<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	>
<channel>
	<title>Comments on: Kevin Carter - dziecko i sęp</title>
	<atom:link href="http://lanooz.net/446/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://lanooz.net/446</link>
	<description>kinda personal weblog</description>
	<pubDate>Sat, 22 Nov 2008 04:12:12 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.6.3</generator>
		<item>
		<title>By: fanabea</title>
		<link>http://lanooz.net/446#comment-9708</link>
		<dc:creator>fanabea</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 20 Apr 2008 10:28:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/446#comment-9708</guid>
		<description>Romantyczny?Chyba nie...albo ja widzę to po prostu inaczej.
Nick zobaczył co dzieje się z wioską,zobaczył tłum uciekających ludzi i automatycznie chwycił za aparat.Zrobił zdjęcie,po czym następne o czym pomyślał w momencie gdy mijała go mała Kim wołająca "za gorąco...za gorąco" to pomóc temu dziecku.Nie wiem czy wiecie,że gdyby Nick nie powołał się na to kim jest i dla kogo pracuje-Kim nie zostałaby przyjęta do szpitala.
Reakcje Nicka i Kevina są diametralnie różne.Nick zadziałał impulsywnie i robiąc zdjęcie i idąc Kim z pomocą.Kevin-jak wiemy stał nieruchomo długi czas czekając,aż sęp rozłoży skrzydła...(aby zdjęcie było bardziej dramatyczne?)...nie doczekał się,więc odszedł z tym co miał,ale bez dziewczynki.
Zastanawiam się jaki wpływ na zachowania odu fotografów mogła mieć forma sytuacji?Dynamiczna w przypadku Kim i zupełnie statyczna w przypadku drugiej dziewczynki.
Pozostawiam do przemyślenia i czekam na dalszy rozwój dyskusji.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Romantyczny?Chyba nie&#8230;albo ja widzę to po prostu inaczej.<br />
Nick zobaczył co dzieje się z wioską,zobaczył tłum uciekających ludzi i automatycznie chwycił za aparat.Zrobił zdjęcie,po czym następne o czym pomyślał w momencie gdy mijała go mała Kim wołająca &#8220;za gorąco&#8230;za gorąco&#8221; to pomóc temu dziecku.Nie wiem czy wiecie,że gdyby Nick nie powołał się na to kim jest i dla kogo pracuje-Kim nie zostałaby przyjęta do szpitala.<br />
Reakcje Nicka i Kevina są diametralnie różne.Nick zadziałał impulsywnie i robiąc zdjęcie i idąc Kim z pomocą.Kevin-jak wiemy stał nieruchomo długi czas czekając,aż sęp rozłoży skrzydła&#8230;(aby zdjęcie było bardziej dramatyczne?)&#8230;nie doczekał się,więc odszedł z tym co miał,ale bez dziewczynki.<br />
Zastanawiam się jaki wpływ na zachowania odu fotografów mogła mieć forma sytuacji?Dynamiczna w przypadku Kim i zupełnie statyczna w przypadku drugiej dziewczynki.<br />
Pozostawiam do przemyślenia i czekam na dalszy rozwój dyskusji.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Jaya</title>
		<link>http://lanooz.net/446#comment-9707</link>
		<dc:creator>Jaya</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 19 Apr 2008 23:29:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/446#comment-9707</guid>
		<description>Przyjeżdżając do jakiegokolwiek biednego kraju, dzieci widząc białą skórę wyciągają ręce. Jeżeli mieszkasz w hotelu/miasteczku - nie widzisz tego w ogóle. Jeżeli jesteś tam tydzień, to po tygodniu stracisz wszystkie pieniądze. Jeżeli żyjesz tam miesiąc przestajesz reagować. Wiem to po sobie. Ja nie wiem co czuł K.C. ale myślę że to jedyny sposób na przeżycie - odizolować się psychicznie. To jest normalne. Chyba nikt nie wymaga od panów, którzy pomagają w pochówku na cmentarzu, że będą płakali na każdej ceremonii pogrzebowej. W tym fachu jeżeli nie będziesz twardy, nie przetrwasz, jeśli nie będziesz wrażliwy, nie odniesiesz sukcesu. Jednym słowem podziwiam tych ludzi i mimo, że marzyłem za młodu o takiej pracy, to dziękuję Bogu że dzisiaj robię zdjęcia tylko do szuflady. P.S. Przykład Nick'a Ut jest wspaniały i romantyczny. Oby więcej takich.