American People are Friendly People [#2 NY]

Date June 30, 2009 Category Kategorie: polska i reszta świata, społeczeństwo

Wyobrażenie o Ameryce [NY] opierałam na filmach i innych podobnych mediach. Z jednej strony kochałam amerykańską kulturę, z drugiej byłam cyniczna w kwestii ludzi. “Amerykanie” – to brzmiało dla mnie jak synonim niewiedzy, otyłości, zaściankowości. Jakże to się teraz zmieniło.

Na dodatek, czytając przed wyjazdem przewodnik wysnułam różne nietrafne przypuszczenia, np. wciąż powtarzało się kwestie bezpieczeństwa, a raczej jego braku.
Np, nie zaleca się zapuszczanie się do Central Parku w dni powszednie, bo można zostać napadniętym – w biały dzień! Myślałam, że to zielone serce miasta jest oazą spokoju, niemalże jedyne miejsce gdzie można odetchnąć od zgiełku miasta. Jednakże jedynie w weekendy. 17-letnia znajoma wraca do NY w każde wakacje od wielu lat, a ani razu nie była dotychczas w Central Parku, ponieważ rodzicielka jej zabrania.
Nie mówiąc już o Harlemie, podobno najniebezpieczniejszej dzielnicy w całym mieście, stolicy Afroamerykanów, w której mieści sie mój hostel. Turyści w ogóle się tam nie zapuszczają, bo rzekomo groźnie może być i w dzień i w nocy.
Teraz zdaję sobie z tego sprawę, że ta niesława mogła się po części po prostu zrodzić z uprzedzeń do Afroamerykanów. Zaś uprzedzenie nie tylko biorą się z stereotypów, ale niestety też je wcielają w życie. Kogo tak się postrzega, takim się staje.
Wg. mapy zabójstw New York Times’a najczęstszymi napastnikami są czarni, zaś najczęstszymi ofiarami tych wykroczeń są..również czarni.

czytaj dalej...

Wordpress 2.8 – brak ogonków. Odsyfianie bazy.

Date June 14, 2009 Category Kategorie: site, wordpress

I oto jestem. Z powrotem w domu. Wybaczcie tą niską częstotliwość publikowania, ale siła wyższa. I najlepiej zacząć od mojego nieudanego startu.

Niedawno stwierdziłam, że warto zacząć blogować poczynając od aktualizacji Wordpressa do wersji 2.8. Tak też zrobiłam i momentalnie cały mój zapał został zgaszony – po aktualizacji wywaliło mi wszystkie polskie znaki.
Tak naprawdę nie byłam zaskoczona, bo moja baza zawsze miała problem z kodowaniem(rzekomo jest na latin2), a to ma swoje korzenie jeszcze za czasów mojego pierwszego hostingu. Będąc wtedy większym laikiem niż teraz, zapamiętałam jedynie to, że Superhost.pl robiło syf z kodowaniem bazy danych, niebawem odczułam to przy zmianie serwera na Dreamhost przy importowaniu bazy.

Kiedyś mnie to samo spotkało przy okazji aktualizacji i ostatecznie rozwią… tymczasowo zażegnałam problem. Bowiem rzekome rozwiązanie nie rozwiązywało problemu bazy, wiec trudno nazwać to rozwiązaniem. I tym razem się to na mnie odegrało, bo dawny sposób nie działał.

Po intensywnych poszukiwaniach, których rezultat się opierał na pradawnych wersjach wordpressa, stwierdziłam, że chyba najwyższy czas skonwertować bazę na utf-8. Nie ot zmiana etykietki z kodowaniem tabeli, tylko ingerencja w znaki w bazie. Od razu uprzedzę, że notepad++ nie dałby sobie z konwersją rady, próbowałam.
Znalazłam kilka skryptów i wtyczek do wordpressa, z czego wszystko wyglądało dość prowizorycznie a żadna wtyka nie gwarantowała bo były używane tylko na starych wersjach.
Konwersja bazy – jasne, nie ma problemu. Tylko, że tabele post_content i post_title w wp_posts posiadają jakieś indeksy typu FULLTEXT. I to, w jakiś tam dziwaczny sposób blokuje konwersje danych. Trzeba więc było ten indeks tymczasowo usunąć przez phpMyAdmina. A gdy już się pozbyłam indeksu (zapamiętać, żeby go potem dodać z powrotem), zainstalowałam wtyczkę BBWP2UTF8, ale zanim się ją uruchamia trzeba dodać następującą rzecz do wp-config.php
define('DB_CHARSET', 'utf8');
define('DB_COLLATE', '');

No to sru i konwersja pomyślnie przebiega z latin2(lub latin1, co za różnica) do utf-8_general_ci.

