<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	>
<channel>
	<title>Comments on: Ambitna muzyka zginie z nami #2</title>
	<atom:link href="http://lanooz.net/171/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://lanooz.net/171</link>
	<description>kinda personal weblog</description>
	<pubDate>Tue, 06 Jan 2009 02:06:58 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.7</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>By: ambitne</title>
		<link>http://lanooz.net/171/comment-page-1#comment-10201</link>
		<dc:creator>ambitne</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Jun 2008 22:53:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/171#comment-10201</guid>
		<description>&lt;a href="http://www.ambitne.com" title="ambitne.com" rel="nofollow"&gt;ambitne.com a propo muzyka ambitna</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.ambitne.com" title="ambitne.com" rel="nofollow">ambitne.com a propo muzyka ambitna</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Lanooz</title>
		<link>http://lanooz.net/171/comment-page-1#comment-2063</link>
		<dc:creator>Lanooz</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 15 Mar 2007 21:20:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/171#comment-2063</guid>
		<description>Wg mnie każdy nowy utwór (...w większości) ma coś innowacyjnego. Nuty są jak liczby, można je ułożyć w nieskończenie wielu ciągach, sekwencjach.

&lt;blockquote&gt;I moim skromnym zdaniem stopień “ambitności” muzyki nie zależy od gustu.&lt;/blockquote&gt;
Aryn, masz rację - ale ja opisuję to co zaobserwowałam w otoczeniu. Że ludzie oceniaja tą 'ambitność' wg gustu....</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wg mnie każdy nowy utwór (&#8230;w większości) ma coś innowacyjnego. Nuty są jak liczby, można je ułożyć w nieskończenie wielu ciągach, sekwencjach.</p>
<blockquote><p>I moim skromnym zdaniem stopień “ambitności” muzyki nie zależy od gustu.</p></blockquote>
<p>Aryn, masz rację - ale ja opisuję to co zaobserwowałam w otoczeniu. Że ludzie oceniaja tą &#8216;ambitność&#8217; wg gustu&#8230;.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Fanatyk</title>
		<link>http://lanooz.net/171/comment-page-1#comment-2056</link>
		<dc:creator>Fanatyk</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 15 Mar 2007 17:23:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/171#comment-2056</guid>
		<description>Wedle tej definicji ambitna nie jest:
* Metallica
* The Dors
* Bee Gees
* Chopin
* Mozart
* ect. ect.
bo przecież nic nowego nie odkryli.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wedle tej definicji ambitna nie jest:<br />
* Metallica<br />
* The Dors<br />
* Bee Gees<br />
* Chopin<br />
* Mozart<br />
* ect. ect.<br />
bo przecież nic nowego nie odkryli.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Chłopiec z dynamitu</title>
		<link>http://lanooz.net/171/comment-page-1#comment-2048</link>
		<dc:creator>Chłopiec z dynamitu</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 15 Mar 2007 12:37:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/171#comment-2048</guid>
		<description>Jest. Wystarczy poszukać.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jest. Wystarczy poszukać.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Fanatyk</title>
		<link>http://lanooz.net/171/comment-page-1#comment-2045</link>
		<dc:creator>Fanatyk</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 15 Mar 2007 08:24:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/171#comment-2045</guid>
		<description>Chłopcze (Chłopcu?) czyli wedle twojej teorii takiej muzyki NIE MA!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Chłopcze (Chłopcu?) czyli wedle twojej teorii takiej muzyki NIE MA!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Chłopiec z dynamitu</title>
		<link>http://lanooz.net/171/comment-page-1#comment-2014</link>
		<dc:creator>Chłopiec z dynamitu</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 14 Mar 2007 15:44:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/171#comment-2014</guid>
		<description>Jak dla mnie to prosta sprawa - ambitna muzyka to taka, która sama przeciera nowe szlaki, odrzucając wytarte schematy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jak dla mnie to prosta sprawa - ambitna muzyka to taka, która sama przeciera nowe szlaki, odrzucając wytarte schematy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Aryn</title>
		<link>http://lanooz.net/171/comment-page-1#comment-1885</link>
		<dc:creator>Aryn</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 11 Mar 2007 10:53:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/171#comment-1885</guid>
		<description>Ej, mój komentarz brzmi inaczej, niż go napisałam ;) Ostatniego zdania nie powiedziałam :)
Otóż ja dalej mam nieco inny pogląd na tę sprawę. Zgadzam się ze swoim poprzednikiem- "Nie można (...) traktować każdej sekwencji dźwięków czy chaotycznego bełkotu jako (dobrą) muzykę, tak jak nie każdy obraz czy utwór literacki możemy nazwać arcydziełem. Trzeba umieć odróżnić komerchę od prawdziwej twórczości."