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Przyjeżdżając do jakiegokolwiek biednego kraju, dzieci widząc białą skórę wyciągają ręce. Jeżeli mieszkasz w hotelu/miasteczku - nie widzisz tego w ogóle. Jeżeli jesteś tam tydzień, to po tygodniu stracisz wszystkie pieniądze. Jeżeli żyjesz tam miesiąc przestajesz reagować. Wiem to po sobie. Ja nie wiem co czuł K.C. ale myślę że to jedyny sposób na przeżycie - odizolować się psychicznie. To jest normalne. Chyba nikt nie wymaga od panów, którzy pomagają w pochówku na cmentarzu, że będą płakali na każdej ceremonii pogrzebowej. W tym fachu jeżeli nie będziesz twardy, nie przetrwasz, jeśli nie będziesz wrażliwy, nie odniesiesz sukcesu. Jednym słowem podziwiam tych ludzi i mimo, że marzyłem za młodu o takiej pracy, to dziękuję Bogu że dzisiaj robię zdjęcia tylko do szuflady. P.S. Przykład Nick&#8217;a Ut jest wspaniały i romantyczny. Oby więcej takich.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: fanabea</title>
		<link>http://lanooz.net/446#comment-8592</link>
		<dc:creator>fanabea</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 28 Jan 2008 05:49:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/446#comment-8592</guid>
		<description>Mówi Wam coś nazwisko Nick Ut?...może niewiele,ale kiedy do nazwiska dołączymy zdjęcie 9-letniej Kim uciekającej nago ze zbombardowanej napalmem wioski-większość z Was skojarzy.Ten wietnamski fotograf nie pozostał obojętny na cierpienie,które chwilę wcześniej uwiecznił na zdjęciu.Wziął Kim na ręce i swoim samochodem zawiózł do szpitala.Dzieki niemu Kim żyje,kontaktują się ze sobą do dziś,a Kim mówi na Nicka "wujek Ut" Nick Ut za to zdjęcie również dostał Pulitzer'a.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mówi Wam coś nazwisko Nick Ut?&#8230;może niewiele,ale kiedy do nazwiska dołączymy zdjęcie 9-letniej Kim uciekającej nago ze zbombardowanej napalmem wioski-większość z Was skojarzy.Ten wietnamski fotograf nie pozostał obojętny na cierpienie,które chwilę wcześniej uwiecznił na zdjęciu.Wziął Kim na ręce i swoim samochodem zawiózł do szpitala.Dzieki niemu Kim żyje,kontaktują się ze sobą do dziś,a Kim mówi na Nicka &#8220;wujek Ut&#8221; Nick Ut za to zdjęcie również dostał Pulitzer&#8217;a.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Lanooz</title>
		<link>http://lanooz.net/446#comment-8485</link>
		<dc:creator>Lanooz</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 22 Jan 2008 21:14:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/446#comment-8485</guid>
		<description>&lt;b&gt;Yogi&lt;/b&gt;, nie wyżywam się na Carterze tak jak raczej nikt z komentujących. Jak już napisałam, rozumiem dlaczego nie pomógł dziecku. Rozumiem doskonale. Ale z drugiej strony &lt;b&gt;zastanawiam się&lt;/b&gt; czy po zrobieniu zdjęć nie można było przenieść dziecka do punktu żywnościowego?
Dlaczego takie wielki opory są w człowieku przy takim dość prozaicznym działaniu? [stawiam pytanie samej sobie]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><b>Yogi</b>, nie wyżywam się na Carterze tak jak raczej nikt z komentujących. Jak już napisałam, rozumiem dlaczego nie pomógł dziecku. Rozumiem doskonale. Ale z drugiej strony <b>zastanawiam się</b> czy po zrobieniu zdjęć nie można było przenieść dziecka do punktu żywnościowego?<br />
Dlaczego takie wielki opory są w człowieku przy takim dość prozaicznym działaniu? [stawiam pytanie samej sobie]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: yogi</title>
		<link>http://lanooz.net/446#comment-8479</link>
		<dc:creator>yogi</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 22 Jan 2008 18:39:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/446#comment-8479</guid>