A to linki do innych skryptów, ale już nie wtyczek, które działają mniej więcej na tej samej zasadzie. Nie wiem tylko dlaczego u mnie nie zadziałały, chociaż wiem, że powinny.
http://yihui.name/en/2009/05/convert-mysql-database-to-utf-8-in-wordpress/

http://www.mydigitallife.info/2007/06/23/how-to-convert-character-set-and-collation-of-wordpress-database/

Zapewne niektórzy z was pukają się w czoło czytając moje wypociny. No cóż, laik musi sobie jakoś radzić :-)
Przynajmniej mam nadzieję już nie miewać problemów z bazą.

Generał Nil

Date May 17, 2009 Category Kategorie: film, kultura, polska i reszta świata, społeczeństwo

Z racji tego, że w środę maturzyści pisali matematyke, cała reszta szkoły zorganizowała pielgrzymkę do kina. Tak się ‘genialnie’ złożyło, że w kinach leci świetny, edukacyjny film na szkolne seanse – Generał Nil. Więc tak naprawdę nie mieliśmy specjalnie wyboru i musieliśmy się podporządkować dyrekcji.

Nie miałam żadnych wygórowanych oczekiwań co do filmu, więc nie trudno byłoby mnie zaskoczyć. Jednak Generał Nil nie zaskoczył, tylko utwierdził w wcześniejszych oczekiwaniach. Nie podobał mi się. Ni trochę.

czytaj dalej...

W stronę Nowego Świata #1

Date May 11, 2009 Category Kategorie: Personal, polska i reszta świata

captain-america.jpg

Kierunek: Stany Zjednoczone – Nowy Jork
Cel: Turystyka
Czas: Wakacje.
Okres: Miesiąc. Prawie.

USA! I’m coming!

Cieszę się jak przystało na wychowaną w dobie popkultury i konsumpcjonizmu; będzie to dla mnie jak podróż do magicznej krainy. Tak, jak to zawsze bywa z marzeniami dzieci o Disneylandzie ;-)
Oh, ten zachód. Może brzmi to kosmopolitycznie, ale nie szkodzi.

Nie wyjechałam wcześniej, z powodu tych niepokojów terrorystycznych, rodzice wykluczyli na jakiś czas wyjazdy do Stanów. Trochę czasu minęło, a terroryści wydaje się, mają chwilowo nerwy na wodzy; można lecieć!

I ze względu na przewidywalne warunki tego wyjazdu (Internet w zasięgu ręki, co się zazwyczaj mi nie zdarza podczas podróży) oczekujcie wakacyjny cykl wpisów o Stanach :-). Dziś #1: przygotowania do wyjazdu. Czyli cholerne formalności.


czytaj dalej...

Wiosna eventów

Date May 9, 2009 Category Kategorie: eventy, polska i reszta świata, warszawa

Znów czuję ten wiosenny flow w związku z nadchodzącymi piknikami, festiwalami itd w Warszawie. A wiec i wracam do pisania o nich.
Eventy na weekend:

Darmowe porady prawnicze, darmowe badania kardiologiczne i wzroku.

Jutro natomiast, przejdzie X Parada Schumana, akompaniować jej będzie miasteczko europejskie; wszystko poświęcone kwestii Uni Europejskiej.

Dla wrażeń muzycznych, oczywiście Juwenalia.

