nick: lanooz.net

Date 16/02/2009 Category Kategorie: blogosfera, kultura, Miniblog | by Lan Pham

Nie po to w formularzu komentarza jest prośba o podanie nicka żebyście wpisywali tam adresy swoich stronek i blogasków. Po to istnieje pole WWW/URL. To jest jeden z gorszych form reklamy kiedy ktoś się podpisuje swoim adresem. Od razu się mało przychylnie nastawiam do autora komentarza, bo mam wrażenie, że rozmówca jest zanadto zakochany w swoim blogu. Jestem pewna, ze posiadacie jakieś sieciowe pseudonimy lub chociażby imiona, dlatego bądźcie sobą, a nie blogiem.



?

Dobrze idzie, jest 13 komentarzy w “nick: lanooz.net”

  1. # Michał Cichocki :: 16/02/2009 @ 21:47 ::

    Czyżby ktoś miał dziś zły humor? Ja z reguły edytuje takie “nicki” ;)

  2. # Lanooz :: 16/02/2009 @ 22:16 ::

    Od razu zły humor! ;) Wcale nie. Ot ktoś musi wreszcie ponarzekać, przecież nie można wiecznie edytować nicki (mi się nie chce)

  3. # Natik :: 16/02/2009 @ 22:31 ::

    Słuszna uwaga. Szczególnie, jeśli poniżej JEST pole na adres strony ;]

  4. # Maciej Płoński :: 16/02/2009 @ 22:56 ::

    Hm, jest prostsza metoda od edycji nicków – usuwanie komentarzy. Sprawdzone, jest dużo bardziej skuteczne.

  5. # Lanooz :: 16/02/2009 @ 23:04 ::

    Szczerze mówiąc rzadko kiedy praktykuje usuwanie komentarzy. Szkoda mi treści na usuwanie za byle bzdurę. Może i skuteczne, ale raczej nieopłacalne :)

  6. # Bartek :: 16/02/2009 @ 23:25 ::

    to nie lenistwo to “insza forma reklamy” ; ) tak IM sie przynajmniej wydaje.

  7. # Paweł Lipiec :: 17/02/2009 @ 08:34 ::

    Dlatego pod każdym wpisem umieściłem informację żeby podpisywać normalnie (zobacz: http://webfan.pl/podpisuj-swoje-komentarze.html ) komentarze. Inne usuwam.

  8. # rysielec :: 17/02/2009 @ 08:50 ::

    Ej, na boku to to strasznie bezosobowe się robi takie podpisywanie, jakby się człowiek wyrzekał swojego “ja” na rzecz jakiegoś elektronicznego tworu.

  9. # Teloch :: 17/02/2009 @ 12:00 ::

    Hehehe, od razu mi się skojarzył Marcin, który podpisuje się psychika.net – tutaj rzeczywiście zakochanie w swoim serwisie pełną parą ;)

  10. # Paweł Lipiec :: 17/02/2009 @ 15:24 ::

    @Teloch no i wspomniany Marcin cieszy się pozostawionym u mnie komentarzem do pierwszego mojego z nim spotkania.

    Najpierw prosiłem o wpisywanie nicka, następnie edytowałem. Nie pomogło – zacząłem usuwać. Kiedy to nie przyniosło efektu zacząłem oznaczać jako spam… Teraz jego komcie już wpadają w Akismet… bo ja wiem czy to warto było?

  11. # antygon :: 17/02/2009 @ 15:40 ::

    IMHO tqakie podpisywanie się stroną internetową to jakaś wyszukana i wypaczona forma postrzegania anonimowości w internecie, że niby to nie ja pisałem, tylko jakaś bezosobowa forma w postaci serwisu http://www... Bez Sensu…

    pzdr
    ;-)

  12. # Deithwen :: 25/02/2009 @ 19:42 ::

    Osobiście takie zachowanie w ogóle mnie nie dziwi, bo ludziom zależy żeby zwiększył się ruch na ich blogaskach, dlatego piszą komentarze na tych popularnych i liczą na to że zostaną zauważeni i sprawdzeni. Taka wyewoluowana forma “piszę Ci komencia, Ty mi też napisz” w “piszę Ci komencia, niech Twoi czytelnicy mi napiszą”.

  13. # Lanooz :: 26/02/2009 @ 16:23 ::

    @Deithwen: w tym przpadku nie do końca. Kojarzę niektóre osoby i wiem, że nie taka jest ich ‘polityka’. Zresztą mam na myśli osoby, które zupełnie nie wydają się jakby prosiły o komentarze, tylko najzwyczajniej każdą możliwą powierzchnię chcą chciwie zapełniać swoją reklamą.

Komentarze zamknięte.