		<description>Jestem reporterem od prawie 20 lat. Nie jezdze w takie regiony globu, gdzie dziej sie tak straszne rzeczy. Mam inne zainteresowania, specjalizacje.
Nie wyzywalbym sie na Carterze, tylko na nas, ktorzy zyja w dostatku, bezpiecznie, zazwyczaj nic nam nie brakuje.
Nawet jesli K.C. pomoglby temu dziecku, to jest raczej pewne, ze ono i tak by umarlo.
Jesli jestescie tacy wrazliwi, to zapraszam do Afryki, Afganistanu, Peru i wielu innych miejsc na Ziemi, gdzie ludzie gina setkami i nikt na to nie zwraca uwagi.
Dlaczego? Bo tak naprawde nikogo to nie obchodzi, a "poplakac" nad czyims losem jest w modzie.
K. Carter, swietny fotograf, pokazal to, czego nie zobaczycie na zywo, bo nikt nie bedzie ryzykowal wyjazdu w taki region, gdzie nie ma klimatycacji, basenu, sluzby hotelowej.
Zacznijcie wplaca pieniadze na konta wielu akcji humanitarnych, a moze uratujecie kogos zycie.
W Afryce bylem roku. Wyslala mnie tam jedna z agencji. Wierzcie mi - trzeba miec cholerne nerwy i odpornosc, by to wszystko przetrwac, a noce do dzis bywaja przerazajace. Rozumiem Cartera, choc nie chce skonczyc tak, jak on.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jestem reporterem od prawie 20 lat. Nie jezdze w takie regiony globu, gdzie dziej sie tak straszne rzeczy. Mam inne zainteresowania, specjalizacje.<br />
Nie wyzywalbym sie na Carterze, tylko na nas, ktorzy zyja w dostatku, bezpiecznie, zazwyczaj nic nam nie brakuje.<br />
Nawet jesli K.C. pomoglby temu dziecku, to jest raczej pewne, ze ono i tak by umarlo.<br />
Jesli jestescie tacy wrazliwi, to zapraszam do Afryki, Afganistanu, Peru i wielu innych miejsc na Ziemi, gdzie ludzie gina setkami i nikt na to nie zwraca uwagi.<br />
Dlaczego? Bo tak naprawde nikogo to nie obchodzi, a &#8220;poplakac&#8221; nad czyims losem jest w modzie.<br />
K. Carter, swietny fotograf, pokazal to, czego nie zobaczycie na zywo, bo nikt nie bedzie ryzykowal wyjazdu w taki region, gdzie nie ma klimatycacji, basenu, sluzby hotelowej.<br />
Zacznijcie wplaca pieniadze na konta wielu akcji humanitarnych, a moze uratujecie kogos zycie.<br />
W Afryce bylem roku. Wyslala mnie tam jedna z agencji. Wierzcie mi - trzeba miec cholerne nerwy i odpornosc, by to wszystko przetrwac, a noce do dzis bywaja przerazajace. Rozumiem Cartera, choc nie chce skonczyc tak, jak on.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Klos</title>
		<link>http://lanooz.net/446#comment-8333</link>
		<dc:creator>Klos</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 16 Jan 2008 11:58:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/446#comment-8333</guid>
		<description>A kto obiecywał łatwiznę? ;-)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A kto obiecywał łatwiznę? ;-)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Lanooz</title>
		<link>http://lanooz.net/446#comment-8317</link>
		<dc:creator>Lanooz</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 15 Jan 2008 20:39:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/446#comment-8317</guid>
		<description>"łatwo powiedzieć, trudniej zrobić"</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8220;łatwo powiedzieć, trudniej zrobić&#8221;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Klos</title>
		<link>http://lanooz.net/446#comment-8310</link>
		<dc:creator>Klos</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 15 Jan 2008 15:38:25 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/446#comment-8310</guid>
		<description>Wszyscy ci oskarżyciele reportera są najlepszym dowodem, że wciskając spust aparatu dokonał właściwego wyboru. Bo dlaczego ci, którzy tyle mu zarzucają nie spakują walizek i nie pojadą Afryki ratować takich dzieci? Właśnie dlatego, że nie WIDZĄ, nie mijają tego dziecka osobiście - tak jakby to czyniło różnicę i pozwalało im oskarżać tego kto był na miejscu.