Planete Doc Review

Z cyklu filmowych doznań trzeba napomknąć festiwal filmowy Planete Doc Review, który się właśnie zaczął i będzie trwać do 17 maja. Impreza dość wysublimowana, wielu odrzuca sam fakt, że to festiwal filmów dokumentalnych. A sztuka dokumentu wbrew rzeczywistości, nie kojarzy się ze zbytnią wysoką szkołą jazdy.
Do niektórych filmów tworzone są debaty. Tematy około-kulturowe, społecznych a nawet ekonomicznych, tj “Co wolno w wolnej kulturze?” (m.in o licencji Creative Commons), “Co robią banki z naszymi pieniędzmi?” czy też “Iran dnia dzisiejszego – 30 lat po rewolucji” (a propos, czytam właśnie swietny komiks Marji Satrapi scisle powiazany z Iranem. Napiszę o nim kiedyś)
Planete Doc mam w liście /koniecznie do obejrzenia/

Dekonsumpcja 09

Jutro w sobotę mamy Dzień Sprawiedliwego Handlu. Przyznam się, że dopiero dzisiaj się dowiedziałam z gazety, na czym polega ta sprawiedliwość. Mówiąc skrótowo i kolokwialnie, chodzi o właściwe obchodzenie się z pracownikami niższej kategorii. Tzn, tych co zawsze wykonują najczarniejszą robotę, podczas gdy ci wyżej, kiwający palcami zyskują najwięcej. A więc kwestia wyrównania relacji między producentem a wykonawcą. Dobre warunki pracy, sprawiedliwy podział zysków, ochrona praw itd itp.
fairtrade coffee
Rys. z Metro, 09 V 2009
Akcja Dekonsumpcja 09, jest w ramach dnia Fair Trade, ma nam pomóc wybrać alternatywy do codziennych produktów. Program wygląda bardzo ciekawie.
PS: Z zaskoczeniem sie dowiaduje, ze Starbucks jest produktem Fair Trade.

WriteMonkey

Date April 29, 2009 Category Kategorie: Personal, software

typewriter.png

Moja grafomania w niejasny sposób stała się powodem mojej nietolerancji i wybredności w sprawie sposobu, miejsca i czasu pisania.
Niegdyś nie przywiązywałam wagi do tych elementów; żadna to była różnica pisać na postrzępionej kartce, na odwrocie zeszytu od matematyki w Wordzie, w notatniku czy w panelu bloga. A dzisiaj i pisanie trafiło na top-listę moich wybredności.

czytaj dalej...

Audiobook

Date April 7, 2009 Category Kategorie: kultura, literatura

audiobook.jpg

Od jakiegoś czasu nieustannie odczuwam głód literacki, naturalnie Pan Brak Czasu nie pozwolił mi czytać swobodnie książek. Jedną potrafiłam ciągnąć przez bardzo, bardzo długi czas, w rezultacie przyjemność znikała całkowicie. I co gorsza, pogrążałam się, chciwie wypożyczając fajne tytuły z biblioteki. Żeby potem oddać kilka nie przeczytanych.

Tymczasem w klasie zaczęłam trend słuchania audiobooków lektur szkolnych. W ten sposób zaliczyłam ‘Pana Tadeusza’ i ‘Lalkę’ (to pierwsze w porównaniu do drugiego było niemiłosiernie męczącym słuchowiskiem). Przypadło mi to do gustu.
Człowiek w życiu marnuje tyle czasu na ‘bezczynne czynności’: w podróży, w cholernie długiej kolejce do poczty, pod wiatą przystankową oczekując na autobus, który pewnie się spóźni pół godziny, podczas czekania aż pliki się zgrają, w przerwie na KitKat, podczas obiadu i miliardy godzin czekania na nie wiadomo co.
Każdy z nas zawsze myślał o tym co by mógłby robić w tym czasie ciekawszego, nie? I jako, że książkę raczej nie zawsze mogę poczytać, zbawieniem okazały się audiobooki.

czytaj dalej...

Czytaj, czytaj.

Date March 31, 2009 Category Kategorie: literatura, polska i reszta świata, społeczeństwo

pile-of-books.gifPolskie media w końcu mają namacalny dowód na spadek czytelnictwa i mogą ponarzekać jak bardzo sytuacja jest zła. Nie macie takiego wrażenia, że to od zawsze był wyjątkowo atrakcyjny temat? Spadek liczby czytelników? Przecież młodzież w ogóle nie docenia literatury albo Internet wszystkiemu szkodzi.
Tymczasem inna instytucja twierdzi, że co roku odnotowują coraz wyższą sprzedaż.