Muzykę moim zdaniem można oceniać także pod względem przesłania. Mogę zgodzić się, że piosenki na ogół to przesłanie mają, jeśli pominiemy skończone gnioty wyrosłe tylko po to, by ktoś mógł zbić dużą kasę. Ale liczy się także jakość tego przesłania i sposób, w jaki jest ono "podane" (tutaj łączy się to zarówno ze słowami tej piosenki, jak i ze stroną instrumentalną, techniczną). Nie może być też tak, że jedna osoba przesłanie widzi, a druga nie. To generalnie jest widoczne- interpretacja utworu jest możliwa nawet wtedy, gdy utwór się nie podoba. To tak jak ze zwykłymi wierszami- może nie podobać się Herbert, ale wiersz zinterpretować można spokojnie.
I moim skromnym zdaniem stopień "ambitności" muzyki nie zależy od gustu. To, że komuś nie podoba się, przykładowo, twórczość Jacka Kaczmarskiego, nie oznacza, że nie jest to twórczość ambitna. Tak samo, jak to, że komuś nie podobają się obrazy Turnera, nie oznacza, że nie był dobrym malarzem. Jeśli komuś nie podoba się "Madame Butterfly" albo "Carmen", to nie znaczy, że to są złe i nieambitne opery. Bo przecież to wszystko to dzieła z "wyższej półki". Gusta danego odbiorcy nic do tego nie mają.
Oczywiście, nie wszystkie zespoły muzyczne można porównać na zasadzie "który jest bardziej ambitny". Wiele jest na podobnym poziomie i nie ma sensu tworzyć sztucznych podziałów.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ej, mój komentarz brzmi inaczej, niż go napisałam ;) Ostatniego zdania nie powiedziałam :)<br />
Otóż ja dalej mam nieco inny pogląd na tę sprawę. Zgadzam się ze swoim poprzednikiem- &#8220;Nie można (&#8230;) traktować każdej sekwencji dźwięków czy chaotycznego bełkotu jako (dobrą) muzykę, tak jak nie każdy obraz czy utwór literacki możemy nazwać arcydziełem. Trzeba umieć odróżnić komerchę od prawdziwej twórczości.&#8221;<br />
Muzykę moim zdaniem można oceniać także pod względem przesłania. Mogę zgodzić się, że piosenki na ogół to przesłanie mają, jeśli pominiemy skończone gnioty wyrosłe tylko po to, by ktoś mógł zbić dużą kasę. Ale liczy się także jakość tego przesłania i sposób, w jaki jest ono &#8220;podane&#8221; (tutaj łączy się to zarówno ze słowami tej piosenki, jak i ze stroną instrumentalną, techniczną). Nie może być też tak, że jedna osoba przesłanie widzi, a druga nie. To generalnie jest widoczne- interpretacja utworu jest możliwa nawet wtedy, gdy utwór się nie podoba. To tak jak ze zwykłymi wierszami- może nie podobać się Herbert, ale wiersz zinterpretować można spokojnie.<br />
I moim skromnym zdaniem stopień &#8220;ambitności&#8221; muzyki nie zależy od gustu. To, że komuś nie podoba się, przykładowo, twórczość Jacka Kaczmarskiego, nie oznacza, że nie jest to twórczość ambitna. Tak samo, jak to, że komuś nie podobają się obrazy Turnera, nie oznacza, że nie był dobrym malarzem. Jeśli komuś nie podoba się &#8220;Madame Butterfly&#8221; albo &#8220;Carmen&#8221;, to nie znaczy, że to są złe i nieambitne opery. Bo przecież to wszystko to dzieła z &#8220;wyższej półki&#8221;. Gusta danego odbiorcy nic do tego nie mają.<br />
Oczywiście, nie wszystkie zespoły muzyczne można porównać na zasadzie &#8220;który jest bardziej ambitny&#8221;. Wiele jest na podobnym poziomie i nie ma sensu tworzyć sztucznych podziałów.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Slavo</title>
		<link>http://lanooz.net/171/comment-page-1#comment-1840</link>