Wydaje im się, że jeśli czegoś nie widzą to są usprawiedliwieni (choć doskonale o tym wiedzą), a jak zobaczą to nagle zaczynają reagować tak jakby problem pojawił się dopiero w tym momencie. 

Potocznie uważa się, że "ludzkie" oznacza "działać pod wpływem chwilowych emocji". Może, ale udzie są też zdolni by budować podstawę swojego działania na nieco pewniejszym gruncie - z dużo większym pożytkiem dla szlachetnych celów.

Carter na pewno miał wystarczająco dużo wyobraźni by wiedzieć, jaka jest skala problemu. Ale pokazał to co zobaczył milionom ludzi, którzy tej wyobraźni nie mają i potrzebują tego obrazu by przejąć się losem Afryki. Można z pewnością założyć, że ta fotografia przyniosła głodującym w Afryce bardzo wiele pożytku.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wszyscy ci oskarżyciele reportera są najlepszym dowodem, że wciskając spust aparatu dokonał właściwego wyboru. Bo dlaczego ci, którzy tyle mu zarzucają nie spakują walizek i nie pojadą Afryki ratować takich dzieci? Właśnie dlatego, że nie WIDZĄ, nie mijają tego dziecka osobiście - tak jakby to czyniło różnicę i pozwalało im oskarżać tego kto był na miejscu.</p>
<p>Wydaje im się, że jeśli czegoś nie widzą to są usprawiedliwieni (choć doskonale o tym wiedzą), a jak zobaczą to nagle zaczynają reagować tak jakby problem pojawił się dopiero w tym momencie. </p>
<p>Potocznie uważa się, że &#8220;ludzkie&#8221; oznacza &#8220;działać pod wpływem chwilowych emocji&#8221;. Może, ale udzie są też zdolni by budować podstawę swojego działania na nieco pewniejszym gruncie - z dużo większym pożytkiem dla szlachetnych celów.</p>
<p>Carter na pewno miał wystarczająco dużo wyobraźni by wiedzieć, jaka jest skala problemu. Ale pokazał to co zobaczył milionom ludzi, którzy tej wyobraźni nie mają i potrzebują tego obrazu by przejąć się losem Afryki. Można z pewnością założyć, że ta fotografia przyniosła głodującym w Afryce bardzo wiele pożytku.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Klos</title>
		<link>http://lanooz.net/446#comment-8302</link>
		<dc:creator>Klos</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 15 Jan 2008 09:29:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/446#comment-8302</guid>
		<description>Jest wschodnia wersja tej historii. Wprawdzie w wersji mi znanej dotyczyła skorpionów topiących się w rzece (ratujący mógł dodatkowo zostać ukąszony), ale jego odpowiedź pasowałaby także do rozgwiazd:

"Naturą rozgwiazd jest wypadać na brzeg. Moją naturą jest wrzucać je z powrotem do wody."