Dla mnie osobiście te badania są mało wiarygodne. Statystyki nie biorę na serio, w przeciwieństwie do innych co naprawdę wzięli sobie te liczby do serca. Przecież społeczeństwa nie można zmieścić w losowej, reprezentatywnej próbie mieszkańców, każdy jest wyjątkiem.
Ale spadek zapewne może być, choć również nie sądzę, żeby taki drastyczny.

Pomijając moje zażenowanie tym, że znów zwalono winę na Internet, który był jak do tej pory całkiem niezłym sojusznikiem czytelnictwa, ja pozwolę sobie winić za to oświatę.

czytaj dalej...

Zbieram się w kupkę.

Date March 28, 2009 Category Kategorie: Personal

Weszłam do panelu bloga i poczułam się obco. Ostatni raz byłam tu 2 tygodnie temu. To nie kwestia tego, ze blogowanie mi się znudziło czy mnie zmęczyło (te tendencje sie szerzą w blogosferze ostatnio), wręcz przeciwnie, ciągle miałam chęć naskrobania czegoś. A miałam co, ponieważ ciągle co jakiś czas jakiś pomysł na wpis wyskakiwał zza rogu.
Nie mogłam jednak. Nie potrafiłam.
Mogę powiedzieć, że nie miałam czasu i to byłaby prawda. Aczkolwiek jestem w pełni świadoma tego, że gdybym lepiej zarządzała czasem zapewne miałabym czas na wszystko, gdybym naprawdę zebrała swoje kawałki do kupy. Ostatnio czas straszliwie szybko wylewa mi się przez palce, to mnie tak niepokoi, ze aż paraliżuje.

W każdym razie, doszłam do takiego punktu, gdzie byłam naprawdę gotowa coś napisać (po takich przerwach zawsze się czuje jakbym zabierała się za pierwszy wpis) włączałam notatnik i nie potrafiłam wykrzesać żadnego słowa. O tylu rzeczach miałam się wygadać, a ostatecznie o żadnej nie napisałam.
Otóż po każdej najmniejszej przerwie czuję się niekomfortowo, próbując zakończyć tą stagnację. Im dłużej nie piszę, tym coraz mniejsza szansa przełamanie ciszy.
Ciekawe jak bardzo musiałabym to ciągnąć by dotrzeć do tego szczytu, który by już mi kompletnie wybił blogowanie z głowy? Na tą chwilę powiem, że to niemożliwe, na szczęście.
Bez względu na czytelników, bzdury czy nie, nie mogłabym się powstrzymać od pisania. To coś co pomaga mi utrzymywać mózg w stanie czynnym, to jest coś co mnie zajmuje i no..to takie przyjemne; ta grafomania.. ;)
Tym razem, w końcu zdeterminowana by wyjść ze stagnacji, znalazłam patent – napisałam o niej.

Bełkot czy nie. Wreszcie coś z siebie wyplułam! :>

Dobry Bóg

Date February 25, 2009 Category Kategorie: społeczeństwo

Wiedzieliście, że Bóg zabił 2,301,417 ludzi, podczas gdy Szatan 10? Ja nie wiedziałam, jednak jakby nie patrzeć, to nie jest takie zaskakujące.
Nie w przypadku Biblii, gdzie można znaleźć tak dużo sprzeczności, że każdy zawistny ateista będzie się w nich pławił. Ale i tak każdą sprzeczność wierzący sobie spokojnie wytłumaczy.
Ja widzę to tak: przede wszystkim Dobry Bóg, koniecznie musi wybaczać. On raczej nie bierze pod uwagę jakiejkolwiek resocjalizacji recydywisty. Dobry Bóg to raczej taki co poprawnie i konsekwentnie egzekwuje zasady tzw dobra i zła. Dobrego Boga mamy się bać, to dlatego ludzie maja względem niego tyle pokory, to dlatego oddaje się całe życie w służbie Bogu. Trochę jak patologiczny ojciec, co będzie fanatycznie bronił swoich potomków, bił ich dla ich własnego dobra, straszył by ich nauczyć. To Dobry Bóg, ale czy dobry ojciec?

czytaj dalej...

Strona 1/2612345»...Ostatni »