		<dc:creator>Slavo</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 09 Mar 2007 15:07:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/171#comment-1840</guid>
		<description>Ja też sądzę, że muzyka nie może być ambitna. Zgadzam się również, że każdy odkrywa coś innego w słuchanym utworze i w tej kwestii nie można się kłócić, który album czy pojedyncza piosenka jest lepsza - wszystko zależy od indywidualnego odbioru. Nie można jednak traktować każdej sekwencji dźwięków czy chaotycznego bełkotu jako (dobrą) muzykę, tak jak nie każdy obraz czy utwór literacki możemy nazwać arcydziełem. Trzeba umieć odróżnić komerchę od prawdziwej twórczości.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja też sądzę, że muzyka nie może być ambitna. Zgadzam się również, że każdy odkrywa coś innego w słuchanym utworze i w tej kwestii nie można się kłócić, który album czy pojedyncza piosenka jest lepsza - wszystko zależy od indywidualnego odbioru. Nie można jednak traktować każdej sekwencji dźwięków czy chaotycznego bełkotu jako (dobrą) muzykę, tak jak nie każdy obraz czy utwór literacki możemy nazwać arcydziełem. Trzeba umieć odróżnić komerchę od prawdziwej twórczości.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: elsen</title>
		<link>http://lanooz.net/171/comment-page-1#comment-1802</link>
		<dc:creator>elsen</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 07 Mar 2007 21:57:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/171#comment-1802</guid>
		<description>Wow, długa i treściwa notka.

ja tam lubię muzykę filmową... i to, co w ucho wpadnie, bez konkretnych gatunków, choć coś, co się nazywa disco polo i hip hop omijam jakoś z daleka.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wow, długa i treściwa notka.</p>
<p>ja tam lubię muzykę filmową&#8230; i to, co w ucho wpadnie, bez konkretnych gatunków, choć coś, co się nazywa disco polo i hip hop omijam jakoś z daleka.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Lanooz</title>
		<link>http://lanooz.net/171/comment-page-1#comment-1798</link>
		<dc:creator>Lanooz</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 07 Mar 2007 17:52:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/171#comment-1798</guid>
		<description>Powiedzieli to Ci, którym nie wpadło to do ucha. 

Oczywiście - jest podział, pomimo wielu 'nie zgodnych opinii'. Nie da się ukryć - i staram sie do wg niego funkcjonować. Dlatego potrafie nazwać jakiś twór 'ambitnym' a mam dystans do tych 'drugich'. Wyraziłam pewien swój pogląd, do którego już trudno sie aktualnie stosować.

Ty to rozumiesz, inni już nie bardzo.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Powiedzieli to Ci, którym nie wpadło to do ucha. </p>
<p>Oczywiście - jest podział, pomimo wielu &#8216;nie zgodnych opinii&#8217;. Nie da się ukryć - i staram sie do wg niego funkcjonować. Dlatego potrafie nazwać jakiś twór &#8216;ambitnym&#8217; a mam dystans do tych &#8216;drugich&#8217;. Wyraziłam pewien swój pogląd, do którego już trudno sie aktualnie stosować.</p>
<p>Ty to rozumiesz, inni już nie bardzo.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: dotth</title>
		<link>http://lanooz.net/171/comment-page-1#comment-1796</link>
		<dc:creator>dotth</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 07 Mar 2007 16:43:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/171#comment-1796</guid>
		<description>a kto powiedział, że Michael Jackson to nieambitna muzyka? albo, że muzyka z Evangelion'a, to nieambitna muzyka?
