idziesz do piekła. Okrutne i niezrozumiałe jak dla mnie. Jakbym wierzył w Boga to napewno bym nie chciał, żeby był taki jak jest przedstawiony w piśmie świętym. I z pewnością bym tego mianem &#8220;dobrego&#8221; nie określił, gdybym wogóle dzielił rzeczy na dobre i złe.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: jah</title>
		<link>http://lanooz.net/723/comment-page-1#comment-24093</link>
		<dc:creator>jah</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 26 Feb 2009 18:52:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=723#comment-24093</guid>
		<description>Twoje spostrzeżenia nt. Boga i Szatana są z gruntu gnostyczne. Polecam &lt;a href=&quot;http://www.gnosis.art.pl/e_gnosis/aurea_catena_gnosis/prokopiuk_ogdoada01.htm&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;teksty J. Prokopiuka&lt;/a&gt;.... 
Polecam też teologię negatywną: &lt;i&gt;więcej możemy powiedzieć o Bogu, Kim nie jest, niż jaki jest&lt;/i&gt;.... 
I nawiązując nie całkiem wprost do przemyśleń Leszka Kołakowskiego: &lt;i&gt;Bóg nie może być niewiadomą w równaniu, które wymyślił człowiek i które chcemy rozwiązać. To przeczy idei Boga.&lt;/i&gt;

Z agnostycznym pozdrowieniem a.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Twoje spostrzeżenia nt. Boga i Szatana są z gruntu gnostyczne. Polecam <a href="http://www.gnosis.art.pl/e_gnosis/aurea_catena_gnosis/prokopiuk_ogdoada01.htm" rel="nofollow">teksty J. Prokopiuka</a>&#8230;.<br />
Polecam też teologię negatywną: <i>więcej możemy powiedzieć o Bogu, Kim nie jest, niż jaki jest</i>&#8230;.<br />
I nawiązując nie całkiem wprost do przemyśleń Leszka Kołakowskiego: <i>Bóg nie może być niewiadomą w równaniu, które wymyślił człowiek i które chcemy rozwiązać. To przeczy idei Boga.</i></p>
<p>Z agnostycznym pozdrowieniem a.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