Ilekroć przypomni mi się ta historia - wyciągam z niej nieco inny wniosek.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jest wschodnia wersja tej historii. Wprawdzie w wersji mi znanej dotyczyła skorpionów topiących się w rzece (ratujący mógł dodatkowo zostać ukąszony), ale jego odpowiedź pasowałaby także do rozgwiazd:</p>
<p>&#8220;Naturą rozgwiazd jest wypadać na brzeg. Moją naturą jest wrzucać je z powrotem do wody.&#8221;</p>
<p>Ilekroć przypomni mi się ta historia - wyciągam z niej nieco inny wniosek.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Cici</title>
		<link>http://lanooz.net/446#comment-8274</link>
		<dc:creator>Cici</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 13 Jan 2008 15:55:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/446#comment-8274</guid>
		<description>Arturo Perez-Reverte pisał o tym w "Na terytorium Komanczów". Na wojnie reporter ma wybór: robi swoje i nie patrzy na nic innego lub zaczyna wszystkim pomagać, nie robi żadnych reportaży i ginie. 
W Afryce wygląda to trochę inaczej - niemożliwością jest pomóc każdemu. I nawet gdyby pomógł tej dziewczynce, to niedaleko znalazłby następną. Która też potrzebowałaby pomocy. Koło się zamyka. [wystarczy Kapuścińskiego poczytać]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Arturo Perez-Reverte pisał o tym w &#8220;Na terytorium Komanczów&#8221;. Na wojnie reporter ma wybór: robi swoje i nie patrzy na nic innego lub zaczyna wszystkim pomagać, nie robi żadnych reportaży i ginie.<br />
W Afryce wygląda to trochę inaczej - niemożliwością jest pomóc każdemu. I nawet gdyby pomógł tej dziewczynce, to niedaleko znalazłby następną. Która też potrzebowałaby pomocy. Koło się zamyka. [wystarczy Kapuścińskiego poczytać]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: lavinka</title>
		<link>http://lanooz.net/446#comment-8251</link>
		<dc:creator>lavinka</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 12 Jan 2008 20:34:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/446#comment-8251</guid>
		<description>Co w tym jest z tą rozgwiazdą.... nie wiem czy umiałabym pomóc temu dziecku na miejscu fotografa... czasem sama łapię się na tym,że robię zdjęcia ruin zamiast myśleć jak je odnowić... to chyba taka choroba fotograficzna... :L</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Co w tym jest z tą rozgwiazdą&#8230;. nie wiem czy umiałabym pomóc temu dziecku na miejscu fotografa&#8230; czasem sama łapię się na tym,że robię zdjęcia ruin zamiast myśleć jak je odnowić&#8230; to chyba taka choroba fotograficzna&#8230; :L</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: pielgrzym</title>
		<link>http://lanooz.net/446#comment-8250</link>
		<dc:creator>pielgrzym</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 12 Jan 2008 19:53:14 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/446#comment-8250</guid>
		<description>Dla mnie to paradoks, że człowiek o takiej wrażliwości nie pomógł temu dziecku. Jeszcze większym paradoksem jest, że tak wrażliwi ludzie potrafią sobie poradzić w tak szalonych okolicznościach (jak widać płacą za to słono...). 

PS. Czy Kevin Carter nie kojarzy Wam się nieco z Lordem Jimem? :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dla mnie to paradoks, że człowiek o takiej wrażliwości nie pomógł temu dziecku. Jeszcze większym paradoksem jest, że tak wrażliwi ludzie potrafią sobie poradzić w tak szalonych okolicznościach (jak widać płacą za to słono&#8230;). </p>
<p>PS. Czy Kevin Carter nie kojarzy Wam się nieco z Lordem Jimem? :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: dRaiser</title>
		<link>http://lanooz.net/446#comment-8247</link>
		<dc:creator>dRaiser</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 12 Jan 2008 18:40:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/446#comment-8247</guid>
		<description>Każdy reporter w takiej sytuacji zadaje sobie pytanie: czy chce być biernym dziennikarzem czy pomocnym, "ludzkim" człowiekiem? W Polsce to nie jest tak bardzo dobitne, co widać chociażby po akcjach dziennikarzy angażujących się czy wywołujących afery polityczne, ale na świecie dziennikarze za wszelką cenę są wyuczeni opisywać tematy, ale nie być ich przyczyną.