jasne, że jednemu sie podoba to, a drugiemu tamto, ale jednemu się podoba Michael Jackson, a drugiemu muzyka z Evangelion'a, ale wiedzą oboje i to, i to jest 'ambitną muzyką' i się nie będą kłócić. nie zależy to od gustu. ja nie lubię muzyki klasycznej (nie do końca nie lubię), ale wiem, że to 'ambitna muzyka'. tao samo sie tyczy jakiegoś tam electro, czy transu, czy hip-hopu itd, itd.
jak dla Ciebie nie podziału - to ok, ale dla mnie jest i będzie, jak i dla wielu, wielu innych.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>a kto powiedział, że Michael Jackson to nieambitna muzyka? albo, że muzyka z Evangelion&#8217;a, to nieambitna muzyka?<br />
jasne, że jednemu sie podoba to, a drugiemu tamto, ale jednemu się podoba Michael Jackson, a drugiemu muzyka z Evangelion&#8217;a, ale wiedzą oboje i to, i to jest &#8216;ambitną muzyką&#8217; i się nie będą kłócić. nie zależy to od gustu. ja nie lubię muzyki klasycznej (nie do końca nie lubię), ale wiem, że to &#8216;ambitna muzyka&#8217;. tao samo sie tyczy jakiegoś tam electro, czy transu, czy hip-hopu itd, itd.<br />
jak dla Ciebie nie podziału - to ok, ale dla mnie jest i będzie, jak i dla wielu, wielu innych.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Fanatyk</title>
		<link>http://lanooz.net/171/comment-page-1#comment-1794</link>
		<dc:creator>Fanatyk</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 07 Mar 2007 14:34:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/171#comment-1794</guid>
		<description>Uwaga będę demaskował :P
Ambitna muzyka to ta co się nie sprzedaje i trzeba jej wymyślać jakieś zalety żeby ktoś to kupił. Więc mówi się to jest "ambitna muzyka" dla ambitnych ludzi - no i dzieci lecą kupić żeby poprawić sobie swoje mniemanie o sobie.
Zastanów(cie) się czym jest ambicja a następnie czy muzyka może być ambitna.
Jest taka, która Ci się podoba lub nie, zmusza do myślenia lub nie, ale żeby ambitna?
Przykładowo ja lubię szanty - wybitnie nie zmuszają do myślenia co między innymi ma swoje silne historyczne uzasadnienie - nigdy nie twierdziłem, że to muzyka "o życiu" (jak HipHop :] ), czy, że zmusza mnie do myślenia. Nie! Słucham bo lubię, bo spor część szant ma rytm prawie, że marszowy  (zwłaszcza szanty kabestanowe) a ja taką muzykę lubię. Koniec (prawie).

2 wykonania tego samego utworu: http://www.box.net/public/6t9zs8ve8f - cholernie mi się podoba! (swoją drogą fragmenty były wykorzystane w jakiejś relkamie ostatnio - takie zabawki maszerujące do bagażnika auta...)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Uwaga będę demaskował :P<br />
Ambitna muzyka to ta co się nie sprzedaje i trzeba jej wymyślać jakieś zalety żeby ktoś to kupił. Więc mówi się to jest &#8220;ambitna muzyka&#8221; dla ambitnych ludzi - no i dzieci lecą kupić żeby poprawić sobie swoje mniemanie o sobie.<br />
Zastanów(cie) się czym jest ambicja a następnie czy muzyka może być ambitna.<br />
Jest taka, która Ci się podoba lub nie, zmusza do myślenia lub nie, ale żeby ambitna?<br />
Przykładowo ja lubię szanty - wybitnie nie zmuszają do myślenia co między innymi ma swoje silne historyczne uzasadnienie - nigdy nie twierdziłem, że to muzyka &#8220;o życiu&#8221; (jak HipHop :] ), czy, że zmusza mnie do myślenia. Nie! Słucham bo lubię, bo spor część szant ma rytm prawie, że marszowy  (zwłaszcza szanty kabestanowe) a ja taką muzykę lubię. Koniec (prawie).</p>
<p>2 wykonania tego samego utworu: <a href="http://www.box.net/public/6t9zs8ve8f" rel="nofollow">http://www.box.net/public/6t9zs8ve8f</a> - cholernie mi się podoba! (swoją drogą fragmenty były wykorzystane w jakiejś relkamie ostatnio - takie zabawki maszerujące do bagażnika auta&#8230;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