Nie jestem pewien tego co napisałem, z góry więc wybaczcie, jeśli piszę głupoty.

A przy okazji - wczoraj wieczorem bodaj na TVN leciał film, w którym lekarz chciał wynaleźć sposób na stworzenie kości dla osób niepełnosprawnych, ale kosztem jego badań musiało umrzeć masowo wiele bezdomnych ludzi (tych porywał dla eksperymentów). Ciekawe, jaki oni mieli na ten temat zdanie... Tak apropo "Starfish".</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Każdy reporter w takiej sytuacji zadaje sobie pytanie: czy chce być biernym dziennikarzem czy pomocnym, &#8220;ludzkim&#8221; człowiekiem? W Polsce to nie jest tak bardzo dobitne, co widać chociażby po akcjach dziennikarzy angażujących się czy wywołujących afery polityczne, ale na świecie dziennikarze za wszelką cenę są wyuczeni opisywać tematy, ale nie być ich przyczyną.</p>
<p>Nie jestem pewien tego co napisałem, z góry więc wybaczcie, jeśli piszę głupoty.</p>
<p>A przy okazji - wczoraj wieczorem bodaj na TVN leciał film, w którym lekarz chciał wynaleźć sposób na stworzenie kości dla osób niepełnosprawnych, ale kosztem jego badań musiało umrzeć masowo wiele bezdomnych ludzi (tych porywał dla eksperymentów). Ciekawe, jaki oni mieli na ten temat zdanie&#8230; Tak apropo &#8220;Starfish&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Lanooz</title>
		<link>http://lanooz.net/446#comment-8245</link>
		<dc:creator>Lanooz</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 12 Jan 2008 18:14:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/446#comment-8245</guid>
		<description>@Rys - wg mnie ta sytuacja nie rodzi aż tak takich typowych pytań. Bardziej bym wspomniała o tym wydarzeniu gdzie artysta wystawił głodującego psa na wystawę. Cco jak sie potem okazało jednak go dokarmiał.

@kmh - są 2 piosenki o nim, jest i film o jego życia jak i, o ile dobrze pamietam, książka :) Nikt nie wie czy przeżyła czy nie, tylko snuto domysły nic więcej.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Rys - wg mnie ta sytuacja nie rodzi aż tak takich typowych pytań. Bardziej bym wspomniała o tym wydarzeniu gdzie artysta wystawił głodującego psa na wystawę. Cco jak sie potem okazało jednak go dokarmiał.</p>
<p>@kmh - są 2 piosenki o nim, jest i film o jego życia jak i, o ile dobrze pamietam, książka :) Nikt nie wie czy przeżyła czy nie, tylko snuto domysły nic więcej.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: kmh</title>
		<link>http://lanooz.net/446#comment-8244</link>
		<dc:creator>kmh</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 12 Jan 2008 17:58:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/446#comment-8244</guid>
		<description>Świetny materiał na film/książkę/komiks.

Kwestia jeszcze taka, że jeśli reporter wykonuje swój zawód, jeździ po świecie do takich rejonów i chce wykonywać swoją robotę, to musi być uodporniony. Jeżeli chce tam pojechać i ratować dzieci bezpośrednio, to może się zatrudnić w Unicefie.

No ale to jak było w końcu, przeżyła czy nie? :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Świetny materiał na film/książkę/komiks.</p>
<p>Kwestia jeszcze taka, że jeśli reporter wykonuje swój zawód, jeździ po świecie do takich rejonów i chce wykonywać swoją robotę, to musi być uodporniony. Jeżeli chce tam pojechać i ratować dzieci bezpośrednio, to może się zatrudnić w Unicefie.</p>
<p>No ale to jak było w końcu, przeżyła czy nie? :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
